Dwa z pięciu szczytów w ramach projektu Śnieżna Pantera ma już zdobyte Andrzej Bargiel. W poniedziałek zdobył Korżeniewskiej Pik (7105 m n. p. m.), a następnie zjechał z niego na nartach.
- Śnieg niestety zmrożony, więc nie jechało się tak fajnie jak na Leninie. Satysfakcja mimo wszystko duuuuża - poinformował na swojej stronie na FB Andrzej Bargiel.
- Baza - Szczyt - Baza w równe 13 godzin. Trochę jestem zmęczony, więc lecę odespać. Dobrze trzymaliście kciuki. Dzięki! - relacjonuje Bargiel
Po zdobyciu Pik Lenina, nie obyło się jednak bez niespodzianek w wyprawie dowodzonej przez Bargiela. Najpierw musieli nadłożyć cztery dni w porównaniu do pierwotnego planu, bo nie udało się w odpowiednim czasie przekroczyć granicę w Karamyku. Następnie część ekipy, która dokumentuje wyczyn Bargiela, zatruła się. Na szczęście wirus ten ominął pochodzącego z Łętowni Bargiela.
W celu dokończenia projektu Śnieżnej Pantery, Bargielowi pozostają do zdobycia jeszcze trzy szczyty: Szczyt Zwycięstwa (Pik Pobiedy, Dżengisz czokusu) – 7439 m n.p.m., Chan Tengri – (6995m n.p.m., z pokrywą śnieżną 7010 m n.p.m. ) oraz Szczyt Ismaila Samaniego (d. Szczyt Komunizma).
Wyzwanie Bargiela zostanie udokumentowane przez stację Canal+ Discovery, która we wrześniu wyemituje osiem godzinnych odcinków z wyprawy Andrzeja.
ZOBACZ: Pierwszy szczyt zdobyty!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze