Nieprzejezdna jest droga łącząca Marcówkę ze Stryszowem. Nie pierwszy raz w tarapatach znalazł się na niej kierowca, który zdał się na wskazania nawigacji.
Droga prowadząca ze Stryszowa do Marcówki jest miejscami nie tylko bardzo stroma, ale także kręta, a przy tym wąska. Dlatego kierowcy ciężarówek nie powinni z niej korzystać. Jednak regularnie zdarza się, że nawigacja sprowadza ich na manowce. I tak też było dziś. Kierujący ciężarówką z naczepą wpadł do rowu. Naczepa odczepiła się i całkowicie zatarasowała drogę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie rozumiem jednego. Nie można tam dać znaku zeby kierowcy wiedzieli co ich czeka ? Kiedyś Rumuna nawrocilem bo tez się tam brał a prawie jechałem...
gdzie sa ku.rwa znaki burmistrz lub woj t powinien beknac za to
Znaki są tylko kierowcy jeżdżą na nawigacji nie patrzą na znaki i tu leży problem.
Baranie znaków jest tyle nastawianych że aż do przesady ,,,,,,,,
Najlepiej oceniać nie znając sytuacji przejedź się i zobacz że znaki są a to że wy wszyscy nie patrzycie na znaki to już wasze zmartwienie a po 2 kierowca który wjeżdża na taką drogę powinien widzieć że jest cos nie tak .
No ja się zastanawiam jak pokonał wysepke w "centrum" Marcówki, tą kolo szkoły :-))) A na marginesie to zastanawia mnie jedno, jakiś taki brak myślenia u kierowcy. Jade dużym autkiem to chyba sprawdze droge choćby mniej więcej. Inna sprawa, że drogi w nawigacji które oznaczone jako przejezdne w Polsce się do przejazdu nie nadają.
Nie rozumiem jednego. Nie można tam dać znaku zeby kierowcy wiedzieli co ich czeka ? Kiedyś Rumuna nawrocilem bo tez się tam brał a prawie jechałem...
gdzie sa ku.rwa znaki burmistrz lub woj t powinien beknac za to
Znaki są tylko kierowcy jeżdżą na nawigacji nie patrzą na znaki i tu leży problem.