Reklama


Kamil Sarnicki, gitarzysta Te-Trisa oraz lider i założyciel zespołu Week’n’Roll

23/01/2017 08:28

Rozmowa z Kamilem Sarnickim, gitarzystą Te-Trisa oraz  liderem i założycielem zespołu Week’n’Roll 

 

Kamilu, pochodzisz z Suchej, ale sukcesywnie pracujesz na swoją markę w całym województwie i nie tylko – pamiętamy przecież Wasze występy z Lwem na Ziemi w Must Be The Music. Czy wciąż czujesz związek z rodzinnym miastem?

Niestety mam bardzo mało wolnego czasu, co powoduje, że do rodzinnej Suchej przyjeżdżam „od święta”. Ubolewam nad tym, ponieważ czuję do Suchej wielki sentyment jako do rodzinnego miasta oraz pięknej okolicy górskiej. Wszyscy moi bliscy wiedzą, że gdybym tylko miał taką możliwość, to wyprowadziłbym się z dużego miasta, gdzie życie okrutnie szybko pędzi, do spokojnego miasteczka/wioski, gdzie czas staję w miejscu. Bardzo nie lubię się spieszyć w życiu!

Reklama

Jak wspominasz lata spędzone w Suchej? Zaczynałeś od fascynacji piłką nożną, wszyscy pamiętamy Cię z MKS Babia Góra.

Człowiek docenia błogie lata młodości i beztroskości po czasie, kiedy zaczyna się prawdziwe życie. Zawsze wspominam czasy złote czasy liceum, gdzie już powoli zaczynałem żyć w symbiozie z muzyką, pamiętam pierwsze randki, picie piwa z kolegami „po kątach”. Czasem chciałbym wrócić, ale tak na miesiąc.  Tak naprawdę uwielbiam swoje obecne życie, ale wracając do piłki nożnej… To moja pierwsza wielka miłość, godziny spędzone z kolegami na boisku i w autobusie klubowym… z tymi autobusami nie wiele się zmieniło [śmiech – przyp. red.]. Ostatnio grałem w FIFĘ 17 z młodszym bratem mojej dziewczyny. Wybrałem Piast Gliwice, gdzie gra mój przyjaciel z dzieciństwa, Mateusz Mak. W piłkę nożną grałem do 16 roku życia, od zawsze czułem, że jest moje hobby i wiedziałem, że na tym zarabiać nie będę. Później pasja muzyczna powoli wypierała tę sportową. Tak zostało już do dziś.

Reklama

W Twoim życiu ostatnimi czasy bardzo dużo się dzieje. Możesz przypomnieć czytelnikom, w jakich projektach bierzesz obecnie udział?

Najważniejszy jest dla mnie mój autorski projekt, zespól Week’n’Roll, którego jestem gitarzystą, liderem i założycielem. Już za kilka dni będzie miała miejsce premiera naszego singla „Męski”. Wraz z moimi przyjaciółmi powołaliśmy do życia ten zespół, który łączy klasyczne, rockowe granie z duchem nowoczesności. Ciągle koncertuje też z Te-Trisem, ostatnio zagraliśmy duży koncert na finale WOŚP w Płocku. Poza tym dalej gramy sporo z Basią Balcer, współpracuję z takimi wykonawcami jak After Day, Kasia Rosołek, Wiktoria Nazarian, Beata Ryś, Victor Cordoba oraz tworzę Duet Szalenie Przystojnych Gitarzystów.

Reklama

Jakie były najjaśniejsze punkty minionego roku w Twoich dokonaniach artystycznych?

Zdecydowanie najjaśniejszym punktem minionego roku było dołączenie do zespołu Te-Trisa. Mamy za sobą bardzo udany sezon juwenaliowy i koncertowy, zagraliśmy dla kilku tysięcy fanów na każdym koncercie. Sama znajomość z Adamem jest dla mnie cenna, gdyż jak często wspominam byłem fanem przed dołączeniem do składu. To trochę taki „American Dream” dla mnie. Ważne jest także utworzenie Week’n’Rolla. Od dawna chodziło mi po głowie, żeby grać rock’n’rolla z przyjaciółmi. Dopiero zeszłoroczne lato okazało się dobrym czasem na takie działania.… Moim drobnym, wewnętrznym sukcesem jest również realizacja artystyczna jako tekściarz w zespole, nie sądziłem, że będę pisać teksty, z których będę w pełni usatysfakcjonowany, a które będą na tyle chwytliwe, żeby ludzie śpiewali je na koncertach.

Reklama

Jak układa się współpraca w Twoim macierzystym projekcie Lew na Ziemi, którego korzenie sięgają okresu studenckiego?

Lew na Ziemi spoczywa w mogile showbiznesu. Ostatni koncert zagraliśmy w te wakacje. Nie rozwiązaliśmy zespołu, gdyż za dużo mamy z tym dobrych wspomnień i sentymentów.  Najbliższym koncertów nie planujemy.

W 2015 roku pojawił się projekt Azzja, w zeszłym roku dołączyłeś do składu Te-trisa. Łapanie możliwości rozwoju zdaje się być Twoim priorytetem?

Myślę, że powinno być to priorytetem każdego ambitnego muzyka, który za kilka lat chce powiesić złotą płytę na ścianie, patrzeć jak dzieci biegają po pokoju i jak Cadillac stoi na podjeździe. Niektóre zdarzenia są przypadkowe, niektóre są wynikiem mojej ciężkiej pracy, każdy jest kowalem własnego losu. Wierzę, że wytrwałe dążenie do celu oraz wiara w sukces kiedyś przynosi plony.

Reklama

A duet z Basią Balcer? Na scenie jesteście dwoma uzupełniającymi się żywiołami.

Poza sceną również [śmiech – przyp. red.]. Z Basią Balcer dalej gramy razem, głównie są to krakowskie kluby, knajpki i restauracje. Basia jest moją serdeczną przyjaciółką i koncertowanie upływa nam we wspaniałej atmosferze muzyki i przyjaźni.

Rozwijasz także pasję pedagogiczną w Osiedlowym Klubie Kultury w krakowskich Wróblowicach. Co daje to Twoim uczniom jest oczywiste, lecz co przynosi Tobie dydaktyka  i – co za tym idzie – wymiana doświadczeń muzycznych?

Reklama

Już nie pracuje we Wróblowicach, obecnie uczę w innej szkole muzycznej. Prowadzę grupowe zajęcia z gitary dla dzieci ze szkół podstawowych na terenie całego Krakowa. Mam prawie 65 uczniów. Dla mnie dydaktyka dalej jest obszarem nowym i niezbadanym, każdego dnia uczę się jak postępować z dzieciakami i jak zaszczepiać w nich pasję do muzyki. Bardzo ciekawym doświadczeniem jest spoglądanie na dzieciaka w wieku szkolnym i widzenie w tym siebie, jak podchodziłem do niektórych spraw i jakimi kategoriami myślałem.

Opowiesz nam o swoich muzycznych inspiracjach? Jak bardzo ewoluowały od czasów szkolnych?

Reklama

Bardzo. W liceum przechodziłem etap grania ciężkiej muzyki i nic poza tym się nie liczyło, studia były czasami eksperymentów muzycznych, w których chyba odnalazłem siebie. Dziś wiem dokładnie co lubię, co mnie inspiruje, czego oczekuje od muzyki i w którą stronę zmierzam jak muzyk i kompozytor.

Zostałeś endorserem marki gitar, co w takim młodym wieku, bo masz zaledwie 26 lat jest dość rzadkie. Możesz opowiedzieć o szczegółach tej współpracy?

Niestety, jeszcze niewiele mogę o tym mówić, ale wkrótce wszystko zostanie ogłoszone oficjalnie. Mogę jedynie potwierdzić, że współpracuję z pewną niemiecką firmą gitar akustycznych oraz, że instrumenty, które od nich otrzymałem są bardzo dobre. W działaniach marketingowych dużo zawdzięczam swojej dziewczynie, która zajmuje się moim PR i dba o moje interesy.

Reklama

Za Tobą udany rok koncertowy. Które występy najbardziej zapadły Ci w pamięci? Gdzie chciałbyś zagrać w najbliższym czasie?

Owszem, ten rok koncertowy zaliczam do najbardziej udanych w mojej dotychczasowej karierze. Zagrałem ok. 250 koncertów na terenie całego kraju. Do imprez, które najbardziej zapadły mi w głowie zaliczam te z Te-Trisem i pierwszy koncert z Week’n’Rollem w Krakowie, gdzie graliśmy kameralny koncert dla najbliższych znajomych, a takie są najtrudniejsze. Chciałbym zagrać w USA.

Jesteś muzykiem zakochanym… w muzyce, tak zwyczajnie, nie chcesz szufladkować siebie i swojej twórczości w jednym, konkretnym stylu. Myślisz o produkcji całkowicie autorskiego materiału jako Kamil Sarnicki, by móc połączyć wszystkie muzyczne fascynacje w jedną całość?

Reklama

Jestem i zawsze byłem gitarzystą rockowym. To moja natura, na scenie jestem osobą żywiołową, impulsywną, sporo biegam, gram z ludźmi różne rzeczy ale robię to zawsze w mniej lub bardziej rockowym swoim stylu. Week’n’Roll to tak naprawdę Kamil Sarnicki, jestem liderem i założycielem zespołu, komponuję muzykę i piszę teksty. Dodatkowo gram z moimi serdecznymi przyjaciółmi, którzy również udzielają się w zespole i bez nich muzyka Week’nRoll’a nie wyglądałaby tak samo. Wspólnie pracujemy na sukces zespołu.  Week’n’Roll to ujście moich wszystkich młodzieńczych rockowych fantazji. Nigdy nie byłem typem gitarzysty technicznego, gram prosto z serducha i w swoim stylu. Utwory, które piszę są piosenkami, proste, chwytliwe, każdy może je śpiewać na koncertach. Uważam, że w wykonywaniu muzyki chodzi o serce i charakterystykę wydobywanych dźwięków. Zagraj 3 dźwięki, ale zrób to w taki sposób, żeby każdy je zapamiętał.

Kogo na polskiej scenie muzycznej uważasz dziś za najbardziej kreatywnego i najlepiej rokującego?

Reklama

Jestem wielkim fanem Tomasza Organka, doceniam go jako kompozytora, a przede wszystkim tekściarza. Szanuję jego muzykę oraz jestem wielkim fanem jego sukcesu komercyjnego i kibicuję!

Z kim chciałbyś podjąć muzyczną współpracę?

Ciężko powiedzieć, są marzenia większe i mniejsze. Z jednej strony chciałbym być gitarzystą Lady Pank, ale z drugiej też strony chciałbym grać koncerty z OSTR. Mimo to myślę, że jestem bardzo zadowolony z miejsca, w  którym jestem i chciałbym móc dać wszystko na koncertach, w studio swojemu zespołowi Week’n’Roll oraz Te-Trisowi i na tym na razie poprzestanę.

Jakie są Twoje plany na 2017 rok? Zdaje się, że życie na walizkach jesteś już skazany (w pozytywnym sensie, oczywiście). Czy mieszkańcy powiatu suskiego będą mogli usłyszeć Cię gdzieś w najbliższej okolicy?

Jestem już przyzwyczajony do takiego trybu życia. Ostatnio miałem wolną sobotę i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. W sezonie podróżuję po kraju trochę więcej, poza sezonem trochę się to uspokaja. Plan na 2017 jest kontynuacją planu z 2016. Gramy dużo koncertów, zwiedzamy kraj, dobrze się bawimy, kontynuujemy swoją pasję i spełniamy wszystkie marzenia. Konsekwentnie rozwijamy i przenosimy na wyższe poziomy to, nad czym pracowaliśmy rok wcześniej i sukcesywnie zbieramy plony.  Bardzo chciałbym odwiedzić rodzinną miejscowość podczas dni miasta i wtedy zaprezentować swoją twórczość z zespołem Week’n’Roll.




 


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2022-01-05 13:51:40

    Wziolbys się wreszcie do jakieś normalnej pracy bo cały czas jesteś sponsorowany przez rodziców ciekawie będzie jak ich zabraknie co będzie z tobą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama