Faworytem tegorocznej edycji Rajdy24.pl Cup w Powiecie Suskim był duet Tomasz Gryc i Michał Kuśnierz. Aktualni liderzy klasyfikacji 2WD, jak i klasie 4 rajdowych samochodowych mistrzostw Polski podczas sobotniej imprezy w Makowie Podhalańskim wygrali cztery z sześciu odcinków specjalnych i zdobyli puchar za pierwsze miejsce w klasie 2WD.
Maciej Krzyśków: Trasa Rajdy24.pl Cup w Powiecie Suskim to dla ciebie podróż sentymentalna
Michał Kuśnierz: - To jeden z pierwszych odcinków, w których startowałem (w ramach Rajdu Krakowskiego - przyp. red.). Łezka zakręciła się w oku i fajnie było tutaj wygrać.
Start w Makowie Podhalańskim, czyli w powiecie, w którym mieszkasz, był dla Michała Kuśnierza bardzo ważny?
- Wiedziałem już wcześniej, że taki rajd się odbędzie. Zagadką był tylko termin. Nie chciałem, żeby kolidował z naszym kalendarzem. Ostatecznie wszystko fajnie się poskładało, a ja i Tomek mogliśmy dodatkowo potraktować start w Makowie jako trening przed zbliżającym się Rajdem Rzeszowskim. Gdyby tej rundy mistrzostw Polski teraz nie było, to i tak byśmy tutaj wystartowali (śmiech). W końcu jestem u siebie, wśród znajomych, którzy często nie mają możliwości przyjechać do innej miejscowości, w której startuję.
Właśnie publiczność - dopisała patrząc z perspektywy samochodu?
- Jak na tego typu rajd to uważam, że było bardzo dużo ludzi.
Patrzyłeś na notatki czy z głowy mówiłeś do swojego kierowcy, bo trasę znasz na pamięć.
- Zawsze trzeba patrzeć w notatki. Tomek Gryc nie znał odcinka, bo tutaj nigdy nie jeździł. Kiedyś w C2 w Rajdzie Krakowskim co prawda tutaj startowaliśmy, ale tylko w jedną stronę.
Michał mówił o treningu, ale chyba kierowca wiedział, jak dla swojego pilota ważny był start w powiecie suskim?
Tomasz Gryc: - Każdy trening jest dla nas ważny, a każde rzeczy są istotne. Zawody, bez względu na rangę - czy to mistrzostwa świata, Polski czy Europy, są przez nas traktowane mega profesjonalnie. Nie lekceważymy zawodów z tego powodu, że mają mniejszą rangę. Konkurencja jest taka sama. Przeciwnicy jechali dziś naprawdę bardzo szybko. Dla nas była to też możliwość sprawdzenia się, bo to była inna charakterystyka ścigania się. W MP mamy rajdy o dłuższej trasie, a tutaj jedziemy 6 razy, czekają nas krótkie odcinki i już z pierwszej zielonej lampy trzeba iść na całego.
Mały rajd, ale konkurencja już niekoniecznie mała
- Ścigamy się z tymi załogami w mistrzostwach Polski. Są bardzo szybcy i utalentowani. Zawsze fajnie jest wygrywać, ale te po walce, a nie jadąc z przodu samemu, smakują jeszcze lepiej. Szkoda tylko, że jedni z naszych konkurentów mieli awarię i nie mogli do końca z nami konkurować. Takie niestety są rajdy.
Jak prezentują się plany duetu Gryc/Kuśnierz przed Rajdem Rzeszowskim (3-5.08)?
- Za tydzień pojedziemy wyścig sprint w Czechach. Następnie czeka nas event dla sponsorów i zaprzyjaźnionych ludzi. A w Rzeszowie? Ogień, pedał do dna i jedziemy do mety!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze