Reklama


IV-LIGA: Odblokowane Ladies Tempo Białka

14/05/2023 22:30

Pierwszą wygraną pod wodzą Natalii Frolik odniosły Ladies Tempo Białka. W niedzielę piłkarki z Białki wygrały w Szaflarach 5:2.

Do zmiany na stanowisku szkoleniowca Ladies Tempo Białka doszło w przerwie zimowej. Stery objęła Natalia Frolik, czyli zawodniczka, która była obecna praktycznie od początku powstania żeńskiej sekcji w białczańskim klubie.

- Czuję się bardzo dobrze w nowej roli, chociaż nie jest to łatwe zadanie, żeby objąć szatnię, w której jeszcze przed chwilą było się zawodniczką. Myśl, że kiedyś może zostaną trenerem Ladies pojawiła się jeszcze zanim powstała akademia dla młodszych zawodniczek. Nie potrzebowałam zatem dużo czasu na podjęcie decyzji, gdy taka oferta została złożona przez prezesa Mariusza Sałaciaka. Jestem związana od dawna z Ladies, znam potrzeby dziewczyn i wiem, co zawodziło w ostatnich latach. Staram się nie popełniać podobnych błędów. Od zawsze podobała mi się praca trenera i chciałam się sprawdzić w takiej roli. Teraz stało się to moją pracą, której poświęcam się praktycznie w 100% i chcę się dalej rozwijać w tym kierunku - mówi Frolik.

Reklama
Natalia FrolikNatalia Frolik

Jarosław Gąstała, Maciej Melzer, Marek Kudłacik i Jakub Nosal - to czwórka trenerów Ladies Tempo Białka, których warsztat jeszcze z perspektywy zawodniczki mogła oglądać Natalia Frolik.

- Każdy z nich był zupełnie inny, ale od każdego z nich można było się czegoś nauczyć. Uważam, że to jest raczej plus dla mnie, że przede mną Ladies miały czterech szkoleniowców. Niektóre sytuacje, nieporozumienia wynikały nie tylko z powodu błędów trenerów, ale też przez same zawodniczki. Uważam, że wiem czego się wystrzegać, żeby drużyna mogła się piłkarsko rozwijać zamiast tracić energię na sprawy pozaboiskowe. Kobieca piłka ma to do siebie, że czasem wystarczy chwila nieuwagi i drużyna się sypie, więc trzeba wszystkie nieporozumienia gasić w zalążku - przyznaje Frolik.

Reklama
Natalia FrolikNatalia Frolik

Start rundy wiosennej nie był wymarzony dla Ladies, bo zaczął się od trzech porażek. W przypadku dwóch meczów: z Wisłą Kraków i Wawelem Kraków trudno było zakładać innego scenariusza, niż porażki Ladies. Inaczej wyglądała sytuacja przed meczem z Podgórze II Kraków.

- Terminarz nie był dla nas łaskawy i początek rundy to mecze z drużynami z czołówki. Zaczęłyśmy od wyjazdu na teren lidera i w sumie cieszę się, że mamy to już za sobą. Wisła znacząco odstaje od reszty stawki i trzeba im to oddać, że zasłużenie kroczą po awans. Później gościliśmy u siebie Podgórze Kraków i muszę przyznać, że bardzo żałuję wyniku w tym meczu, bo dziewczyny grały dobrze, a może nawet bardzo dobrze. Chciałyśmy się „odkuć” za to co wydarzyło się w poprzedniej rundzie, bo tamten mecz według mnie był najsłabszym, jaki w ogóle pamiętam w wykonaniu Ladies (Podgórze wygrało wówczas 6:2  - przyp. red.). Po części tak się stało, bo postawiłyśmy bardzo ciężkie warunki, a zabrakło tego co zawsze w tej rundzie, czyli skuteczności. Następnie ponownie występowaliśmy w roli gospodarza i cel był ten sam - pokazać mocnej drużynie Wawelu Kraków, że od naszego poprzedniego meczu, w którym odniosłyśmy wysoką porażkę (17:2), zmieniło się bardzo wiele. Ponownie - dobra gra, bardzo dużo walki, brak skuteczności - wyjaśnia Frolik.

Reklama
Natalia FrolikNatalia Frolik

Niedzielny mecz z Szaflarami różnił się od wspomnianych spotkań z krakowskimi drużynami przede wszystkim klasą rywala. Zespół z Szaflar to czerwona latarnia rozgrywek bez ligowego zwycięstwa na koncie.

- Nareszcie zgarnęłyśmy trzy punkty na wiosnę. Uważam, że dziewczyny w pełni na nie zasłużyły nie tylko postawą w meczu, ale też i podejściem od samego początku okresu przygotowawczego.  Od lutego średnia frekwencja na treningach utrzymuje się na poziomie 13/14 zawodniczek, co na tym poziomie kobiecych rozgrywek jest raczej rzadkością. Mecz z Szaflarami różnił się od spotkań ze wspomnianymi klubami z Krakowa, gdyż po raz pierwszy można było postawić nas w roli faworytek. Rola ta nie oznacza jednak, że z urzędu dostaje się trzy punkty, dlatego od samego początku powtarzałam dziewczynom, że musimy się mocno skoncentrować. Skoro my, pomimo wysokiej przegranej z Wawelem w poprzedniej rundzie tydzień temu, potrafiłyśmy się mu postawić, to dlaczego Szaflary nie mogą zaprezentować się z zupełnie innej strony, niż kilka miesięcy temu na meczu w Białce? I tak faktycznie się stało. Szaflary zdecydowanie wyżej postawiły poprzeczkę w porównaniu do naszego ostatniego wspólnego spotkania, ale też z naszej strony nie był to mecz perfekcyjny - mówi Frolik.

Reklama
Natalia FrolikNatalia Frolik

Zaczęło się jednak dobrze dla Ladies, bo po 13. minutach wynik spotkania otwarła niezawodna Magdalena Howińska. Na 2:0 pięknym strzałem podwyższyła Brazylijka Tailene Souza. Chwila dekoncentracji kosztowała Ladies bardzo dużo. W przeciągu kilku minut był już remis 2:2. Na przerwę Ladies schodzą jednak z zapasem dwóch goli. Na 3:2 trafiła Klaudia Pochopień, która zachowała się najprzytomniej w polu karnym rywalek. Czwarty gol dla Ladies to indywidualna akcja Agnieszki Ogarek zakończona celnym strzałem pod poprzeczkę.

Po przerwie Ladies mogły i powinny pokusić się o kilka goli. Podobnie jak w meczu z Podgórzem, nie potrafiły jednak wykorzystać wielu stworzonych szans. Białczanki zdobyły po przerwie tylko jednego gola autorstwa Howińskiej.

Reklama
- Nasza nieskuteczność aż razi po oczach. Nie wiem, czy to pech, czy brak opanowania w kluczowych momentach, ale gdyby policzyć, ile tylko w tej rundzie nie wykorzystałyśmy 100-procentowych okazji na zdobycie gola, to można by się złapać za głowę. Gdyby ktoś przyznawał punkty za uderzenia w konstrukcje bramki, to w Szaflarach poszłybyśmy na rekord - dodaje Natalia Frolik.

W następnej kolejce Ladies Tempo Białka będą pauzowały, bo Uran Łukowica wycofał się z ligi. Patrząc na to, że Ladies pod koniec maja mają jeszcze zagrać z Victorią Gaj, która w tej rundzie już dwa razy oddała mecz walkowerem, może się okazać, że piłkarski z Białki czekają jeszcze w tym sezonie tylko dwa mecze - z Olimpią Osieczany i Radziszowianką. 

Reklama

AP Szaflary - Ladies Tempo Białka 2:5 (2:4)

Gole dla Ladies: Howińska (dwie), Ogarek, Souza, Pochopień.

Skład Ladies: Czarnecka - Kaczmarczyk, Małysiak (46’ M. Tomala), Chmiel, Pochopień, Ogarek, Souza, W. Tomala (30’ Czarna), Żydek (83’ Frydel), Zguda, Howińska.

Kolejka nr 14
2023-05-13
14:30 Wawel Kraków 3  : 0  Uran Łukowica
14:30 Podgórze II Kraków 2  :  1 Olimpia Osieczany
2023-05-14
12:00 AP Szaflary 2  :  5 Ladies Tempo Białka
12:00 UKS Wisła Kraków 2  :  0 Radziszowianka Radziszów

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 UKS Wisła Kraków 16 48 133 7
2 Wawel Kraków 16 42 131 23
3 Radziszowianka Radziszów 16 36 75 20
4 Podgórze II Kraków 16 27 51 45
5 Ladies Tempo Białka 16 21 58 77
6 Olimpia Osieczany 16 15 31 86
7 Uran Łukowica 16 9 16 84
8 AP Szaflary 16 7 20 130
9 Victoria Gaj 14 5 9 52


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama