Niedawno były już wojewoda małopolski, a obecnie poseł Łukasz Kmita zapowiedział, że w pracy parlamentarzysty jednym z jego priorytetów będzie obwodnica Jordanowa. Nie wskazał jednak co ma dokładnie na myśli, tym bardziej, że problem jest bardzo złożony.
Aż trudno w to uwierzyć, ale o budowie do dziś niewybudowanej obwodnicy Jordanowa myślano już… pół wieku temu. Na mocy zarządzenia wojewody krakowskiego z 30 kwietnia 1975 roku ujęto ją w Miejscowym Ogólnym Planie Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Jordanowa. Swój początek miała mieć przy ul. 3 Maja, czyli wjeździe do miasta od strony Suchej Beskidzkiej i biec w kierunku północnym (w stronę Łętowni), aby po łuku skręcić w prawo, przeciąć ulicę gen. Maczka i połączyć się z aktualną drogą krajową 28 przy wyjeździe z Jordanowa w kierunku Naprawy.

W 1991 roku sporządzony został kolejny Miejscowy Planu Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Jordanowa, w którym przedmiotowa obwodnica została ponownie naniesiona. Obecnie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przyjęty uchwałą Rady Miasta Jordanowa z 26 czerwca 2006 r. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Jordanowa w którym również przedmiotowa obwodnica jest naniesiona. - Należy zwrócić uwagę, iż wyznaczenie przebiegu obwodnicy miasta, w ciągu drogi krajowej nie leży w kompetencji miasta. Nie miasto będzie ewentualnym wykonawcą tej drogi i nie miasto ją zaprojektuje tylko Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Gmina musi uwzględniać w swoich dokumentach plany wyższego rzędu, co jednoznacznie wynika z zapisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Władztwo planistyczne miasta jest w tym zakresie ograniczone, podobnie jak ograniczona jest suwerenność w podejmowaniu decyzji w odniesieniu do inwestycji należących do wyłącznych kompetencji organów uzgadniających dokumenty planistyczne – podkreśla Andrzej Malczewski, burmistrz Jordanowa.
Można byłoby powiedzieć, że nie ma obwodnicy, nie ma problemu. Ten jest jednak duży. W wspomnianych planach zagospodarowania przestrzennego nieustannie zablokowane są grunty pod obejście miasta, a tym samym ich właściciele nie mogą na nic niczego budować. Tym samym ich grunt jest bezużyteczny. Co najwyżej mogą na nim coś uprawiać lub wypasać krowy czy owce. Tyle, że już poza zamrożonym pasem powstała już zabudowa, co powoduje, że ewentualna budowa obwodnicy zapewne spotka się z protestami, gdyż nikt nie będzie chciał mieszkać w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej drogi.
Z tego względu już w 2012 roku władze Jordanowa podjęła próby zmiany przebiegu obwodnicy. Brano pod uwagę wersje tunelową przebiegu obwodnicy zarówno w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Jordanowa, jak i w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego Miasta Jordanowa. W związku tym, iż prowadzone było postepowanie planistyczne dotyczące zmiany Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Małopolskiego, złożony został przez Burmistrza Miasta Jordanowa do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego wniosek w sprawie likwidacji lub przeniesienia naziemnego wariantu przebiegu drogi ekspresowej poza teren administracyjny Miasta Jordanowa.
2 listopada 2017 r. Burmistrz Miasta Jordanowa opiniując projekt Planu Zagospodarowania Przestrzennego Wojewódzkiego Małopolskiego wniósł, aby przeprowadzić obwodnicę miasta poza granicami administracyjnymi Jordanowa, z uwagi na znacznie zwiększający się ruch samochodowy, szczególnie środków transportu ciężkiego. Wystąpił też o zwolnienie terenów, które są rezerwowane od 1975 r. w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Jordanowa pod proponowaną obwodnicę, gdyż w sąsiedztwie planowanej obwodnicy i na terenie przyległym powstały już osiedla domów jednorodzinnych, natomiast lokalizacja obwodnicy w planowanym przebiegu nie będzie spełniać obecnie roli obwodnicy miasta. Co więcej zaznaczono, że z uwagi na obecną zabudowę mieszkaniową, usługową oraz dopuszczalną możliwość rozbudowy w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Jordanowa oraz w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Jordanowa poprowadzenie obwodnicy przez teren Jordanowa jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe. „Podnieść należy również, iż budowa naziemnej drogi ekspresowej według aktualnie obowiązującej lokalizacji doprowadzi do negatywnego wpływu inwestycji na ludzi i zabudowę mieszkaniową zlokalizowaną w bezpośrednim sąsiedztwie drogi oraz do ponad normatywnego oddziaływania hałasu na te tereny” – napisano w opinii, ale na razie niczego to nie zmieniło. Nowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego Wojewódzkiego Małopolskiego został uchwalony przez Sejmik Województwa Małopolskiego i obowiązuje od 3 maja 2018 roku.
Podejmując uchwałę Sejmik odrzucił uwagi władz Jordanowa. Stwierdził, że przeprowadzenie obwodnicy Jordanowa poza granicami administracyjnymi miasta jest niemożliwe, gdyż brak jest możliwości terenowych przeprowadzenia proponowanej drogi krajowej. Wskazano także, że wprowadzenie obwodnicy tunelowej wiąże się z ogromnymi kosztami przy spodziewanym niewielkim efekcie w stosunku do poniesionych kosztów.
- W obecnej sytuacji wytyczenie obwodnicy po stronie północnej jest nierealne z uwagi na zabudowę. Poza tym tereny przemysłowe znajdują się po południowej stronie miasta, a obwodnicę zaplanowano po północnej, więc samochody ciężarowe i tak musiałyby przejeżdżać przez centrum miasta. Obecnie po rozbudowie linii kolejowej po południowej stronie nie ma terenów, po których możliwe byłoby poprowadzenie obwodnicy. Stąd jedynym rozwiązaniem jest budowa tunelu, co jak wiadomo generuje ogromne koszty – mówi Andrzej Malczewski, dając wprost do zrozumienia, że budowa obwodnicy Jordanowa jest w praktyce niemożliwa. Stąd teraz priorytetem jest uwolnienie gruntów, aby pozwolić mieszkańcom inwestowanie na nich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze