Reklama


Krzysztof Wądrzyk: Podział na grupę mistrzowską i spadkową to ciekawy pomysł

14/04/2020 19:38

Nie zdążyli zagrać nawet jednej kolejki w rundzie rewanżowej zawodnicy z drużyn piłkarskich z naszego powiatu. Czy w ogóle zagrają w obliczu pandemii koronawirusa? Na ten temat nie ma jeszcze jednoznacznej odpowiedzi. W tym tygodniu ma dojść do spotkania prezesa PZPN Zbigniewa Bońka z premierem Mateuszem Morawieckim, a jego tematem będzie m.in. sprawa dokończenia sezonu w niższych ligach w całej Polsce. - Wierzę, że zagramy, chociaż w obliczu pandemii, która jest na całym świecie najważniejsze jest oczywiście zdrowie - mówi trener Tempo Białka, Krzysztof Wądrzyk.

Tempo Białka szykował się do rundy rewanżowej w nadziei na zdystansowanie na koniec rozgrywek lidera - KS Chełmek. Drużyna z Białki po pierwszej części sezonu 2019/2020 ma 36 punktów na swoim koncie, Chełmek jedno oczko więcej. - Wszyscy wiemy, jakie mamy cel na ten sezon. Chciałbym, żeby rozstrzygnął się on na boisku, a nie, że np. że to, co jest w tej chwili, zostaje. Wiadomo, że każdy patrzy na siebie, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Chcemy grać, bo chcemy awansować - przyznaje Krzysztof Wądrzyk.

- Posłałem dwukrotnie chłopakom rozpiskę, jak mają trenować, żeby utrzymać wypracowaną w okresie przygotowawczym wytrzymałość. Nie jest w tym momencie potrzebna moja wizyta w Białce - najważniejsze jest to, że mam kontakt z zawodnikami, działaczami. Wiem, że zawodnicy rzetelnie pracują, spotykają też się w dwójkach, żeby poćwiczyć, ale dopóki nie można trenować z piłkami w większej grupie, to pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie wykonać i je przeskoczyć - dodaje szkoleniowiec Tempo Białka.

Reklama

Jaki scenariusz na ewentualną drugą część rozgrywek przewiduje Wądrzyk? - Jesteśmy zawieszeni w próżni i nie możemy się do niczego odnieść. Pozostaje nam czekać. Na razie sport, nie tylko piłka nożna, jest zamknięty. Może kiedy ruszą szkoły, to wszystkie inne dziedziny życia również? Oczywiście jestem w kontakcie z zawodnikami czy trenerami grającymi w wyższych ligach i rozmawiamy jak wyglądają sytuacje z ich perspektywy. Na Śląsku np. kluby otrzymały pisma z trzema propozycjami dokończenia sezonu. Jedną z nich jest podział tabeli na grupę mistrzowską i spadkową. Byłby to ciekawy pomysł (gdyby taki pomysł przeszedł w MZPN, to oprócz zespołów KS Chełmek i Tempo Białka, w grupie mistrzowskiej znalazłyby się jeszcze takie drużyny jak: Niwa Nowa Wieś, Garbarz Zembrzyce, Babia Góra Sucha Beskidzka, Brzezina Osiek, Nadwiślanin Gromiec i Zatorzanka Zator - przyp. red.). Niezależnie od tego, na jakiej zasadzie miałby ten sezon zostać dograny, to zakładając, że zacząłby się w maju, to mógłby zostać zakończony do połowy lipca. Wierzę, że tak się stanie - mówi Krzysztof Wądrzyk.

Skoro nie da się skonfrontować z KS Chełmek i innym zespołami w lidze, to drużyna Tempo Białka wyzwała je na pojedynek... w internecie. Wszystko w bardzo szczytnym celu, bo dla 11-miesięcznego Huberta Sieńczuka i operację rekonstrukcji nóżki w Stanach Zjednoczonych. Przy okazji - czekamy na filmiki od Naroża Juszczyn i Babiej Góry Sucha Beskidzka, bo te drużyny do kolejnego "pojedynku" wyzwał Tempo Białka.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama