O szczęściu w nieszczęściu może mówić 51-letni niepełnosprawny mężczyzna, który w Kukowie wpadł do przepływającego przez miejscowość Koconki.
Jak ustaliliśmy, 51-latek jadąc na wózku inwalidzkim źle się poczuł i zasłabł. Pozbawiony kontroli wózek zjechał z mężczyzną do Koconki. Na szczęście niepełnosprawny upadł na tyle szczęśliwie, że jego głowa nie znalazła się pod wodą. Gdy odzyskał świadomość, o własnych siłach wydostał się na brzeg.
Po jakimś czasie wzdłuż rzeki jechał rowerem chłopak. I to właśnie jego 51-latek poprosił o wezwanie służb ratunkowych.
Po dojechaniu na miejsce strażacy zastali osobę leżącą w cieku wodnym. U poszkodowanego widoczna rana głowy, poszkodowany przytomny. Strażacy za pomocą noszy ewakuowali osobę na brzeg, gdzie została jej udzielona pomoc medyczna. Po dojechaniu na miejsce Zespołu Ratownictwa medycznego poszkodowany został przekazany pogotowiu. W działaniach udział brały 2 zastępy 10 strażaków - informuje Łukasz Białończyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej.Reklama
Z wstępnych ustaleń wynika, że mężczyźnie nic poważnego się nie stało. Niemniej został zabrany do szpitala na badania.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze