W niedzielny wieczór w kościele parafialnym w Łętowni odbył się koncert kolęd. Wrażanie jakich dostarczył były tak duże, że zostanie zapamiętany przez mieszkańców tej podjordanowskiej wioski na bardzo długo.
Przed zebranymi wystąpiły grupy artystyczne działające na terenie Łętowni, a więc Schola Parafialna „Canto Angelo”, Gminny Zespół Regionalny „Gronie”, KGW „Przebojowe Łętowianki” i Orkiestra Dęta OSP Łętownia. Współorganizatorem koncertu, obok Orkiestry OSP Łętownia i Parafii w Łętowni, był Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Promocji w Jordanowie.
W czasie „Łętowskiego Kolędowania” można było usłyszeć zarówno znane polskie kolędy i pastorałki, jak również te prawie zapomniane. A wszystko w przepięknych aranżacjach przygotowanych przez kapelmistrza orkiestry OSP Michała Makucha, który czuwał nad całością koncertu.
Koncert dostarczył niesamowitych wzruszeń i już dziś wiadomo, że wpisze się na stałe do kalendarza wydarzeń kulturalnych naszej gminy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Koncert w Świątyni Katolickiej przede wszystkim powinien być wydarzeniem religijnym, a nie kulturalnym. Aby tak było, kapłani powinni szanować Świątynię i udzielać artystom wskazówek w tym temacie. Przepisy o koncertach w kościołach wyraźnie wskazują, cytuję: "Muzycy i śpiewacy nie powinni występować w prezbiterium. Najwyższym szacunkiem należy otaczać ołtarz, krzesło celebransa i ambonę. A co z Panem Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie w Tabernakulum? Wprawdzie tutaj oficjalne przepisy są dość liberalne, ale jak mówił św. Ignacy Loyola: Ad maiorem Dei gloriam - na większą Chwałę Bożą zapewne byłoby, gdyby artyści ustawili się przodem do Tabernakulum, w którym przecież jest obecny żywy Bóg. Prezbiterium nie może stać się sceną koncertową. Drodzy Kapłani, na Ołtarzu składacie przecież Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej, uobecnia się Golgota. Nie piszę tego, żeby kogokolwiek złośliwie hejtować, bo domyślam się, że zapewne wszyscy artyści włożyli wiele wysiłku w przygotowanie tego koncertu.
Użytkowanie kościołów reguluje kanon 1210 Kodeksu Prawa Kanonicznego: "W miejscu świętym dopuszcza się tylko to, co służy sprawowaniu i szerzeniu kultu, pobożności i religii, a zabrania się tego, co jest obce świętości miejsca".To co odbyło się w tym kościele było tylko i wyłącznie religijne.Nie wiem czemu miałby służyć ten komentarz ale na pewno granie i śpiewanie kolęd w kościele jest Bogu miłe. Jedynie co uważam za niestosowne i niedopuszczalne to te gwiazdy muzyczne które oficjalnie popierają aborcje a jak są święta śpiewają kolędy i pastorałki o Bożym Narodzeniu , to nie jest modlitwa tylko lans. Również uważam ,że przyjmowanie komunii na rękę to jest profanum Najświętszego Sakramentu, wydaje mi się że ci co rozdają i przyjmują nie wierzą w przeistoczenie w ciało i krew Pana Jezusa lub nie zdają sobie z tego sprawy co to jest. I nie ważne, że góra dała pozwolenie, człowiek może się mylić.
Istnieją odrębne przepisy dotyczące koncertów w kościołach. Cytat, który podałam pochodzi z Instrukcji Kongregacji Kultu Bożego o koncertach w kościołach z 5.11.1987, którą można sobie wygooglować. Obecnie żyjemy w czasach, w których trwa protestantyzacja Kościoła Katolickiego, no ale protestanci nie wierzą w Przeistoczenie, w ich zborach nie składa się Najświętszej Ofiary Mszy Świętej, nie istnieje też u nich sakrament Kapłaństwa. Tymczasem coraz częściej Katolicy kopiują protestanckie zwyczaje, mając zupełnie inną teologię. To również dotyczy koncertów oraz o zgrozo muzyki podczas Mszy Świętej. Oczywiście organiści śpiewając różne piosenki pochodzące np. od zielonoświątkowców robią to nielegalnie. Może gdyby usłyszeli, co niektórzy z nich mówią o Matce Bożej i o Ofierze Mszy Świętej, to by tak nie robili. Jeśli chodzi o Komunię Świętą na rękę to osobny, bardzo ważny temat. I długo można by tutaj pisać. Kiedyś przeczytałam wypowiedź chłopaka, który zastanawiał się nad pójściem do Seminarium, ale fakt, że mógłby zostać zmuszony do udzielania Ciała Pańskiego na rękę ostudził jego zamiary.
Do Antoniego - Dodam jeszcze, że w swoim pierwszym komentarzu odniosłam się też do zdania dziennikarza, że to wydarzenie cyt. "wpisze się na stałe do kalendarza wydarzeń kulturalnych naszej gminy". A takie rzeczy trzeba prostować od razu, zwłaszcza w środowisku ludzi, którzy jeszcze są wierzący, którzy śpiewając kolędy w Kościele, robią to naprawdę na Bożą Chwałę, żeby granica tego co wolno w Świątyni Katolickiej nie przesuwała się coraz bardziej. W Bielsku Białej w czerwcu 2022 śpiewał w jednej ze Świątyń Rzymskokatolickich Pat Metheny. Scenę zbudowano mu właśnie na Ołtarzu. Oczywiście to było "wielkie" wydarzenie. Kilka linków (nie wiem, czy się wyświetlą) do strony facebookowej domu kultury w Bielsku, na tych zdjęciach widać budowanie sceny na Ołtarzu. Tak to Polska, a nie Zachód Europy. https://www.facebook.com/BCKBIELSKOB/photos/pcb.5451766541540091/5451765311540214 https://www.facebook.com/BCKBIELSKOB/photos/pcb.5451766541540091/5451763401540405 https://www.facebook.com/BCKBIELSKOB/photos/pcb.5451766541540091/5451763411540404
Koncert w Świątyni Katolickiej przede wszystkim powinien być wydarzeniem religijnym, a nie kulturalnym. Aby tak było, kapłani powinni szanować Świątynię i udzielać artystom wskazówek w tym temacie. Przepisy o koncertach w kościołach wyraźnie wskazują, cytuję: "Muzycy i śpiewacy nie powinni występować w prezbiterium. Najwyższym szacunkiem należy otaczać ołtarz, krzesło celebransa i ambonę. A co z Panem Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie w Tabernakulum? Wprawdzie tutaj oficjalne przepisy są dość liberalne, ale jak mówił św. Ignacy Loyola: Ad maiorem Dei gloriam - na większą Chwałę Bożą zapewne byłoby, gdyby artyści ustawili się przodem do Tabernakulum, w którym przecież jest obecny żywy Bóg. Prezbiterium nie może stać się sceną koncertową. Drodzy Kapłani, na Ołtarzu składacie przecież Najświętszą Ofiarę Mszy Świętej, uobecnia się Golgota. Nie piszę tego, żeby kogokolwiek złośliwie hejtować, bo domyślam się, że zapewne wszyscy artyści włożyli wiele wysiłku w przygotowanie tego koncertu.
Użytkowanie kościołów reguluje kanon 1210 Kodeksu Prawa Kanonicznego: "W miejscu świętym dopuszcza się tylko to, co służy sprawowaniu i szerzeniu kultu, pobożności i religii, a zabrania się tego, co jest obce świętości miejsca".To co odbyło się w tym kościele było tylko i wyłącznie religijne.Nie wiem czemu miałby służyć ten komentarz ale na pewno granie i śpiewanie kolęd w kościele jest Bogu miłe. Jedynie co uważam za niestosowne i niedopuszczalne to te gwiazdy muzyczne które oficjalnie popierają aborcje a jak są święta śpiewają kolędy i pastorałki o Bożym Narodzeniu , to nie jest modlitwa tylko lans. Również uważam ,że przyjmowanie komunii na rękę to jest profanum Najświętszego Sakramentu, wydaje mi się że ci co rozdają i przyjmują nie wierzą w przeistoczenie w ciało i krew Pana Jezusa lub nie zdają sobie z tego sprawy co to jest. I nie ważne, że góra dała pozwolenie, człowiek może się mylić.
Istnieją odrębne przepisy dotyczące koncertów w kościołach. Cytat, który podałam pochodzi z Instrukcji Kongregacji Kultu Bożego o koncertach w kościołach z 5.11.1987, którą można sobie wygooglować. Obecnie żyjemy w czasach, w których trwa protestantyzacja Kościoła Katolickiego, no ale protestanci nie wierzą w Przeistoczenie, w ich zborach nie składa się Najświętszej Ofiary Mszy Świętej, nie istnieje też u nich sakrament Kapłaństwa. Tymczasem coraz częściej Katolicy kopiują protestanckie zwyczaje, mając zupełnie inną teologię. To również dotyczy koncertów oraz o zgrozo muzyki podczas Mszy Świętej. Oczywiście organiści śpiewając różne piosenki pochodzące np. od zielonoświątkowców robią to nielegalnie. Może gdyby usłyszeli, co niektórzy z nich mówią o Matce Bożej i o Ofierze Mszy Świętej, to by tak nie robili. Jeśli chodzi o Komunię Świętą na rękę to osobny, bardzo ważny temat. I długo można by tutaj pisać. Kiedyś przeczytałam wypowiedź chłopaka, który zastanawiał się nad pójściem do Seminarium, ale fakt, że mógłby zostać zmuszony do udzielania Ciała Pańskiego na rękę ostudził jego zamiary.