Reklama


Kuśnierz: Mistrzostwa Polski powinny też być na szutrze

09/07/2015 06:01

Po rajdzie Baltic Cup odczuwamy niedosyt, po Rajdzie Polskim jest zadowolenie z wykonania dobrej roboty - tak podsumował ostatnie starty załogi MotoIntegrator Castrol TRW Rally Team pilot Michał Kuśnierz.

Piąte miejsce w rajdzie Baltic Cup (20-21. czerwca) i dodatkowo punkt wywalczony za trzecie miejsce w PowerStage to było zdecydowanie za mało jak na apetyty Michała Kuśnierza i Macieja Oleksowicza przed 3. rundą mistrzostw Polski. - Liczyliśmy na lepszą lokatę. W trakcie rajdu wyszło kilka elementów, nad którymi musimy popracować - mówi Michał Kuśnierz.

Humory załodze nieco poprawił fakt, że po raz pierwszy w sezonie wygrali jeden odcinek specjalny. - Inny za to nie doszedł do skutku, bo była nim koszmarnie szybka prędkość. Średnio wynosiła 137 km/h. Jak to na Kaszubach, było bardzo dużo zakrętów.We znaki dała się także pogoda. Po raz pierwszy widziałem, żeby w trakcie rajdu na przemian była burza i świeciło słońce. I tak kilka razy! Rajd ten był loterią oponiarską (śmiech). Nie chcieliśmy podejmować zbyt wysokiego ryzyka, żeby nie skończyć jak Filip Nivette i Kamil Heller, którzy rozbili się na jednym z oesów. Nasz wynik jest słabszy bardziej z naszej winy. Nie byliśmy w stanie dorównać konkurencji - wyjaśnia Kuśnierz.

Reklama

Po Baltic Cup załoga MotoIntegrator Castrol TRW Rally Team nie miała zbyt wiele czasu na rozmyślanie o pechowym rajdzie, bo już zaczęła przygotowania do największej w Polsce imprezy motorsportowej - 72. Rajdu Polskiego Lotos Cup. Po raz drugi z rzędu wystartował w nim duet Oleksowicz-Kuśnierz. W tej imprezie wystąpiło jednak bardzo mało załóg znanych z mistrzostw Polski. - Powody są dwa. Po pierwsze jest to drogi rajd. Trzeba przejechać 300 km oesów, trwał on tydzień. Po drugie w RSMP są tylko rajdy na asfalcie, a Rajd Polski jest na szutrze. Nie można wykorzystać tego startu w MP. Nasi sponsorzy uznali, że Rajd Polski jest imprezą, na której warto reklamować ich produkty i stąd nasz start. Poza tym jest to świetna atrakcja dla fanów i możliwość porównania się ze światową czołówką.  - przyznaje Kuśnierz.

Oleksowicz/Kuśnierz dojechali do mety na 23. miejscu w klasyfikacji generalnej. W swojej kategorii zajęli dziesiąte miejsce. Byli też drugą polską załogą w rajdzie (w tej klasyfikacji wygrał Robert Kubica i Maciej Szczepaniak). Rajd wygrała francuska załoga Sebastian Ogier/Julien Ingrassia j adący w Volkswagen Polo R WRC. - Wykonaliśmy dobrą robotę. Rajd przejechaliśmy czysto, raz tylko mieliśmy defekt tylnego wahacza, lecz nie przeszkodziło to nam w jego ukończeniu - mówi Kuśnierz i dodaje: - W rajdówce temperatura wynosiła 68 stopni! Wytrzymać kondycyjnie taki rajd to było duże wyzwanie. W naszej klasie nie mieliśmy szans z kierowcami fabrycznymi, czyli Finem Esapekką Lappim oraz Szwedem Pontusem Tidemandem. Z pozostałymi załogami nawiązaliśmy rywalizację. Za nami został m.in. Krzysiek Hołowczyc ze stratą ponad 2 i pół minuty. Maciek dawno nie jeździł na szutrze, ale widać, że może być dalej konkurencyjny.

Reklama

Niewykluczone, że niebawem rajdy na szutrze pojawią się także w mistrzostwach Polski. - Powstał projekt, który zakłada, że będzie szutrowy mistrz Polski i asfaltowy mistrz Polski. Tak jest np. we Włoszech. Osobiście uważam, że mistrz powinien być jeden, a cztery rajdy powinny być na asfalcie, cztery po szutrze. Rozmowy Polskiego Związku Motorowego ze sponsorami trwają - mówi Michał Kuśnierz.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama