Dobrze, a nawet bardzo dobrze zaczęła się sobota dla zawodników Naroża Juszczyn i Babiej Góry.
Malowniczo zagubiony wśród pól stadion w Osieku pozostał jednym z najmniej gościnnych miejsc dla Babiej Góry w wadowickiej Okręgówce. Przed sobotnim popołudniem ostatnich wywiezionych punktów należało szukać w czasach, gdy reprezentacja Polski miała jeszcze Michała Żyrę z Legii, a Krzysztof Mączyński przyjeżdżał na zgrupowanie aż z Chin.
W powiecie oświęcimskim nie mogli pojawić się pauzujący za kartki Amadeusz Żmuda i Tomasz Szarlej. Trener musiał zatem wykonać korektę w formacji defensywnej, stąd po raz pierwszy wiosną zobaczyliśmy od początku Michała Wójtowicza i Jakuba Kociołka. Od pierwszych minut zagrał także Kamil Bielarz, a Robert Starowicz tym razem pierwsze kopnięci piłki oglądał z ławki rezerwowych. Po rozczarowująco flegmatycznym starciu przed tygodniem Babia Góra miała wyjść bez zbędnego respektu przed piątym zespołem w lidze.
Kluczowe wydarzenia dla końcowego rezultatu rozegrały się między 50 a 60 minutą. Zaczęło się od jednej z najlepszych akcji Babiej Góry w sezonie, którą zainaugurował przejęciem piłki w okolicy połowy boiska Gabriel Janiczak. Po rajdzie wzdłuż linii bocznej odesłał futbolówkę do będącego w szesnastce Beniamina Łuczaka, a ten błyskawicznie oddał ją do uwalniającego się od obstawy Macieja Stróżaka. Ósmy gol na koncie najskuteczniejszego w ostatnich latach zawodnika Babiej Góry był już tylko formalnością. Przed upływem kolejnych 10 minut meczu wszystko, co miało pójść źle dla suskiej drużyny, poszło katastrofalnie.
Wyrównanie padło po ogromnej wyrwie w ustawieniu obronnym, którą suszanie próbowali jeszcze łatać ofiarnymi interwencjami. Na próżno, bo piłka trafiła na końcu do zupełnie niepilnowanego Tomasza Dubiela. W 60. minucie z kolei boisko po drugiej żółtej kartce musiał opuścić Łukasza Gołuszka. Pytaniem otwartym pozostaje, czy nadgorliwość (lub jej zupełny brak – jeden z suszan zakończył mecz ze śladami korków na czole!) w interpretacji boiskowych wydarzeń przez arbitra głównego nie zbliżyła się zbyt mocno do etykietki “kontrowersyjne”.
Zdekompletowana Babia Góra przez następne pół godziny nie przeszła do przysłowiowej “obrony Częstochowy”. I paradoksalnie ten brak kalkulacji może być jednym z powodów zerowego dorobku punktowego po sobocie. W 81. minucie Dubiel wygrał pojedynek biegowy z Kociołkiem za piłką posłaną za wysoko ustawioną wówczas linię obronną suszan. Siódme trafienie w obecnym sezonie gracz Brzeziny zapisał mocnym strzałem z rogu pola karnego.
Do przerwania trwającej już prawie 9 lat serii bez punktów w Osieku kibice suskiego klubu będą musieli poczekać przynajmniej do następnego sezonu. Cieszyć może jednak postawa podopiecznych Krzysztofa Wądrzyka. W starciu z jednym z kandydatów do wyższej ligi nie przyjęli na siebie roli statystów. Spory niedosyt przez porażkę po dobrym mecz to całkiem dobry prognostyk przed zbliżającym się domowym meczem z Rajskiem już w następny weekend.
Autorem relacji z meczu Babiej Góry jest Tomasz Mielczarek
Brzezina Osiek - Babia Góra Sucha Beskidzka 2:1 (0:0)
Gole dla Brzeziny: Dubiel (dwa).
Gol dla Babiej Góry: Stróżak.
Skład Babiej Góry: G. Steczek - Kadela, Łuczak, Kociołek, Wójtowicz, Janiczak, Szwed, Bielarz, Gołuskza, Stróżak, Oleksy. Grali także: Siwiec, Starowicz, P. Steczek.
Koniec maratonu uśmiechu
Zaczęło się zgodnie z planem, bo Naroże Juszczyn objęło prowadzenie w Kętach. Z rzutu rożnego dośrodkował Daniel Świder, piłkę przedłużył Marcin Drobny, a do bramki gospodarzy trafił jego brat bliźniak, Rafał.
Przez 35 minut Naroże kontrolowało wydarzenia na boisku. Cóż jednak z tego, skoro do przerwy prowadził tymczasem... prowadził Hejnał. W drugiej połowie najbliżsi zdobycia gola byli Rafał Drobny oraz Kamil Kwaśniewski (słupek). Gospodarzy tymczasem strzelili gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i celnym uderzeniu jednego z zawodników Hejnału. Inna sprawa, że wcześniej nie powinien mieć miejsce rzut wolny, po którym Marcin Koper sparował piłkę na poprzeczkę, a Hejnał miał rzut rożny. Interwencja Rafała Drobnego zakończyła się wybiciem piłki, ale sędzia uznał, że strzelec bramki dla Naroża w tej sytuacji faulował.
Był kiedyś taki program "Maraton uśmiechu". W Juszczynie maraton meczów wyjazdowych będzie trwać, ale już na jego początku do śmiechu nikomu nie jest.
Hejnał Kęty - Naroże Juszczyn 3:1 (2:1)
Gole dla Hejnału: Dudzic, Ogórek, Karpiński.
Gol dla Naroża: R. Drobny.
Skład Naroża: Koper - Grzechynka, R. Drobny, Derek, Świder ,Antolak, Stawicki (75' K. Wróbel), M.Kuszyk, S.Kuszyk, Kulka( 65' Kwaśniewski), M. Drobny.
| Kolejka nr 18 | |||
| 2023-04-01 | |||
| 11:00 | LKS Rajsko | 1 : 1 | Halniak Targanice |
| 14:00 | LKS Zgoda Byczyna | 1 : 0 | Górnik Brzeszcze |
| 15:00 | Nadwiślanin Gromiec | 4 : 3 | Ciężkowianka Jaworzno |
| 15:30 | LKS Żarki | 1 : 2 | LKS Bobrek |
| 16:00 | LKS Gorzów | 1 : 0 | Victoria 1918 Jaworzno |
| 16:00 | Hejnał Kęty | 3 : 1 | Naroże Juszczyn |
| 16:00 | Fablok Chrzanów | 0 : 4 | Skawa Wadowice |
| 16:00 | Brzezina Osiek | 2 : 1 | Babia Góra Sucha Beskidzka |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Skawa Wadowice | 30 | 63 | 65 | 27 |
| 2 | Brzezina Osiek | 30 | 62 | 53 | 25 |
| 3 | Halniak Targanice | 30 | 57 | 82 | 52 |
| 4 | LKS Gorzów | 30 | 55 | 70 | 37 |
| 5 | LKS Rajsko | 30 | 51 | 61 | 49 |
| 6 | Victoria 1918 Jaworzno | 30 | 50 | 59 | 47 |
| 7 | Naroże Juszczyn | 30 | 48 | 60 | 45 |
| 8 | LKS Bobrek | 29 | 45 | 50 | 45 |
| 9 | Nadwiślanin Gromiec | 30 | 41 | 58 | 53 |
| 10 | Górnik Brzeszcze | 30 | 41 | 50 | 51 |
| 11 | LKS Zgoda Byczyna | 30 | 35 | 35 | 54 |
| 12 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 30 | 34 | 43 | 55 |
| 13 | Hejnał Kęty | 29 | 28 | 46 | 70 |
| 14 | LKS Żarki | 30 | 24 | 32 | 54 |
| 15 | Fablok Chrzanów | 30 | 23 | 35 | 82 |
| 16 | Ciężkowianka Jaworzno | 30 | 12 | 29 | 82 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze