Można o tym miejscu napisać legendy. Co prawda nie rozgrywają się w nim dramaty, ale jednak raz po raz dochodzi do stłuczek. Mowa o wjeździe do centrum Jordanowa od strony Suchej Beskidzkiej, czyli wszem znanym serpentynach. Dziś ponownie musiała na nich interweniować policja.
Kierujący bmw nie dostosował prędkości do warunków drogowych. W efekcie na łuku w prawo wypadł na lewy pas i walnął w tył suzuki jimny. Obeszło się bez rannych, ale były niepotrzebne nerwy, a teraz jeszcze i sprawcę i pokrzywdzonego w kolizji czeka wizyta w warsztacie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze