Reklama


Krzysztof Wądrzyk: Kibice Babiej Góry zasługują na więcej

20/01/2024 21:44

Prawie dwa tygodnie przygotowań do rundy wiosennej ma już za sobą MKS Babia Góra Sucha Beskidzka

Dwadzieścia trzy punkty zgromadziła Babia Góra Sucha Beskidzka w rundzie jesiennej. O ile na wyjeździe "wszystko się zgadza" (czternaście zdobytych punktów na dwadzieścia cztery możliwych), o tyle na stadionie przy ulicy Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej, gospodarze już tak dobrze się nie spisywali. Trzy wygrane, cztery porażki - to dorobek suskiej drużyny na swoim obiekcie.

- O cokolwiek w lidze grasz i niezależnie w jakiej to jest klasie rozgrywkowej, dobre punktowanie na swoim stadionie to podstawa. Żałujemy spotkań z LKS Rajsko i LKS Bobrek. Z Rajskiem to był mecz do jednej bramki, a mimo to przegraliśmy. Porażka derbowa z Żurawiem Krzeszów była za to zasłużona. Powinniśmy mieć więcej punktów po domowych spotkaniach. Kibice Babiej Góry, którzy tak fantastycznie nas wspierają, najlepiej w lidze i czujemy to na każdym kroku, zasługują na więcej z naszej strony na stadionie w Suchej Beskidzkiej. Tymczasem po rundzie jesiennej okazuje się, że więcej punktów zdobywamy na wyjeździe, jesteśmy nawet na czołowym miejscu, jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko same spotkania rozegrane na wyjeździe (lepiej w lidze w delegacji punktuje po pierwszej części sezonu tylko Żuraw Krzeszów - przyp. red.). Pod tym względem odwróciliśmy pewną koniunkturę z przeszłości - mówi trener Babiej Góry, Krzysztof Wądrzyk.

Reklama
Krzysztof WądrzykKrzysztof Wądrzyk

Babia Góra wznowiła treningi we wtorek 9. stycznia. Od nadchodzącego tygodnia, suszanie zaczną rozgrywać mecze towarzyskie. Na początek, będą to aż dwa sparingi - we wtorek z Beskidem Andrychów (godz. 18:30) i w sobotę z Orkanem Raba Wyżna (godz. 12:00). Coś, co ucieszy fanów Babiej Góry to informacja, że wszystkie sparingi Babia Góra rozegra w Suchej Beskidzkiej. Oprócz wspomnianych drużyn, rywalami podopiecznych Krzysztofa Wądrzyka będą: Bory Pietrzykowice, Skawa Wadowice, Iskra Klecza Dolna, LKS Wilkowice, Tempo Białka i Orzeł Witkowice.

- Rozpoczęliśmy przygotowania bardzo wcześnie, ale uważam, że okres 8,5-9 tygodni jest optymalny dla piłkarzy amatorów. Nie jest łatwo, bo zajęcia są mozolne, monotonne, uciążliwe, ale chłopaki muszą mieć w głowach, że każda jednostka treningowa działa na ich korzyść. Od przyszłego tygodnia będziemy mieć cztery jednostki treningowe (poniedziałek, wtorek, czwartek, sobota - przyp. red.). Warto dodać, że trenujemy równiez w siłowni BodyCan Fitness w Zembrzycach pod okiem Krzyśka Borowego - dodaje Wądrzyk.

Reklama
Krzysztof WądrzykKrzysztof Wądrzyk

W rundzie wiosennej nie należy spodziewać się wielu roszad suskiej drużyny. Z Babią Górą rozstał się Beniamin Łuczak (prawdopodobnie zagra w LKS Bobrek). Na wiosnę więcej szans powinni dostać młodzi zawodnicy z akademii, którzy na stałe zostali włączeni do kadry pierwszego zespołu.

- Bardzo ceniłem Beniamina, jeżeli chodzi o  jego umiejętności piłkarskie. Praca, sprawy osobiste, dojazdy z Libiąża czy Jaworzna, gdzie pracuje, były dla niego uciążliwe. Wiedzieliśmy, że jeszcze jesienią możemy na niego liczyć, a teraz nadszedł czas rozstania. Życzymy mu wszystkiego najlepszego. Kto w zamian? Najbardziej ucieszyłaby mnie sytuacja, że do drużyny wracają Adam Frączek i Łukasz Gołuszka, są w pełni sił i w niej grają. Adam z nami normalnie trenuje i liczę, że na wiosnę będzie naszym pewnym, mocnym punktem. Co do Łukasza, czyli najlepszego naszego zawodnika minionego sezonu, to czekamy na zgodę od lekarzy, że po kontuzji, której doznał w derbowym meczu z Narożem, będzie mógł z nami z powrotem trenować. Jesteśmy na bezpiecznym miejscu w tabeli, nie powinniśmy mięć większej presji czy ciśnienia, stąd mam nadzieję, że młodzi zawodnicy jak Bodzek, Gajda, Balcer i Bober będą często pojawiali się na placu gry. Widać, że Akademia Babiej Góry wykonuje dobrą pracę i przynosi określone efekty. Oczywiście chciałbym, żeby za kilka lat ci chłopcy stanowili o sile seniorów Babiej Góry, ale pamiętam sytuację sprzed kilku lat w Beskidzie Andrychów, gdy miałem podobną sytuację, że młodzi, utalentowani piłkarze awansowali do pierwszej drużyny. Tymczasem gra w niej tylko jeden zawodnik. Życzę jednak powodzenia młodym zawodnikom Babiej Góry - podsumował trener Wądrzyk.
Krzysztof WądrzykKrzysztof Wądrzyk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama