Zegar boiskowy wskazywał 42 minuty spotkania Wieczysta Kraków, - Avia Świdnik kiedy doszło do tragicznego w skutkach starcia Michała Maka z Tomaszem Midzierskim.
Cztery gole i osiem asyst - na tych statystykach zatrzymają się w tym sezonie dokonania Michała Maka. Wychowanek suskiej Babiej Góry po starciu ze swoim kolegom z Górnika Łęczna z poprzedniego sezonu Tomaszem Midzierskim musiał zostać odwieziony do szpitala jeszcze w pierwszej połowie ligowego meczu Wieczysta Kraków-Avia Świdnik.
Po tym zdarzeniu, jego sprawca od razu złapał się za głowę. Podobnie czynili kolejni zawodnicy, którzy widzieli pierwsze skutki fatalnego starcia Maka z Midzierskim.
- Wyliże się i wrócę niedługo - napisał tymczasem Michał Mak w swoich mediach społecznościowych i podpiął zdjęcie ze szpitalnej sali.
Reklama
Michała Maka odwiedził w krakowskim szpitalu jego brat bliźniak Mateusz.
- Mam najlepszego Brata i najsilniejszego . Jeszcze marzenie nasze spełnimy i będziemy w jednej drużynie na murawie. Nic nas nie złamie - skomentował Mateusz Mak.
Według naszych ustaleń, Michał Mak doznał złamania kości piszczelowej i strzałkowej.
foto: Facebook Mateusza Maka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Starł się z kolegą! Wszystkiego dobrego dla obu Maków!
Starł się z kolegą! Wszystkiego dobrego dla obu Maków!