Tytuł newsa zawiera najważniejsze wydarzenia ze spotkania Tempa Białki z TS Węgrzce.
Cel na to spotkanie był jeden - wygrana. Wszyscy w Białce doskonale zdają sprawę, jak wiele punktów w ostatnim czasie uciekło beniaminkowi, a ten sezon, w zasadzie to reforma, która nastanie po nim, są nieubłagane. Tylko załapanie się do pierwszej ósemki spowoduje, że w rozgrywkach 2022/2023 nadal będzie się grało na IV-ligowym froncie.
I ta wygrana przyszła, chociaż była zrodzona w bólach, poprzedzona m.in. fantastycznymi interwencjami Jakuba Wałacha, który w pierwszej połowie obronił rzut karny wykonywany przez Damiana Matyję, a po przerwie (jeszcze przy stanie 0:0) efektownie wybronił strzał Damiana Grudnika. Jeżeli ktoś zasłużył na solidny kufel mleka po tym meczu, to bez wątpienia był nim golkiper gospodarzy.
Tempo wyszło na mecz z przedostatnią drużyną TS Węgrzce z dwójką napastników - Romanem Hutyrią i Jarosławem Madziałą. Wsparcie dla Hutyrii, który po pierwszych spotkaniach sezonu wydawało się, że zostanie prawdziwym IV-ligowym bombardierem (w sumie takim był przecież w poprzednim klubie, grając na tym poziomie rozgrywkowym), a który ostatnio zatracił swój strzelecki instynkt, było jak najbardziej wskazane. Gra dwójką zawodników z przodu okazała się jednak nieskuteczna - nie chodzi tylko o to, że w pierwszej połowie białczanie nie oddali żadnego celnego uderzenia na bramkę strzeżoną przez Oleksandra Bozhoka. Bardziej o to, że Tempo nie przeważało w środkowej strefie i nie skutkowało to podaniami do przodu czy też do skrzydłowych. Nie było po prostu akcji.
Mecz zaczął się od pokrzykiwań trenera gości Mateusza Misia, który jak się okazało nazwisk zawodników gospodarzy nie znał, ale wiedział za to, które "numery" mogą sprawić jego podopiecznym kłopoty. - Mają inne numery, musicie się skupić - tak to mniej więcej leciało (faktycznie - Krzysztof Piekarczyk i Dawid Janeczek mieli skorektowane w meczowym protokole numery na koszulkach).
Pierwsze groźne akcje w tym spotkaniu miały miejsce po stałych fragmentach gry. Jak się okazało, stałe fragmenty były kluczowe. Zaczęło się od celnego strzału Jana Czapli, z którym problemów nie miał Wałach. Gospodarze odpowiedzieli dwoma kornerami - za pierwszym razem Paweł Marek strzela niecelnie, za drugim z kilku metrów piłkę hen wysoko przenosi nad poprzeczką Madziała.
W 21. minucie Jakub Wcisło podał do Patryka Ochmana, który wpadł w pole karne Tempa, zakręcił Michałem Groniem i podał do Grudnika, a ten z kolei nieczysto trafił w futbolówkę. To był taki pierwszy ostrzegawczy gong dla gospodarzy, że taka gra, bardzo anonimowa, może się w każdej chwili zemścić.
Jakby na przekór tym słowom, gospodarze po chwili się zrehabilitowali ładną czwórkową akcją zapoczątkowaną przez Michała Grucę, w której ostatniej fazie niecelny co prawda strzał oddał Krzysztof Piekarczyk, ale jako całość wszystko się w niej zgadzało. Po raz pierwszy głośniej zabrzmiały w tym momencie i brawa od trenera Marcina Pasionka.
To zresztą był bardzo dobry moment białczan w tej części gry - po chwili niecelnie z dystansu przymierzył Puzik, a najlepszej z tych trzech okazji nie wykorzystał Hutyria, który po podaniu od Madziały, zdecydował się od razu na strzał w kierunku bramki gości. Cóż, mógł opanować piłkę i popędzić na spotkanie ze swoim krajanem strzegącym bramki rywala. Nie opanował, nie pobiegł.
Po tym zrywie gospodarzy zespół z Węgrzec wyprowadził kontrę po której Wałach ewidentnie sfaulował Grudnika w polu karnym. Jeszcze raz okazało się, że jedenastka to jeszcze nie gol. Wałach wyszedł z tej sytuacji zwycięską ręką.
To powinien być moment, który spowoduje zmianę w grze gospodarzy i pobudkę. Nie był. Chociaż to Tempo do końca pierwszej połowy stworzyło sobie dwie niezłe okazje - po stałych fragmentach gry, bo w inny sposób trudno było cokolwiek gospodarzom ugrać - to jednak całościowo zawiodło. Te dwie okazje to nieczysty strzał Hutyrii (pod nieobecność Pawła Mentla czy Jana Woźnego, z autu piłki wrzucał Grzegorz Motor) oraz uderzenie w słupek Grucy (teraz można gdybać, czy nie lepszy rozwiązaniem byłoby zostawienie piłki nadbiegającemu Michałowi Groniowi, ale to już historia).
Zdarzało się w poprzednich meczach Tempa w Białce, że po przerwie gospodarze brali się do roboty i nie tylko odmieniali losy meczu, ale po prostu lepiej zaczynali grać. Zdecydowanie lepszej gry po przerwie w sobotnim meczu w wykonaniu gospodarzy nie było (powrót do ustawienia z trójką pomocników w środka pola koniec końców oczywiście wypalił), ale za to wygrana była więc... kogo styl obchodzi? Tempo miało jeden cel i go osiągnęło.
Mogło to uczynić spokojniej, bo Hutyria po podaniu od Grucy fatalnie przestrzelił z kilku metrów. To co nie udało się ukraińskiemu napastnikowi, powiodło się w 66. minucie Markowi.
Jeszcze przy stanie 0:0 dwukrotnie w odstępie kilku sekund niebezpieczeństwo pod swoja bramką zażegnał Wałach - odważnym wyjściem uprzedzając Ochamana, a po chwili broniąc uderzenie Grudnika.
Do końcowego gwizdka sędziego "setek" już nie było - rezerwowi białczan wystąpili w rolach głównych, lecz strzał Huberta Basiury obronił bramkarz, a uderzenie Łukasza Rupy, chociaż celne (właśnie celność uderzeń poprawiła się w drugiej połowie w Tempie), to nie znalazło drogi do bramki Bozhoka. Węgrzce także potrafiły znaleźć się w szesnastce przeciwnika - uderzenia głową czy to Czapli, czy to Patryka Moskali, lądowały jednak w rękawicach golkipera gospodarzy,
Momenty przełomowe były w tym spotkaniu miały obie strony. O jednego gola lepsze okazało się Tempo Białka, które dzięki temu zwycięstwu umacnia się w "wymarzonej ósemce".
- Bardzo trudny mecz, z bardzO trudnym rywalem, który zajmuje nieadekwatne miejsce do posiadanych umiejętności. Nie będziemy się czarować, mamy trzy punkty i to jest najważniejsze - krótko, rzeczowo i na temat podsumował sobotnie spotkanie trener Pasionek.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA TEMPO BIAŁKA - TS WĘGRZCE
I POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | TS WĘGRZCE | |
| STRZAŁY | 8 | 4 |
| STRZAŁY CELNE | 0 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 8 | 2 |
| RZUTY ROŻNE | 5 | 1 |
| SPALONE | 0 | 2 |
| FAULE | 11 | 11 |
| Ż.K. / CZ. K. | 1/0 | 1/0 |
II POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | TS WĘGRZCE | |
| STRZAŁY | 10 | 8 |
| STRZAŁY CELNE | 6 | 3 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 4 | 5 |
| RZUTY ROŻNE | 1 | 3 |
| SPALONE | 2 | 0 |
| FAULE | 5 | 11 |
| Ż.K. / CZ. K. | 2/0 | 1/0 |
CAŁY MECZ:
| TEMPO BIAŁKA | TS WĘGRZCE | |
| STRZAŁY | 18 | 12 |
| STRZAŁY CELNE | 6 | 5 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 12 | 7 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 4 |
| SPALONE | 2 | 2 |
| FAULE | 16 | 22 |
| Ż.K. / CZ. K. | 3/0 | 2/0 |
Tempo Białka - TS Węgrzce 1:0 (0:0)
Gol dla Tempo: Marek.
Składy:
Tempo: Wałach - Groń, Marek, Gruca, Wacławik, Motor, Piekarczyk, Puzik, Janeczek, Madziała (46' Rupa), Hutyria (70' Basiura)/
Węgrzce: Bozhok - Czapla, Lesak, Matyja, Jurzec, Chuchro (65' Chuchro), Kwaśny (75' Kwiatkowski) , Ochman, Kosakowski, Grudnik (80' Rdest), Wcisło.
| Kolejka nr 15 | |||
| 2021-10-23 | |||
| 11:00 | MKS Trzebinia | 1:2 | LKS Jawiszowice |
| 11:00 | Unia Oświęcim | 1:1 | Dalin Myślenice |
| 14:00 | Słomniczanka Słomniki | 0:6 | Wieczysta Kraków |
| 15:00 | Clepardia Kraków | 1:5 | Orzeł Ryczów |
| 15:00 | Beskid Andrychów | 2:0 | Wiślanka Grabie |
| 15:00 | Sokół Kocmyrzów | 2:0 | Jutrzenka Giebułtów |
| 15:00 | KS Chełmek | 2:1 | Pcimianka Pcim |
| 2021-10-24 | |||
| 15:00 | Garbarnia II Kraków | 1:3 | Wiślanie Jaśkowice |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Wieczysta Kraków | 34 | 93 | 163 | 19 |
| 2 | Wiślanie Jaśkowice | 34 | 82 | 103 | 38 |
| 3 | Orzeł Ryczów | 34 | 65 | 81 | 47 |
| 4 | Beskid Andrychów | 34 | 59 | 68 | 38 |
| 5 | Słomniczanka Słomniki | 34 | 56 | 68 | 55 |
| 6 | LKS Jawiszowice | 34 | 56 | 66 | 58 |
| 7 | Unia Oświęcim | 34 | 55 | 52 | 50 |
| 8 | Dalin Myślenice | 34 | 55 | 68 | 55 |
| 9 | Pcimianka Pcim | 34 | 54 | 75 | 60 |
| 10 | Tempo Białka | 34 | 51 | 61 | 64 |
| 11 | Jutrzenka Giebułtów | 34 | 48 | 40 | 52 |
| 12 | Sokół Kocmyrzów | 34 | 45 | 57 | 72 |
| 13 | MKS Trzebinia | 34 | 36 | 48 | 73 |
| 14 | Garbarnia II Kraków | 34 | 36 | 44 | 74 |
| 15 | Wiślanka Grabie | 34 | 26 | 33 | 75 |
| 16 | KS Chełmek | 33 | 23 | 46 | 91 |
| 17 | Clepardia Kraków | 34 | 14 | 23 | 106 |
| 18 | TS Węgrzce | 33 | 13 | 16 | 85 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Coś nie halo w tabeli. Beskid wygrał (a nie przegrał) 2:0
Coś nie halo w tabeli. Beskid wygrał (a nie przegrał) 2:0