Reklama


Koniec sezonu dla drużyn z powiatu suskiego! Jaka sytuacja w tabelach?

07/05/2020 14:33

Po dwóch miesiącach od przerwania wszystkich rozgrywek piłkarskich w Polsce kluby z niższych lig poznały decyzję PZPN w kwestii dokończenia sezonu 2019/2020. Wyrok mógł być tylko jeden: zawodnicy nie rozpoczną rundy wiosennej. Zbigniew Boniek złoży pod nim podpis 12 maja. Pierwsze oficjalne mecze na boiskach powiatu kibice zobaczą dopiero od startu okręgowego Pucharu Polski w lipcu. Zmieniająca się sytuacja epidemiologiczna w kraju wciąż może jeszcze wywrócić cały plan powrotu do sportu.

Od dzisiejszego południa w warszawskiej siedzibie PZPN trwał zjazd prezesów wojewódzkich związków piłki nożnej. Plan spotkania zakładał ustalenie wspólnego stanowiska, które zostanie przedstawione władzom piłkarskiej centrali w przyszły wtorek. Mimo kilku pomysłów, rozpatrywanych przed zlotem w konsultacjach z klubami, na czele tych możliwych do zrealizowania od początku wyklarowały się dwa scenariusze. Pierwszy z nich zakładał zakończenie obecnego sezonu wyłącznie awansami na podstawie tabel rundy jesiennej. Inną możliwością było wzięcie pod uwagę także spadków, które nie zostały jednak przegłosowane wśród działaczy. Z prób rozpoczęcia rundy zrezygnowano w połowie kwietnia. Od nowego sezonu zapowiada się zatem mocno rozbudowany kalendarz gier, ponieważ każda z lig będzie miała dodatkowych uczestników. Należy jednak założyć, że przez kłopoty organizacyjne, które dotykają świat sportu, niektóre z klubów mogą nie zdecydować się na rywalizację.

Lokalne kluby w okręgówce

Reklama

Nie sprawdziły się przewidywania Krzysztofa Wądrzyka  z podziałem tabeli na grupę mistrzowską i spadkową. Chęć dalszej gry w Białce nie mogła dziwić, ponieważ odwołanie rundy wiosennej oznacza, że Tempo po raz trzeci z rzędu kończy walkę o awans do IV-ligi na drugiej pozycji. O ile poprzednie sezony kończyły się zauważalnymi stratami do liderów, to obecna runda jesienna została zakończona z zaledwie jednym punktem za plecami Chełmka. Rozczarowanie musi być tym większe, że zawodnicy Krzysztofa Wądrzyka swoich głównych rywali o awans pokonali w bezpośrednim starciu 8. kolejki. Pozostaje pytanie o poziom cierpliwości w zarządzie Tempa, bo 3 lata zdobywania tytułu wicelidera mogą być mocno zniechęcające, gdy cel jest inny. Odgłos ulgi po przedwczesnym zakończeniu zmagań dało się za to słyszeć w Makowie. Mimo wycofania się Arki Babice i okopującej dno tabeli Sosnowianki, zawodnicy Halniaka do końca nie mogliby stracić czujności. Gdyby bowiem grające klasę wyżej Jawiszowice nie utrzymały się w lidze, to z oświęcimskiej okręgówki spadłby jeszcze jeden klub.

A-klasa w powiecie suskim

Reklama

Spory niedosyt musi panować za to w Juszczynie. Obecny wicelider A-klasy już w październiku zgłosił poważny akces do awansu, w czym wydatnie pomogła passa sześciu zwycięstw z rzędu! Naroże do lidera z Przytkowic oddzielał co prawda ośmiopunktowy dystans i porażka w bezpośrednim starciu, ale matematyka już nie raz nie sprawdziła się w piłce. Po drugiej stronie tabeli utrzymanie w pozasportowych okolicznościach uzyskała Marcówka, która dość widocznie odstawała od reszty stawki jako beniaminek. Nikt z pozostałych rywali nie stracił tylu goli. W próbie podjęcia sportowej walki nie pomagało też organizacyjne zamieszanie wewnątrz Błyskawicy związane nie tylko z wymianą trenera.

Sukces Budzowa

Reklama

Jedyny awans w powiecie suskim będzie świętowany w Budzowie, gdzie po dwóch sezonach przerwy wraca A-klasa. Tamtejszy Strzelec swoją kandydaturę do wyższej ligi zgłosił jeszcze przed startem rozgrywek, gdy jako jedyny klub z tak niskiego szczebla dotarł w znakomitym stylu do 4 rundy okręgowego Pucharu Polski. Po drodze pokonał notowaną dwie klasy wyżej Babią Górę. W trakcie rundy jesiennej tylko raz podopieczni Sławomira Bączka oddali całą pulę punktową rywalom. Na koniec jesieni zespół miał na swoim koncie tylko o 2 zwycięstwa mniej, niż zdołał skompletować w całej poprzedniej, nieudanej edycji ligowych zmagań. Podobnie jak w przypadku Marcówki, tylko pandemia uratowała Grzechynię przed spadkiem do najniższej klasy w powiecie. Miejscowy Grom walczył jesienią już tylko o uniknięcie ostatniej pozycji.

Tomasz Mielczarek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama