Miało być piłkarskie święto w Białce i było. Na murawie oraz na trybunach. Wieczysta Kraków pokonała co prawda gospodarzy 5:1, ale zawodnicy Tempo Białka swoje momenty w tym meczu mieli. Ten najbardziej spektakularny, gdy Michał Puzik zdobył gola z rzutu karnego, a w kolejnej akcji w poprzeczkę trafił Krzysztof Piekarczyk.
Wszystkie drogi w niedzielne popołudnie prowadziły do Białki. Na stadionie pojawili się nie tylko kibice gospodarzy, ale także liczne delegacje z okolicznych miejscowości, nie mówiąc o odwiedzinach fanów drużyny przeciwnej. Na godzinę przed rozpoczęciem spotkania z Wieczystą Kraków w okolicach stadionu Tempa trudno było o znalezienie miejsca parkingowego. Powód to wizyta wspomnianej drużyny z Krakowa, najbardziej medialnego IV-ligowca w Polsce z Franciszkiem Smudą w roli trenera oraz m.in. ze Sławomirem Peszką, Radosławem Majewskim czy Łukaszem Burligą w składzie.
Od sezonu 2002/2003, kiedy to do Suchej Beskidzkiej przyjechały rezerwy krakowskiej Wisły w składzie z braćmi Brożek, Tomaszem Frankowskim, Kazimierzem Moskalem, Grzegorzem Kaliciakiem czy Grzegorzem Paterem, drużyna z tak znanymi piłkarsko nazwiskami nie przyjechała na ligowy mecz do naszego powiatu. Owszem, w ostatnich latach gościła w naszej okolicy Wisła Kraków, i to nie raz, lecz były to spotkania pokazowe.
- Wszystko jest możliwe w tej lidze. Gospodarze zapewne dadzą z siebie wszystko, a i wąskie boisko nie będzie nam sprzyjać – powiedział przed meczem trener Smuda.
Nie tracił wiary w zawodników gospodarzy wiceprezes Tempa, Mariusz Sałaciak.
- Zawsze wierzę w chłopaków niezależnie od przeciwnika, z którym się aktualnie mierzymy – powiedział.
Tymczasem po 10 minutach goście prowadzili już 2:0. Najpierw świetnym uderzeniem z dystansu popisał się Słowak Patrik Miśak i wykorzystał błąd w ustawieniu Jakuba Wałacha, następnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z najbliższej odległości piłkę do bramki skierował Burliga. Gospodarze nie dowierzali, że ten gol został uznany, bo ich zdaniem były zawodnik Wisły znajdował się na pozycji spalonej. Decyzja sędziego była jednak nieodwołalna.
Pomiędzy tymi golami Tempo przeprowadziło efektowną akcję, którą rozpoczął dobrym przechwytem Grzegorz Motor, a następnie szybka wymiana podań pomiędzy Pawłem Mentlem, Tomaszem Wacławikiem, Michałem Puzikiem i Romanem Hutyrią zakończyła się niestety dla Tempa pozycją spaloną tego ostatniego.
Szybko wyprowadzone przez Wieczystą ciosy ostudziły mocno zapędy gospodarzy. Dość powiedzieć, że Wieczysta w kolejnych minutach mogła i powinna podwyższyć prowadzenie. Pomylił się rosły obrońca gości Patryk Kołodziej. W kolejnej sytuacji dobrą interwencją popisał się Wałach wybijając piłkę na rzut rożny.
Trzeci gol dla Wieczystej to zasługa bardzo dobrego dośrodkowania z prawej strony Miśaka i strzału Peszki. Kapitan gości mógł po chwili mieć dwa gole na koncie, ale po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Majewskiego przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Najlepszy okres w tym spotkaniu białczan miał miejsce chwilę później. Najpierw Jakub Bąk nieprzepisowo powstrzymał w polu karnym Adama Palarczyka i sędzia podyktował rzut karny. Jego skutecznym egzekutorem okazał się Puzik. W 27. minucie po wznowieniu gry z autu przez Mentla piłkę przedłużył Michał Gruca, a Krzysztof Piekarczyk trafił w poprzeczkę. Nie było czasu na rozpamiętywanie tej akcji, bo o piłkę chciał powalczyć jeszcze Gruca. I każdy sąd by uniewinnił arbitra głównego, gdyby w starciu Burligi z Grucą podyktował jedenastkę dla gospodarzy.
Dwukrotnie zaskoczyć 18-letniego bramkarza Wieczystej Bartosza Plewkę próbował Hutyria. Za pierwszym razem mocny strzał najskuteczniejszego w tym sezonie zawodnika z Białki (cztery gole) poszybował obok słupka, za drugim do boku sparował piłkę Plewka. Po chwili Wacławik zauważył dobrze ustawionego Piekarczyka, lecz ten nie opanował futbolówkę i wyszedł mu totalnie niegroźny strzał.
Kluczowa nie tyle dla losów spotkania, co dla jego dalszego przebiegu, była kontuzja odniesiona w 40. minucie Piekarczyka. Były zawodnik Pcimianki stoczył niezliczoną ilość pojedynków z zawodnikami Wieczystej, z których niejeden raz wychodził obronną ręką. Piekarczyk to w tej chwili mózg poczynań Tempa, od którego uzależniona jest ofensywa beniaminka IV-ligi. Uraz grającego z numerem siedem zawodnika z pewnością był dla trenera Marcina Pasionka porównywalny z utratą goli przez Tempo. A nawet bardziej, bo bramki przecież można obronić, a Piekarczyk na boisku już się nie pojawi.
A propos utraty goli, to gorzej dla gospodarzy nie mogła się zacząć druga połowa. To było swoiste deja vu z pierwszej części gry i dwa szybkie gole w wykonaniu zawodników Wieczystej. I bardzo trudne chwile dla Michała Gronia. To on dwukrotnie sfaulował Peszkę i goście mieli dwa rzuty karne. Pierwszego z nich zamienił na gola Majewski. Przy drugim wychowanek Znicza Pruszków trafił w słupek, ale po chwili celnym strzałem głową popisał się Miśak.
Trener Pasionek zaczął dokonywać zmian – w tym meczu niewiele już się mogło zmienić, a tak dał szansę pograć innym zawodnikom z renomowanym przeciwnikiem. Od meczu z Pcimianką w meczu z Jawiszowicami i Wieczystą trener Tempa posyłał do boju tą samą jedenastkę – na meczu z krakowianami świat się przecież nie kończy, a już w sobotę kolejny mecz – tym razem w Myślenicach z Dalinem. Kolejne kontuzje, jak to miało miejsce w przypadku urazu Piekarczyka, nie były wskazane.
Bliżsi podwyższenia prowadzenia byli goście – Wałach wygrał dwa pojedynki sam na sam z Majewskim, ale drugi gol dla Tempo również wisiał w powietrzu. Po bardzo dobrej szarży Dawida Janeczki, żółty kartonik zarobił Kołodziej i gospodarze mieli rzut wolny. Bardzo dobre uderzenie Łukasza Rupy sparował na poprzeczkę, a dobitka Janeczka szczęśliwie trafiła w nogę Plewki. Lepszej okazji trudno sobie było wyobrazić, ale czasami bramkarze po prostu bronią w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji.
Końcowy gwizdek sędziego nie oznaczał, że kibice tłumnie opuścili stadion w Białce. Każdy, kto tylko oczywiście chciał, mógł zamienić słowo z zawodnikami Wieczystej czy zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Z trenerem Smudą również. Pod względem marketingowym, Wieczysta zatem doskonale wie, o co chodzi. Tak jak jednak było napisane na wstępie, to był mecz o ligowe punkty, więc…
- Mieliśmy zupełnie inny plan na ten mecz, tymczasem straciliśmy szybko dwie bramki, na dodatek na własne życzenie. Wieczysta była zdecydowanie lepszym zespołem, ale uważam, że przegraliśmy za wysoko. Z pięciu straconych goli, trzy sobie sami strzeliliśmy. Chłopaki na pewno powalczyli, dali z siebie wszystko i za to należy się im szacunek – powiedział trener Pasionek.
Pochwały pod adresem gospodarzy skierował tymczasem były selekcjoner naszej kadry.
- Pomimo tego, że szybko strzeliliśmy trzy gole, to jednak strata bramki na 3:1 spowodowała, że zespół z Białki złapał wiatr w żagle. Chwilę później Tempo miało poprzeczkę i gdyby wtedy gospodarze zdobyli gola, to mecz mógł się inaczej ułożyć. To nie było dla nas łatwe spotkanie . Uważam, że Białka niejednej drużynie jest w stanie zabrać punkty – podsumował tymczasem spotkanie trener Smuda.Reklama
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA TEMPO BIAŁKA - WIECZYSTA KRAKÓW
I POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | WIECZYSTA KRAKÓW | |
| STRZAŁY | 4 | 9 |
| STRZAŁY CELNE | 3 | 5 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 1 | 4 |
| RZUTY ROŻNE | 0 | 5 |
| SPALONE | 1 | 2 |
| FAULE | 9 | 5 |
| Ż.K. / CZ. K. | 2/0 | 0/0 |
II POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | WIECZYSTA KRAKÓW | |
| STRZAŁY | 8 | 9 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 3 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 6 | 6 |
| RZUTY ROŻNE | 0 | 1 |
| SPALONE | 0 | 1 |
| FAULE | 12 | 4 |
| Ż.K. / CZ. K. | 2/0 | 1/0 |
CAŁY MECZ:
| TEMPO BIAŁKA | WIECZYSTA KRAKÓW | |
| STRZAŁY | 12 | 18 |
| STRZAŁY CELNE | 5 | 8 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 7 | 10 |
| RZUTY ROŻNE | 0 | 6 |
| SPALONE | 1 | 3 |
| FAULE | 21 | 9 |
| Ż.K. / CZ. K. | 4/0 | 1/0 |
Tempo Białka - Wieczysta Kraków 1:5 (1:3)
Gol dla Tempo: Puzik (k.)
Gole dla Wieczystej: Miśak (dwa), Burliga, Peszko, Majewski (k.),
Składy:
Tempo: Wałach - Marek, Groń, Mentel, Gruca, Palarczyk (78' Woźny), Motor, Piekarczyk (40' Kalicki), Wacławik (65' Janeczek), Puzik (78' Rupa), Hutyria (57' Madziała).
Wieczysta: Plewka - Kołodziej, Jampich, Pietras (87' Urbański), Burliga (80' Linca), Bąk, Gamrot (75' Szewczyk), Kumah (46' Frańczak), Majewski, Miśak (75' Nowicki), Peszko.
| Kolejka nr 4 | |||
| 2021-08-21 | |||
| 11:00 | Wiślanie Jaśkowice | 4:1 | Orzeł Ryczów |
| 11:00 | Jutrzenka Giebułtów | 5:1 | Pcimianka Pcim |
| 11:00 | Clepardia Kraków | 1:2 | Unia Oświęcim |
| 11:00 | TS Węgrzce | 1:0 | LKS Jawiszowice |
| 17:00 | KS Chełmek | 3:1 | Słomniczanka Słomniki |
| 18:00 | Sokół Kocmyrzów | 2:1 | Dalin Myślenice |
| 2021-08-22 | |||
| 17:00 | Wiślanka Grabie | 4:0 | MKS Trzebinia |
| 17:00 | Garbarnia II Kraków | 0:2 |
Beskid Andrychów |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ale bzdurny nagłòwek . Nie dokońca wiadomo komu portal kibicuje .Klasę to pokazali ludzie z Białki i z powiatu ...Ksiądz chodzi Strażacy chodzą niech i Tempo chodzi w święto ruchome czyli Wielkanoc tak by było oryginalnie , wielu by się dorzuciło sam dam 500 plus ..Wiara czyni cuda , ale kasa robi robotę.. Jak to mówią.Brawo dla Białki jakby nie ta poprzeczka było by 3 :2 i całkiem inaczej mogło by to wyglądać .Jednak Białcorze to naròd wybrany! Bez spiny przy hejcie pozdrawiam
Ale bzdurny nagłòwek . Nie dokońca wiadomo komu portal kibicuje .Klasę to pokazali ludzie z Białki i z powiatu ...Ksiądz chodzi Strażacy chodzą niech i Tempo chodzi w święto ruchome czyli Wielkanoc tak by było oryginalnie , wielu by się dorzuciło sam dam 500 plus ..Wiara czyni cuda , ale kasa robi robotę.. Jak to mówią.Brawo dla Białki jakby nie ta poprzeczka było by 3 :2 i całkiem inaczej mogło by to wyglądać .Jednak Białcorze to naròd wybrany! Bez spiny przy hejcie pozdrawiam