Na drodze krajowej K28 w Makowie Podhalańskim zarządca drogi zastosował nową organizację ruchu. W związku z tym apelujemy do kierowców aby zastosowali się do zamieszczonych znaków i nie jeździli „na pamięć”. Może to słono kosztować i rodzić inne, jeszcze bardziej przykre konsekwencje.
Zmiana organizacji ruchu obowiązuje na drodze krajowej K28 na terenie miasta Makowa Podhalańskiego. Zostały zamontowane znaki D-42 obszar zabudowany, który zaczyna się przed jednostką Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej i obowiązuje na części ulicy Makowskiej, ul. Wolności, a także na ul. 3 Maja w Makowie Podhalańskim, aż do miejscowości Białka.
- W związku ze zmianą organizacji ruchu, prosimy kierowców o zwracanie uwagi na zachowanie innych uczestników ruchu oraz stosowanie się do znaków i nie jeżdżenie „na pamięć” - mówi Wojciech Copija, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.Reklama
Przypominamy, że dotychczas pomiędzy Suchą Beskidzką, a centrum Makowa Podhalańskiego obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h. Wraz z wprowadzeniem terenu zabudowanego drogowcy, zgodnie z zapowiedziami o których donosiliśmy jako pierwsi, zdemontowali znaki podnoszące limit prędkości do 70 km/h. To powoduje, że pomiędzy Suchą a Makowem trzeba teraz poruszać się o 20 km/h wolniej. Ponadto złapani przez policjantów na przekroczeniu limitu o 50 km/h nie tylko staną się ubożsi o 400-500 zł, ale i na trzy miesiące utracą prawo jazdy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze