We wtorek (15 grudnia) zasygnalizowaliśmy, że w przyszłym roku w Jordanowie dojdzie do podwyżek cen za dostawę wody. Informacja wywołała spore poruszenie. Dziś skontaktował się z nami Konrad Turchan, przewodniczący Rady Miasta Jordanowa i szczegółowo opisał przebieg posiedzenia Komisję Rozwoju Gospodarczego i Finansów.
Na wstępie Konrad Turchan potwierdził, że w otrzymanym przez radnych projekcie budżetu nie ujęto dopłat do wody, ścieków, a także do odbioru odpadów. – W zasadzie samorządy nie powinny dopłacać do odbioru odpadów. Zgodnie z przepisami system powinien się bilansować – mówi Konrad Turchan. Od razu dodał, że obecnie miesięczna opłata za odbiór odpadów segregowanych wynosi 26 zł, ale gmina dokłada do systemu środki i miesięcznie mieszkańcy uiszczają 23 zł. W przyszłym roku stawka powinna wrosnąć do 30 zł, czyli o 4 zł w stosunku do obecnej, ale gdyby miasto zaniechało dotowania systemu to aż o 7 zł. – W dziale obsługa długu zapisano moim zdaniem więcej środków niż będzie potrzebne na spłatę odsetek. Zaproponowałem żeby z nich wziąć trochę i ustalić stawkę na 26 zł – mówi Konrad Turchan. Jeśli w poniedziałek propozycja zostanie przegłosowana przez całą Radę Miasta, to choć samorząd będzie dopłacał (nie wprost) miesięcznie mieszkańcowi o 1 zł więcej niż w tym roku (nie ok. 3 zł, lecz 4 zł) do odbioru śmieci, to ich odbiór i tak podrożej, ale nie o 7, a o 3 zł.
Konrad Turchan podkreśla, że miasto zainwestowało środki w budowę Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów. W efekcie obecnie odpady wielkogabarytowe będą odbierane nie cztery razy w roku, lecz dwa razy w tygodniu. Dostarczający je będą jednak weryfikowani, by do PSZOK nie przywożono odpadów z innych gmin lub firm budowlanych.
Gdy podliczono ile miasto będzie musiało dołożyć do utrzymania systemu odbioru odpadów okazało się, że nie wystarczy już środków na dopłaty do wody i ścieków. Członkowie komisji przegłosowali wniosek, by zachować dopłatę do ścieków (bez niej m3 kosztuje 18,10 zł, a z nią 12,70 zł). – To rozwiązanie do 18 czerwca. Gdy zostanie przyjęta nowa stawka za wodę i ścieki zobaczymy jak wygląda sytuacja. Powinny pojawić się wolne środki w budżecie i wrócimy do tematu dopłat. Teraz w napiętym budżecie nie ma na nie środków. Chyba, że zrezygnujemy z inwestycji – wyjaśnia przewodniczący RM.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze