To radni miasta powinni sami zdecydować odpowiednią uchwałą, czy w Jordanowie powinien powstać żłobek. Od jakiegoś czasu otwarcia takiej placówki domagają się niektórzy rodzice. W urzędzie miasta pojawiła się już nawet osoba zainteresowana i chętna do prowadzenia takiej działalności, jaką jest opieka nad najmłodszymi dziećmi. Władze miasta już teraz zastanawiają się, ile może to ostatecznie kosztować.
-Ja tylko przypomnę. Odpowiedź na pytanie: czy zdecydujemy się tworzyć takie punkty zależy wyłącznie od rady miasta – mówiła podczas ostatniej sesji Iwona Bilska burmistrz Jordanowa. – Trzeba jednak brać przy tym pod uwagę dotację, jaką gmina będzie dopłacała do każdego dziecka. Wysokość dotacji zależy od liczby dzieci, jakie uczęszczają w danym roku do przedszkola, lub tzw. klubu malucha. Za pobyt w żłobku, czy żłobkach, miasto będzie musiało płacić również za dzieci pochodzące z innych ościennych gmin.
Jak się okazuje, żadna gmina nie ma obowiązku dopłaty do pobytu swoich dzieci w placówkach znajdujących się na terenach innych samorządów. Burmistrz Bilska, dała do zrozumienia radnym, że przy podejmowaniu decyzji o powstaniu żłobka, lub nawet kilku, muszą wziąć pod uwagę kwestie finansowe, ponieważ na pewno dla miasta będzie wiązało się to z niemałymi wydatkami w napiętym i tak budżecie.
- Jednocześnie jednak samorząd winien pomagać rodzicom w wychowaniu i opiece również tych najmłodszych dzieci- stwierdziła burmistrz.
Sprawą radni mają się zająć na jednej z najbliższej komisji oświaty, a później Rady Miasta.
sj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze