- Chcieliśmy, żeby sezon został dokończony na boisku, byliśmy gotowi w każdym momencie zacząć grać. Nie wiadomo jednak jakby się to dla nas skończyło, czy zdołalibyśmy się utrzymać. Tego się już nie dowiemy - powiedział Jakub Jeziorski, trener Jordana Jordanów. Po rundzie jesiennej Jordan zajmował 11 miejsce w 14 drużynowej nowo utworzonej limanowskiej, lidze okręgowej. Poprzedni sezon zatem jest już historią, a przygotowania do nowego już się zaczęły - nie tylko w drużynie.
Przymusowa przerwa w grze spowodowała, że klub wziął sprawy w swoje ręce, jeżeli chodzi o remont budynku klubowego i zaczął szukać wsparcia za pośrednictwem internetowej zrzutki. Darczyńcy przekazali już ponad 6 tysięcy, zbiórka wciąż trwa TUTAJ.
Trwa zatem remont budynku klubowego, trwa również remont drużyny. Twardy orzech do zgryzienia ma Jakub Jeziorski, bo już teraz wie, że jesienią będzie musiał sobie radzić bez kilku zawodników. O tym, że Grzegorz Ferek obrał kierunek na Naroże Juszczyn, a Jarosław Madziała zakotwiczył w Tempo Białka pisaliśmy już wcześniej. "Nowe" problemy Jeziorskiego to braki, z różnych powodów, takich zawodników jak: Karol Pietrzak, Łukasz Brzana, Filip Tyrpa, Paweł Samek, Hubert Hanusiak. Jakby tego było, podczas przygotowań urazów doznali Gaweł Tyrpa i Adam Wójtowicz.
Optymistyczne jest za to pozyskania Tomasza Kotlarza, byłego bramkarza Naroża Juszczyn, Żurawia Krzeszów czy Huraganu Skawica. Wielokrotnie przy okazji relacji ze spotkań Jordana pisaliśmy o problemach związanych z obsadzeniem miejsca między słupkami w drużynie z Jordanowa po kontuzji Maksa Tepera (wrócił do treningów, ale droga między słupki jeszcze daleka), gdzie z konieczności musiał występować również nie do końca w pełni zdrowy Tomasz Sum. Sprowadzenie Kotlarza powinno ten problem rozwiązać. Z drużyną trenują również dwaj byli zawodnicy Orkanu Raba Wyżna - Tomasz Rapta i Kamil Rapta. Do dyspozycji Jeziorskiego będzie także Maciej Czubin, a rozmowy na temat gry innych dwóch zawodników w barwach Jordana trwają.
Optymistyczna jest również forma strzelecka zespołu z Jordanowa, który w dwóch sparingach zdobył aż 14 bramek. Po przegranej z Naroże Juszczyn 7:8, Jordan pokonał A-klasowy Dunajec Ostrowsko 7:3. - Nie wiedziałem, czego się spodziewać po chłopakach, którzy przez długi czas przecież nie grali. Niektóre gole w sparingach to były takie z gatunku stadiony świata. Może ta przerwa spowodowała, że taka jest chęć gry w piłkę - zastanawia się nieco humorystycznie Jeziorski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze