W naszym powiecie nie brakuje niestrzeżonych przejazdów kolejowych. Dziś na jednym z tego rodzaju w Osielcu było o krok od tragedii.
Pod pociąg expresowy "Tatry" wjechała alfa romeo. Nie wiadomo co sprawiło, że kierujący nią 26-latek nie zauważył pociągu, a tym bardziej nie zatrzymał się przed znakiem „STOP. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że najbardziej ucierpiał w kraksie samochód. Prowadzący go oraz pasażer, a prywatnie ojciec kierowcy wyszli z opresji bez większego szwanku, choć nieco się potłukli i zapewne najedli sporo strachu.
Fot. Czytelnik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze