W oczekiwaniu na inaugurację samochodowych mistrzostw Polski, duet Tomasz Gryc i Michał Kuśniarz wziął udział w pierwszej rundzie samochodowych mistrzostw... Czech. W Rajdzie Valaaska biało-czerwoni zajęli w klasie samochodów przednionapędowych czwarte miejsce. - Przećwiczyliśmy kilka elementów, które będą przydatne w dalszej części sezonu - mówi Kuśnierz.
Tomek Gryc i Michał Kuśnierz weszli w kluczową fazę przygotowań do sezonu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Na trzy tygodnie przed Rajdem Świdnickim wystartowali w Rajdzie Valasska. - Przed Rajdem Świdnickim czekają nas jeszcze dwa dni testów. Po Valassce jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni do nowego sezonu - mówi Kuśnierz.
Po pokonaniu ponad 150 kilometrów i 12 odcinków specjalnych (dwa wygrane, w czterech znaleźli się na podium) Tomek i Michał zajęli w swojej klasie czwarte miejsce w rajdzie i trzecie w klasyfikacji drugiego etapu. W zawodach zwyciężył Czech Jan Kopecky, który wyprzedził o ponad minutę Vaclava Pecha. - Nie mieliśmy szans się z nimi mierzyć. Do podium zabrakło nam ośmiu sekund. Z drugiej strony sami wykluczyliśmy się z tej walki, bo startowaliśmy na używanych oponach. Cieszę się, że mogliśmy przećwiczyć w warunkach rajdowych np. hamowanie do szykan, których w Czechach było wyjątkowo dużo - dodaje.
- Zainteresowanie rajdami w Czechach jest większe niż w Polsce, nawet pięciokrotnie. Rajdy przypominają pikniki, na które przyjeżdża się cały rodzinami. Na trasie widzieliśmy wiele flag biało-czerwonych, co nas tylko dodatkowo motywowało - dodał Michał Kuśnierz.
foto: Fanpage Tomasz Gryc Racing Team
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze