Ogromnego zamieszania i szkód narobiła rano w Białce kierująca hyundaiem. Wszystko z powodu jednego błędu.
Krótko po 9.00 w rejonie białczańskiego kościoła prowadząca hyundaia włączała się do ruchu. Wjeżdżając na drogę wojewódzką nie udzieliła pierwszeństwa przejazdu poruszającemu się po niej oplowi. Uderzony przez hyundaia opel został wybity z toru jazdy i zjechał na pobocze, na którym uderzył w zaparkowanego hyundaia, w którym znajdowało się dwóch pasażerów, a także staranował volkswagena. Uszkodzeniu uległy także materiały budowlane znajdujące się na terenie składu przy którym miało miejsce zdarzenie.
Na szczęście w wyniku kolizji nikomu nic poważnego się nie stało. Sprawczyni kolizji została ukarana mandatem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jeśli prowadzący oplem by nie jechał z prędkością 70km /h to widząc manewr skrętu w lewo zwolnilby a nie wyprzedzal.
Prędkość w tym przypadku to sprawa drugorzędna.. I nie do udowodnienia.
Nie parkuje się na chodniku...
Ważne, czy była do komunii. Jeśli nie, znaczy się "winna" ????
Przydałyby się w tym miejscu kamery przy drodze, takie jak są w Zawoi i Makowie.
Ktoś kto to pisał ten artykuł chyba nie był na miejscu zdarzenia ponieważ gościu wziął się za wyprzedzanie a nie pomyślał że ta chce skręcać a nie jechać prosto
Jeśli prowadzący oplem by nie jechał z prędkością 70km /h to widząc manewr skrętu w lewo zwolnilby a nie wyprzedzal.
Prędkość w tym przypadku to sprawa drugorzędna.. I nie do udowodnienia.
Nie parkuje się na chodniku...