Marzeniem chyba wszystkich trenerów z naszej okolicy, którzy na co dzień szkolą czy to drużyny seniorów, czy to juniorów, jest możliwość przyjrzenia się z bliska „jak to się robi w ekstraklasie”. W minionym tygodniu na stażu w Bełchatowie przebywał Tomasz Kulig – aktualny trener (w zastępstwie za Marcina Wnętrzaka) trampkarzy Tempo Białka, a w przeszłości m.in. trener seniorów Babiej Góry Sucha Beskidzka, KS Bystra czy Huragan Skawica.
Staż w Bełchatowie Kuliga nie byłby możliwy bez pomocy jego podopiecznych z początków kariery w Babiej Górze Michała i Mateusza Maków. Ale skoro Jakub Błaszczykowski swego czasu załatwił staż w Borussii Dortmund Jerzemu Brzęczkowi, to dlaczego Tomasz Kulig miałby nie skorzystać z takiej okazji? - Oczywiście, że staż był możliwy dzięki nim i jestem im bardzo wdzięczny za taką możliwość – mówi Tomasz Kulig i dodaje: - Na pewno zdobyłem nowe doświadczenia, które chciałbym wykorzystać w przyszłości. Staż był pod kątem seniorów, od pracy z którymi mam od kilku lat przerwę. Złożyło się na to kilka czynników jak rodzina, także brak czasu oraz stres spowodowany taką pracą. Trenerzy doskonale wiedzą, o czym mówię.
- Poziom funkcjonowania treningu w ekstraklasie nie jest adekwatny do tego, co można robić w B, C klasie czy w okręgówce. Na pewno jednak rozwinąłem swój warsztat podczas tego tygodniowego stażu – zaznacza Tomasz Kulig.
Podczas pobytu w Bełchatowie Kulig mieszkał u Michała Maka. – Mateusza nie było, bo leczy kontuzję i jest teraz w Suchej. Cały tydzień był bardzo napięty i unormowany – ustalone są godziny wstawania, godziny posiłków. Narzucony jest także jadłospis i nie było od niego żadnych odstępstw. Do tego trzeba zażywać witaminy i mikroelementy – lepiej nie wchodzić w szczegóły – przyznaje Tomasz Kulig.
Jednostka treningowa w GKS Bełchatów trwała dziewięćdziesiąt minut i odbywała się każdego dnia. – Po treningu każdy miał jeszcze dodatkowe zajęcia na siłowni czy z fizjoterapeutą. Zobaczyłem pracę masażystów, jak funkcjonuje szatnia. Bardzo dużo rozmawiałem z trenerem Kamilem Kieresiem. Jest to bardzo fajny człowiek, bardzo kontaktowy, co może w mediach tak nie wygląda. Widziałem, jak jest bardzo zaangażowany w to, co robi. Pokazał mi jednostki treningowe, makrocykle i mikrocykle. Szczegółów nie będę ujawniał, tylko zostawię dla siebie – dodaje Tomasz Kulig.
Tydzień stażu Tomasza Kuliga podsumowało starcie GKS Bełchatów z Legią Warszawa. Mistrzowie Polski wygrali 3:0. – Zawodnicy z Bełchatowa czuli, że czeka ich ciężka przeprawa. Kluczowe było to, że nie udało się im strzelić gola na początku meczu. Do trzydziestej minuty mecz był wyrównany. Gol na 1:0 dla Legii po stałym fragmencie gry ustawił wynik spotkania. Co mi się jeszcze nasunęło odnośnie tego meczu, to porównanie fizyczności zawodników obu zespołów. Warszawianie np. Michał Żyro wyglądali po prostu jak smoki – przyznaje Tomasz Kulig.
Czy w przyszłości Tomasz Kulig chciałby ponownie przyjrzeć się z bliska funkcjonowaniu klubu z wyższej, albo jak w przypadku Bełchatowa – najwyższej w Polsce klasie rozgrywkowej? – Nie wykluczam tego, ale na razie skupiam się na tym, co mam. Życie pisze jednak różne scenariusze – dodaje Tomasz Kulig.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze