Reklama


LIGA OKRĘGOWA OŚWIECIMSKA: Zagadkowa niemoc Babiej Góry w drugiej połowie

22/05/2023 00:25

Po końcowym gwizdku sędziego wielu piłkarzy Babiej Góry i Skawy Wadowice upadło na murawę i nie dowierzało, że ten mecz zakończył się remisem.

Do Suchej Beskidzkiej przyjechał lider (przed tą kolejką), Skawa Wadowice, który walczy z Brzeziną Osiek o bezpośredni awans do piątej ligi. Babia Góra tymczasem walczy o to, żeby się spokojnie utrzymać się w lidze. Patrząc pod tym kątem, remis ze Skawą nie był złym rozwiązaniem dla suskiej drużyny tym bardziej że Skawa w tej rundzie jeszcze nie przegrała. Patrząc na cały mecz, to trudno sobie wyobrazić, jak to jest możliwe, że Babia Góra zagrała taką, a nie inną drugą połowę i na własne życzenie oddała wadowiczanom dwa punkty.

Nie wiadomo, czy to otoczka spotkania, wysoka temperatura czy jeszcze coś innego wpłynęły na poczynania obu zespołów, w pierwszym fragmencie gry, ale spotkanie to zaczęło się od szeregu błędów po obu stronach. Próbowali nad tym chaosem zapanować trenerzy: Maciej Żak mógł z murawy próbować uspokajać swoich podopiecznych słowami: "Spuśćcie ciśnienie. To mecz taki sam, jak każdy inny", a Krzysztof Wądrzyk z ławki rezerwowych nie dowierzał, że jego podopieczni oddali trzykrotnie w dziecinny sposób piłkę rywalowi.

Reklama

Otoczka była świetna, bo dawno stadion przy ulicy Mickiewicza nie odwiedziło tylu kibiców. Byli fani Babiej Góry, Skawy i fani, koledzy Douglasa Ramosa, którzy w większości opuścili stadion w momencie, gdy ten zszedł z boiska.

Dobrze się zatem stało, że w tym meczu stosunkowo szybko padł gol. Dośrodkowanie z prawej strony Wojtka Chrapli na raty, ale ostatecznie na gola zamienił Szymon Żuk. Kilka minut później na uderzenie z dystansu zdecydował się jeden z zawodników gospodarzy. Grzegorz Steczek nie bez problemów, ale opanował piłkę.

Reklama

Babia Góra stopniowo, ale zaczynała przełamywać swoją "nieśmiałość". Szybko okazało się zresztą, że nie tylko lider nie jest taki straszny, ale to suska drużyna jest w stanie poważnie mu zaszkodzić. 

Uczulał swoich podopiecznych na skrzydłowych Babiej Góry trener Żak. Niezbyt skutecznie. Bohaterem pierwszej połowy został Łukasz Gołuszka, który najpierw doprowadził mocnym strzałem w krótki róg do remisu, następnie to po faulu na nim drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Karol Kozieł i wreszcie to po faulu na nim Babia Góra miała rzut karny zamieniony na gola przez Macieja Stróżaka

Reklama

Babia Góra ostatnie dwadzieścia minut pierwszej połowy zagrała zresztą bardzo dobrze i zasłużenie wyszła na prowadzenie. Wielką ochotę do gry przejawiał Mateusz Oleksy, raz po raz wchodząc w interakcje z zawodnikami Skawy, pokazywał się Douglas, o Gołuszce już było. Pozostali zawodnicy również "robili robotę", bo akcje ofensywne suskiej drużyny nie brały się znikąd. Czasami brakowało szczęścia, jak wtedy, gdy po dośrodkowaniu Douglasa nie opanował piłki na szóstym metrze Maciej Stróżak, albo gdy po dalekim wykopie Steczka, Oleksy uprzedził bramkarza Rafała Zielińskiego, lecz nie skierował piłki do bramki.

Reklama

Gospodarze wiedzieli zatem, że jak mają piłkę i atakują Skawę, to wszystko działa na ich korzyść. Tym bardziej trudno jest pojąć to, co się wydarzyło w drugiej połowie. Teraz proponuję rzucić okiem na statystyki w drugiej połowie. Jeden celny strzał oddała w niej Babia Góra - uczynił to Gołuszka w... 90 minucie! Chwilę wcześniej jedenastkę wykorzystał Piotr Świerczyński i doprowadził do wyrównania.

Sygnał do tego, że coś jest nie tak, dał po przerwie bramkarz Babiej Góry. Najpierw wyjechał z piłką za pole karnę i goście mieli rzut wolny. Chwilę później był o krok od zaliczenia asysty przy golu nacierającego na niego zawodnika Skawy. Skończyło się na strachu suskich kibiców.

Reklama

Babiej Górze w drugiej połowie nie wychodziło absolutnie nic. Cofnięta na swoją połowę liczyła, że przetrwa 45 minut mimo tego, że grała przecież z przewagą jednego zawodnika, a w pierwszej połowie atakowała Skawę grając i 11 na 11. Kuriozalne było to, gdy w 80 minucie przy linii końcowej jak najdłużej przy piłce starał się utrzymać Beniamin Łuczak, żeby tylko ukraść cenne sekundy.

Trener Żak zagrał va banque i mimo wszystko, chociaż zremisował, to wygrał. Z przodu grała trójka zawodników, która absorbowała uwagę suskiej drużyny. Dwukrotnie na bramkę Steczka strzelał Żuk i dwukrotnie musiał się nagimnastykować bramkarz Babiej Góry. 

Reklama

Atomowy strzał rezerwowego Marka Kuzia minął o pół metra lewy słupek bramki Steczka. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę nad poprzeczką przeniósł Bartłomiej Woźniak. Wreszcie upragniony przez Skawę gol został zdobyty z wspomnianego rzutu karnego.

Po tym meczu chciałoby się tylko wierzyć, że nigdy podobnej narracji w żadnym spotkaniu nie wybierze już Babia Góra. Skawa tymczasem może się cieszyć, że wywiozła drugi w tej rundzie punkt z powiatu suskiego. - To nie była strata dwóch punktów, ale wywalczony jeden punkt - podsumował zresztą spotkanie w Suchej Beskidzkiej, trener Żak nawiązując do swojej wypowiedzi z poprzedniej wizyty w powiecie suskim, gdy Skawa zremisowała w Juszczynie.

Reklama

A co na to trener Krzysztof Wądrzyk?

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA - SKAWA WADOWICE:

I POŁOWA:

  BABIA GÓRA SKAWA WADOWICE
STRZAŁY 4 4
STRZAŁY CELNE 3 4
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 1 0
RZUTY ROŻNE 3 0
SPALONE 0 1
FAULE 8 14
Ż.K. / CZ. K. 0/0 3/1

II POŁOWA:

  BABIA GÓRA SKAWA WADOWICE
STRZAŁY 1 7
STRZAŁY CELNE 1 2
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 0 5
RZUTY ROŻNE 2 2
SPALONE 2 1
FAULE 9 10
Ż.K. / CZ. K. 5/0 1/0

CAŁY MECZ:

  BABIA GÓRA SKAWA WADOWICE
STRZAŁY 5 11
STRZAŁY CELNE 4 6
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 1 5
RZUTY ROŻNE 5 2
SPALONE 2 2
FAULE 17 24
Ż.K. / CZ. K. 5/0 4/1

Babia Góra Sucha Beskidzka - Skawa Wadowice 2:2 (2:1)

Gole dla Babiej Góry: Gołuszka, Stróżak (k.).

Gole dla Skawy: Żuk, Świerczyński (k.)

Czerwona kartka: Kozieł (Skawa).

Składy:

Babia Góra: Steczek - Żmuda, Łuczak, Janiczak (69' Wójtowicz), Siwiec, Carvalho (69' Szwed), Gołuszka, Baziński, Bielarz, Stróżak, Oleksy (69' Starowicz).

Reklama

Skawa: Zieliński - Woźniak (83' Trzupek), Żak, Kozieł, Bernat, Rzeszutko, Żuk, Chrapla (46' Jończyk), Drobniak (68' Kuzia), Świerczyński, Mleczko (46' Caban).

Kolejka nr 26
2023-05-20
16:00 Hejnał Kęty 3  :  2 LKS Gorzów
17:00 LKS Zgoda Byczyna 0  :  3 LKS Bobrek
17:00 Górnik Brzeszcze 0  :  3 Nadwiślanin Gromiec
17:00 Brzezina Osiek 3  :  0 LKS Żarki
14:00 Naroże Juszczyn 8  :  1 Ciężkowianka Jaworzno
17:00 LKS Rajsko 7  :  1 Fablok Chrzanów
2023-05-21
17:00 Halniak Targanice 1  :  2 Victoria 1918 Jaworzno
17:00 Babia Góra Sucha Beskidzka 2  :  2 Skawa Wadowice

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Skawa Wadowice 30 63 65 27
2 Brzezina Osiek 30 62 53 25
3 Halniak Targanice 30 57 82 52
4 LKS Gorzów 30 55 70 37
5 LKS Rajsko 30 51 61 49
6 Victoria 1918 Jaworzno 30 50 59 47
7 Naroże Juszczyn 30 48 60 45
8 LKS Bobrek 29 45 50 45
9 Nadwiślanin Gromiec 30 41 58 53
10 Górnik Brzeszcze 30 41 50 51
11 LKS Zgoda Byczyna 30 35 35 54
12 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 34 43 55
13 Hejnał Kęty 29 28 46 70
14 LKS Żarki 30 24 32 54
15 Fablok Chrzanów 30 23 35 82
16 Ciężkowianka Jaworzno 30 12 29 82


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama