Kilka dni temu ostrzegaliśmy przed oszustami działającymi metodą na wnuczka. Okazało się, że ich ofiarą padli rodzice burmistrza Jordanowa Andrzeja Malczewskiego. Jeden z mężczyzn biorących udział w procederze został złapany, ale wyłudzonej przez niego gotówki nie udało się odzyskać.
Do zdarzenia doszło w środę (17 lutego). Około 10.00 84-letni mieszkaniec Jordanowa odebrał telefon. W słuchawce usłyszał kobiecy głos. Dzwoniąca, płaczliwym głosem, co utrudniało jego identyfikację, podała się za synową. Powiedziała, że jej mąż potrącił w Jordanowie kobietę, która w wyniku wypadku zmarła w szpitalu. Z przekazanych informacji wynikało, że mąż dzwoniącej przetrzymywany jest w Komisariacie Policji w Jordanowie, a ona potrzebuje pilnie pieniędzy w kwocie 50 tys. zł na kaucję. Cały czas prosiła 84-latka, żeby nie odkładał słuchawki, aby cały czas być z nią na łączu. Dzięki temu nie dała seniorowi szansy na zweryfikowanie podawanych przez nią informacji. Nikt też nie mógł dodzwonić się do jordanowianina (w tym jego syn, który jak się potem okazało kilkukrotnie bezskutecznie dzwonił do ojca).
Senior wraz ze swoją żoną zaczęli szukać pieniędzy w domu. Uzbierali kilkadziesiąt tysięcy złotych. Po godzinie 13.00 przyszedł do nich mężczyzna, który miał być adwokatem ich syna i zabrał pieniądze, po czym szybko oddalił się. Twierdził, że bardzo się spieszy, bo liczy się każda minuta, aby pomóc ich synowi.
Tymczasem syn 84-latka nie mógł się do niego dzwonić ponieważ telefon był cały czas zajęty. Dodzwonił się do nich dopiero po godzinie 13.00 i dopiero wówczas dowiedział się, że miał rzekomo spowodować wypadek drogowy i na tą okoliczność ojciec przekazał „adwokatowi” kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mężczyzna natychmiast pojechał do rodziców i powiadomił Policję.
- Z przykrością potwierdzam, że informacja o wyłudzeniu pieniędzy jest prawdziwa. Dotknęło to bezpośrednio moich rodziców. Ja nie piszę tego z prośbą o pomoc, a jedynie ku przestrodze mieszkańców. Przypominajmy naszym najbliższym, szczególnie starszym ludziom, że dochodzi notorycznie do wyłudzeń pieniędzy metodą na tzw. "Syna/córkę, wnuka/wnuczkę" a nawet szczepienie covidowe. Zwłaszcza wyczulmy starsze osoby z telefonami stacjonarnymi. Jeżeli będą jakiekolwiek podejrzenia proszę natychmiast informować policję – napisał w mediach społecznościowych Andrzej Malczewski, burmistrz Jordanowa.Reklama
Dzięki szybkim, skoordynowanym działaniom suskich i jordanowskich policjantów, w tym analizie ulicznych monitoringów udało się ustalić markę i prawdopodobne numery rejestracyjne samochodu, którym poruszał się mężczyzna odbierający pieniądze. Po numerach ustalono dane właściciela, a następnie użytkownika tego pojazdu. Okazał się nim 22-letni mieszkaniec Krakowa. Ten jednak użytkował tam aż trzy mieszkania. Pod wytypowany adres udali się suscy i jordanowscy policjanci wraz z funkcjonariuszami z IV Komisariatu Policji w Krakowie oraz Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
- Mężczyzna został zatrzymany, a w wyniku przeszukań mieszkań oraz samochodu policjanci zabezpieczyli kilkaset złotych, telefon, a także ujawnili odzież odpowiadającą ubiorowi mężczyzny, który został zarejestrowany na monitoringu w Jordanowie. Zatrzymany mężczyzna powiedział policjantom, że odebrane przez niego od seniora pieniądze przekazał na terenie Krakowa nieznanemu mężczyźnie – informuje Anna Gąsiorek-Rezler z Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.
Mężczyzna usłyszał już zarzut oszustwa. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju oraz dozoru Policji.
Obecnie pracujący przy tej sprawie policjanci szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności. Niewykluczone są kolejne zatrzymania.
- Nie przekazujmy żadnych pieniędzy obcym osobom. Nie reagujmy pochopnie na hasło: syn, synowa, wnuczek, siostrzenica potrzebują pomocy finansowej, gdy tylko usłyszymy głos w słuchawce. Należy sprawdzić czy jest to prawdziwy krewny, np. poprzez skontaktowanie się z innymi członkami rodziny – mówi Anna Gąsiorek-Rezler.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze