Reklama


Gimnazjaliści kopali piłkę w zimnie i chłodzie

04/04/2016 07:41

Cztery najlepsze drużyny gimnazjalne w piłkę nożna w kategorii dziewcząt i chłopców spotkały się w piątkowe przedpołudnie na orliku w Makowie w ramach finału powiatowego Coca Cola Cup. Do następnej rundy awans wywalczyli tylko zwycięzcy zawodów.

Pogoda nie była w tym dniu sprzymierzeńcem dla finalistów turnieju. Przenikliwe zimno, padający deszcz (na szczęście nie przez cały czas) nie przeszkodziły jednak w zaprezentowaniu szerokiej gamy umiejętności uczestnikom turnieju.

Najpierw rozegrano dwa półfinałowe spotkania w kategorii dziewcząt. Gol zdobyty w dogrywce (grano 2x10 minut + 5 minut ewentualnej dogrywki) autorstwa Kamili Mirochy zapewnił gimnazjalistkom z Budzowa zwycięstwo w starciu z zawodniczkami z Jordanowa. Wcześniej w regulaminowym czasie gry okazje do zdobycia goli miały oba zespoły. Zadecydowało trafienie wspomnianej Mirochy.

Reklama

W drugim półfinale wszyscy czekali, kiedy trzeci bieg włączy Klaudia Maciążka z gimnazjum w Naprawie. Zrobiło to bardzo szybko, chociaż zawodniczkom z Suchej Beskidzkiej nie można było odmówić chęci i zaangażowania. Starcie z reprezentantką Polski było dla wszystkich drużyn w tym dniu ponad siły. I nie ma się czemu dziwić. Naprawa wygrała 4:0.

W finale (Budzów vs Naprawa) zapachniało jednak w pewnym momencie sensacją, gdy do wyrównania (1:1) doprowadziła Gabriela Pieczara z Budzowa. W kolejnej akcji po zamieszaniu po rzucie rożnym, zawodniczki z Budzowa trafiły w słupek. Złapał się w tym momencie za głowę Jarosław Gąstała, nauczyciel z gimnazjum w Budzowie. Gole do końcowego gwizdka sędziego zdobywały już tylko zawodniczki z Naprawy. - Budzów postawił nam w spotkaniu o pierwsze miejsce wysoko poprzeczkę. Nasza gra opierała się głównie na jednej zawodniczce. Bardzo duże ukłony należą się opiekunom Klaudii, bo nie wybili jej z głowy takiego hobby jakim jest piłka nożna. Pozostałe dziewczyny z naszej szkoły podciągnęły się przy Klaudii i bardziej ochoczo trenują piłkę nożną. Przykład idzie z góry, bo w ślady Klaudii chcieliby pójść także chłopcy - mówi opiekun zawodniczek z Naprawy, Bogusław Gwiżdż.

Reklama

O ile jedna zawodniczka przesądziła o losach turnieju dziewcząt, o tyle nie było takiego "one man show" w rywalizacji chłopców. Pierwszy półfinał to derby gminy Maków Podhalański, czyli starcie chłopców z Gimnazjum w Makowie i Gimnazjum w Białce. Mecz obfitował w kapitalne bramki zdobywane z dystansu - celowali w tym podopieczni Macieja Melzera. Ostatecznie makowianie wygrali 4:3 w tym bardzo wyrównanym i zaciętym pojedynku.

W drugim półfinale spotkali się gimnazjaliści z Toporzyska i Suchej Beskidzkiej. Po pierwszej minucie dowodzeni przez Mariana Kaszę zawodnicy z Toporzyska mogli prowadzić 3:0! Kiedy wyszli na prowadzenie 1:0 wydawało się, że kolejne gole dla nich będą kwestią czasu. Nic bardziej mylnego. Do głosu zaczęli dochodzić gimnazjaliści z Suchej Beskidzkiej. Jeszcze przed przerwą zdobyli trzy gole, w tym jedno autorstwa Sebastiana Raka bezpośrednio z rzutu rożnego. Do finału gimnazjaliści z Suchej Beskidzkiej trafili wygrywając 4:2. - To był nasz najtrudniejszy mecz w turnieju. Chłopcy z Toporzyska to lekkoatleci, są niesamowicie wybiegani. Nasi chłopcy nie mają takiej kondycji, zamiast zajęć ruchowych wolą grać na komputerach. Było gorąco, ale udało się wygrać - skomentował Piotr Pajerski z Gimnazjum w Suchej Beskidzkiej.

Reklama

Mecz finałowy pomiędzy Suchą Beskidzką i Makowem Podhalańskim otworzył świetnym strzałem z dystansu Tymoteusz Lenart. Na 2:0 podwyższył po indywidualnej akcji Rak. Kontaktowego gola na początku drugiej połowy dla makowian zdobył Kamil Przybylak. - Bawcie się dalej! - grzmiał na swoich podopiecznych Pajerski. Ci bardzo szybko odskoczyli znowu na dwa gole makowianom - po rzucie rożnym gola zdobył Dominik Gołuszka. Na 4:1 podwyższył Rak, a bramkę już w sumie na otarcie łez na 4:2 ładnym strzałem z dystansu popisał się Przybylak. - Chłopcy wyciągnęli wnioski ze spotkania w eliminacjach, kiedy to przegrali z Makowem. Wreszcie myśleli i widzieli się na boisku. Jestem z nich dumny - podsumował Piotr Pajerski.

Teraz dziewczyny z Naprawy i chłopców z Suchej Beskidzkiej czekać będzie turniej w 2. rundzie eliminacji. Ten zostanie rozegrany do końca kwietnia.

Reklama

FINAŁ POWIATOWY COCA-COLA CUP 2016 / 01.04.2016, Maków Podhalański

DZIEWCZĘTA:

PÓŁFINAŁY:

Gimnazjum Jordanów - Gimnazjum Budzów 0:1 (po dogrywce)

Gimnazjum Naprawa - Gimnazjum Sucha Beskidzka 4:0

FINAŁ:

Gimnazjum Naprawa - Gimnazjum Budzów 4:1

CHŁOPCY:

PÓŁFINAŁY:

Gimnazjum Maków Podhalański - Gimnazjum Białka 4:3

Gimnazjum Sucha Beskidzka - Gimnazjum Toporzysko 3:2

FINAŁ:

Gimnazjum Sucha Beskidzka - Gimnazjum Maków Podhalański 4:2

 

 

 

 

 

Na orliku w Makowie Podhalańskim odbył się w piątek 1. kwietnia finał powiatowy turnieju Coca Cola Cup. W finale w...

Opublikowany przez Sucha24.pl na 1 kwietnia 2016
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama