Reklama


Jest moc! / Leśniak w finale indywidualnym i drużynowym halowych MŚ!

04/03/2016 09:50

Fantastyczne dni podczas mistrzostw świata w Turcji przeżywa Natalia Leśniak. Stryszawianka w czwartek awansowała do finału indywidualnego w konkurencji łuku klasycznego, a w piątek wraz z reprezentacją Polski uzyskała promocję do walki o złoty medal! Finały w sobotę!

-  Wiedziałam, że będzie dobrze, bo czułam się pewnie. Tego, że będzie jednak aż tak dobrze się nie spodziewałam (śmiech). Jest moc i koncentracja! - mówi specjalnie dla Sucha24.pl Natalia Leśniak.

Podczas czwartkowych kwalifikacji do finału indywidualnego, Leśniak zajęła dziesiąte miejsce. - Poprawiłam swój rekord o jeden punkt - przyznała zadowolona Natalia Leśniak. W turnieju głównym w każdy pojedynek Leśniak musiała wkładać maksimum wysiłki. -  Kolejne sety w pojedynkach albo kończyły się remisami (np 30:30), albo walka trwała punkt za punkt (29:28) - dodaje.

Reklama

Najpierw w 1/16 Leśniak wyeliminowała Białorusinkę Karynę Dziomińską 6:5, a w kolejnym pojedynku już w 1/8 okazała się lepsza od Japonki Riny Sugibayashi 7:3. W ćwierćfinale na Polskę czekała kolejna Japonka - tym razem Tomomi Sugimoto. - W tym pojedynku potrzebny był baraż, który wygrałam 10:9. Pojedynek był bardzo zacięty - dodaje Leśniak.

W walce o wejście do finału, Leśniak pokonała Włoszkę Claudię Mandię 6:4. Tym samym Leśniak na pewno ma już indywidualnie srebro halowych mistrzostw świata. W sobotę o medal z najcenniejszego z kruszców zmierzy się z Niemką Lisą Unruh.

Przewaga psychologiczna przed tym pojedynkiem jest po stronie Leśniak. W piątek los skojarzył reprezentację Polski (skład: Leśniak, Karina Lipiarska-Pałka i Wioleta Myszor) i rozstawioną z numerem jeden kadrą Niemiec w 1/8 finału. - Po barażu wygrałyśmy 29:28 (na 30 pkt możliwych) o wejście do czołowej czwórki 5:4 w setach! - cieszy się Leśniak.

Reklama

W półfinale Polki zwyciężyły z Gruzją 6:2. W sobotę w finale Biało-czerwone czeka mecz z Japonkami.

Czy Natalia przed sobotnim pojedynkiem z Lisą Unruh będzie sprawdzała, jak wypadł ich korespondencyjny pojedynek podczas drużynowego starcia Polek z Niemkami? - Nie mam takiej potrzeby. Wiem co mam robić i o to chodzi. Kwalifikacje kwalifikacjami, ale "rundki" rządzą się swoimi prawami - dodała Natalia Leśniak.

Natalia Leśniak jest nominowana do miana Sportowca Roku 2015 w plebiscycie naszego portalu - zapraszamy do udziału w głosowaniu na sportowców, które trwa do 10. marca do 23:59 :)

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama