Reklama


Piłkarze na boiska / Cel: dobrze rozpocząć rundę wiosenną

20/03/2015 12:28

Tydzień temu się nie udało, ale w ten weekend już nic nie powinno stanąć na przeszkodzie. Do gry wracają drużyny z IV-ligi i okręgówki z naszego powiatu.

Czwartoligowcy rozgrywki ligowe mieli wznowić tydzień temu. Pogoda jednak pokrzyżowała szyki, a mecze zostały przełożone na środę 15. kwietnia (więcej info tutaj). Kto ma najtrudniejsze zadania spośród czwartoligowców, ciężko wskazać. Jałowiec i Garbarz walczą o przetrwanie i to na którym miejscu znajdują się ich rywale, jest sprawą drugorzędną. Jeżeli obie drużyny myślą o zachowaniu IV-ligowe bytu, trzeba punktować jak najczęściej. Najlepiej od najbliższej soboty.

Na dzień dobry Jałowiec Stryszawa, którego grającym trenerem został Krzysztof Jodłowiec, spotka się z bezpośrednim sąsiadem w tabeli - Karpatami Siepraw. -  Każdy wie, o co gramy. Sądzę, że wszystko się dobrze skończy, podołamy zadaniu i utrzymamy się w IV-lidze - mówi Jodłowiec.

Reklama

Największą zmorą Jałowca jest to, że ani razu nie wygrał w tym sezonie na swoim stadionie! Trzy remisy i trzy porażki - bilans beniaminka ze Stryszawy jest najgorszy spośród wszystkich drużyn w lidze. Na dodatek z drużyną pożegnali się trzej podstawowi zawodnicy - Grzegorz Bizoń, Arkadiusz Bach i Tomasz Janik. Ale może im więcej problemów, tym lepiej?

Kolejny zespół z nizin czwartoligowej tabeli - Garbarz podejmie u siebie Spójnię Osiek-Zimnodół. Na papierze szykuje się czysty remis - goście nie wygrali na wyjeździe, czterokrotnie dzielili się z rywalami punktami. Gospodarze u siebie także nie zachwycają, ale w przeciwieństwie do Jałowca mają jedną wygraną - z ostatnim w tabeli Górnikiem Libiąż 2:0. A może przypomni o sobie publiczności w Zembrzycach Adrian Sadowski, który po nieudanym epizodzie w Kalwariance Kalwarii Zebrzydowskiej wrócił do Zembrzyc?

Reklama

Na tle Jałowca i Garbarza drużyna z Makowa Podhalańskiego wygląda jak dream team. Przynajmniej na papierze. W rundzie jesiennej trener Piotr Balonek dopominał się głośno o wzmocnienie składu i... dopiął swego. Sprowadzenie Kamila Talagi do bramki, Tomasza Borowczyka i Krzysztofa Zająca do przednich formacji może okazać się strzałem w dziesiątkę. Sparingi to pokazały (siedem zwycięstw, jedna porażka), a co pokaże liga? - Dream team to może lekka przesada (śmiech). Mam w składzie 18-stu zawodników, a Talaga, Borowczyk i Zając to z pewnością dobre, duże wzmocnienia. Cieszę się, że okres przygotowawczy solidnie przepracowaliśmy, obeszło się bez większych urazów. Nawet ten jeden, przegrany mecz z Drzewiarzem Jasienica był dobry w naszym wykonaniu, a zespół z Jasienicy jest wiceliderem w IV-lidze śląskiej. Liga ta jest silniejsza od naszej - mówi Piotr Balonek.

- Na sprowadzeniu Zająca i Borowczyka bardzo zyskał Darek Szymoniak. Poczuł, ze ma konkurencję, schudł 6 kg, a w sparingach spisywał się bardzo dobrze i zdobył siedem goli - dodaje Balonek.

Reklama

Halniak będzie faworytem spotkania wyjazdowego z Górnikiem Libiąż. - Widziałem część jednego ze sparingów Górnika. Grającym trenerem został Grzesiek Kmiecik, wzmocnili skład m.in. o solidnego, wysokiego obrońcę. Wychodzę jednak z założenia, żeby patrzeć na siebie. Jeżeli zagramy na swoim poziomie, to możemy powalczyć z każdym zespołem w lidze. I niestety działa to też w drugą stronę - jak podejdziemy do meczu nie w pełni skoncentrowani, będziemy popełniać błędy to możemy też z każdym przegrać. Wyniki sparingów napawają jednak optymizmem i tego się trzymajmy - przyznaje Piotr Balonek.

Górnik Libiąż – Halniak Maków / sob. 21.03.2015 godz. 15:00
Garbarz Zembrzyce – Spójnia Osiek / sob. 21.03.2015 godz. 15:00
Jałowiec Stryszawa – Karpaty Siepraw / sob. 21.03.2015 godz.15:00

Reklama

Do gry wracają też zespoły z naszego powiatu występujące w lidze okręgowej. Na stadionie w Białce bardzo dobrze w rundzie jesiennej prezentowało się miejscowe Tempo. Szesnaście punktów na dwadzieścia jeden możliwych - taki sam bilans ma trzeci w tabeli Sokół Przytkowice, o wiele gorszy ma np. lider Unia Oświęcim (w sumie to od Unii lepszy bilans ma aż dziewięć drużyn w meczach na własnym stadionie, zespół z Oświęcimia za to nie ma sobie równych w meczach wyjazdowych - siedem zwycięstw, jedna porażka). - To, że przyzwyczailiśmy do dobrej postawy na swoim stadionie nie oznacza, że tak będzie na wiosnę. Mam oczywiście nadzieję, że tak będzie (śmiech), ale pierwsze 4-5 kolejek odpowiedzą nam na wiele rzeczy - tłumaczy Maciej Melzer.

Doświadczony szkoleniowiec przestrzega przed patrzeniem na wyniki spotkań sparingowych i wyciągania z nich daleko idących wniosków. - Liga to coś innego. Spotkania o punkty wszystko weryfikują - dodaje.

Reklama

W zimowych sparingach bardzo dobrze zaprezentował się sprowadzony z Sosnowianki Stanisław Dolny Łukasz Kryjak. - Na pewno Łukasz jest solidnym zawodnikiem. Ile jednak takich Kryjaków mają nasi rywale, tego nie wiemy. Za chwilę się może okazać, że takich Kryjaków jest więcej w innych drużynach i zespół, który wysoko przegrywał zacznie nagle tracić mniej goli, z kolei ktoś mniej skuteczny zacznie zdobywać po dwa, trzy gole? Poczekajmy, jak rozwinie się sytuacja po paru kolejkach - mówi Maciej Melzer.

Babia Góra Sucha Beskidzka pojedzie w sobotnie popołudnie do Chełmka. - Pierwsze spotkanie wygraliśmy 2:1, ale czego można spodziewać się obecnie po kolejnych drużynach, w tym po naszym najbliższym rywalu, naprawdę ciężko stwierdzić - przyznaje opiekun Babiej Góry Paweł Krzeszowiak.

Reklama

W rundzie wiosennej w składzie suskiego zespołu jeszcze więcej szans gry niż na jesieni powinni otrzymać juniorzy. - Maciek Świerkosz w większości spotkań grał w wyjściowym składzie, podobnie jak Michał Stróżak. Tak to wygląda w Babiej Górze, że opieramy się na swoich zawodnikach i dajemy im szansę gry w seniorach - dodaje Paweł Krzeszowiak.

Podczas przygotowań do rundy wiosennej tylko raz udało się piłkarzom Babiej Góry zwyciężyć i było to w spotkaniu z Czarnymi Staniątki (1:0 po golu Mateusza Gacha). - Nie ma co patrzeć na sparingi tym bardziej, że np. w meczu z juniorami Wisły Kraków zmarnowaliśmy trzy dwustu procentowe okazje, zebraliśmy dobre recenzje za grę w spotkaniu z rezerwami GKS Katowice. Oczywiście, że lepiej jest wygrywać nawet sparingi, ale i tak liczą się rozgrywki ligowe i punkty, które możemy w nich zdobyć - uważa Paweł Krzeszowiak.

Reklama

KS Chełmek – MKS Babia Góra Sucha Beskidzka / sob. 21.03.2015 godz. 15:00

Tempo Białka – Zagórzanka Zagórze / niedz. 22.03.2015 godz. 14:00

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama