Po trzech spotkaniach bez zwycięstwa, Tempo wreszcie dopisuje do swojego dorobku trzy oczka. Gola na wagę kompletu punktów w spotkaniu z rezerwami Garbarni Kraków zdobył uderzeniem głową Michał Groń. Było to jego premierowe trafienie w barwach beniaminka z Białki.
Coś musieli zmienić zawodnicy z Białki w drugiej połowie spotkania z rezerwami Garbarni Kraków, bo ich postawa w pierwszej odsłonie była drogą donikąd. Na pewno nie prowadziła do wygranej.
Tak jak w niektórych wcześniejszych spotkaniach, tak i dziś podopieczni Marcina Pasionka nie przypominali tej samej drużyny w obu połowach. Owszem, można napisać, że Adam Palarczyk zmienił pozycję na boiska i wszedł do środka pola, Dawid Janeczek pojawił się na skrzydle i ruszyło, ale uczciwie - to nie byłoby to. Kluczem było maksymalne wykrzesanie z siebie sił przez każdego bez wyjątku zawodnika, poprawa decyzyjności, odpowiednia asekuracja. Każdy z zawodników zasłużył po drugiej połowie na brawa. Nawet jak ktoś coś zawalił to po chwili odkupywał winy dobrą już interwencją. Kluczem było też szczęście, które sprzyja lepszym. Michał Groń – zdobywca gola na 1:0 prostej sytuacji po dośrodkowaniu Krzysztofa Piekarczyka w akcji, która przyniosła jedynego gola w to niedzielne popołudnie, nie miał.
Garbarnia znalazła się w tym momencie na karuzeli, z której nie miała prawa zejść bez punktowego uszczerbku, bo goście oprócz stałych fragmentów gry rozgrywanych trzeba przyznać w niekonwencjonalny sposób, nie mieli wiele ponadto do zaoferowania. To było za mało na Tempo... oczywiście Tempo z drugiej połowy.
Coś jednak w pierwszej połowie musiało się dziać. Generalnie jednak nic wielkiego, oprócz raptem trzech sytuacji. Dwoma fantastycznymi interwencjami, w odstępie kilkudziesięciu sekund, popisał się Jakub Wałach. Dwukrotnie dośrodkowywał Marcin Kołton – za pierwszym razem bramkarz Tempa na rzut rożny wybił strzał głową Łukasza Kowalskiego, za drugim – po wykonaniu wspomnianego kornera – instynktownie interweniował po próbie Dominika Soleckiego.
Najlepszym podsumowaniem przeciętnej dyspozycji Tempa w tej części gry było to, że jedyna groźna sytuacja, jaką gospodarze po prostu mieli, była wynikiem fatalnego błędu w obronie Garbarni. Roman Hutyria zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, a miał przed sobą tylko Huberta Świeczyńskiego i ostatecznie „męki braku decyzyjności” napastnika Tempa skrócił jeden z obrońców gości wybijając piłkę na rzut rożny.
Po pierwszych dziesięciu minutach drugiej połowy można było śmiało ogłaszać – z tego będą gole. W jedną (ofensywne poczynania Tempa były miłe dla oka), albo w drugą (kontry, ach te kontry). W tym fragmencie gospodarze nakryli czapą całą pierwszą połowę i wyrzucili ją z pamięci nie tylko swojej (ważne), co i swoich kibiców (chyba jednak ważniejsze). Chociaż jak ktoś posłucha pomeczowego wywiadu z trenerem Pasionkiem, to nie znajdzie odpowiedzi na pytanie, dlaczego Tempo nie mogło zagrać pierwszej połowy na takim poziomie jak drugiej. Groń i Wałach też tego nie umieli wyjaśnić.
Druga połowa zaczęło się od pierwszego celnego strzału w wykonaniu gospodarzy - uderzenie Hutyrii z rzutu wolnego na róg wybił Świerczyński. Po tym kornerze, którego wykonywał Piekarczyk, niecelnie (jeszcze) nad poprzeczką strzelał Groń.
Kolejna sytuacja na boisku spowodowała pierwsze brawa na trybunach – ładna akcja środkiem pola kończy się podaniem Palarczyka do Piekarczyka i niecelnym uderzeniem tego ostatniego. Była jednak szybka, dobra - każdy kibic to potrafi docenić
Po chwili Piekarczyk już nie strzela, lecz podaje do Michała Puzika, ten wpada w pole karne, dośrodkowuje wzdłuż bramki, lecz zamykający akcję Janeczek nie ma już miejsca by oddać nie tyle celny, co jakikolwiek strzał.
Nie mija kilkadziesiąt sekund, a znowu jesteśmy w polu karnym gości. Szczęśliwie piłka trafia do Piekarczyka, lecz jego próba, podobnie jak dobitka Hutyrii, zostaje zablokowana. Dziesięciominutowa kanonada Tempa kończy się czwórkową akcją zapoczątkowaną przez Michała Grucę, po której futbolówka trafia przez Hutyrię, Janeczka do Piekarczyka. Tym razem Piekarczyk strzela po ziemi, obok słupka.
Było wcześniej wspomniane coś o kontrach Garbarni... Pierwsza z nich miała miejsce w 56. minucie, gdy prawą stroną pognał Dominik Zalejski, wpadł w pole karne, lecz w ostatniej chwili Groń wślizgiem wybija piłkę na kolejny korner dla gości.
Garbarnia zatem postraszyła, ale nie na tyle, żeby Tempo zeszło z obranego od początku drugiej połowy kursu. Na horyzoncie można było zobaczyć gola dla gospodarzy – kwestią nieznaną pozostawało tylko pytanie – w której minucie i kiedy? Na pewno jeszcze nie po kolejnej akcji, gdy obok bramki przymierzył Puzik.
Bliski asysty drugiego stopnia był w 61. minucie Wałach, który dalekim wybiciem rozpoczął, dla odmiany, kontrę białczan. Piłka trafiła do Piekarczyka, który zagrał do Puzika. Uderzenie tego ostatniego również nie znalazło drogi do bramki gości.
Tempo atakowało, czas zatem na kontrę Garbarni. Najpierw Gruca wybija na rzut rożny piłkę po dwójkowej akcji Dominika Soleckiego z Norbertem Zalejskim. Rzut rożny ponownie wykonał Kołton, Łukasz Mielec wyskoczył najwyżej w polu karnym, a kozłująca piłka minęła słupek bramki gospodarzy. To była najlepsza okazja gości w tej części gry. Znowu po stałym fragmencie gry.
W odpowiedzi dwukrotnie pokazał się rezerwowy Janeczek – najpierw jego strzał głową nad poprzeczką przeniósł golkiper gości. Po chwili świetne zagranie od Grzegorza Motora trafiło właśnie do byłego zawodnika Jałowca Stryszawy. Żaden z kolegów z drużyny nie przeciął jednak jego podania wzdłuż pola karnego.
Swoje pięć minut miał w następnym fragmencie gry Hutyria. Ukraiński napastnik chciał wykorzystać błąd Świerczyńskiego po uderzeniu z dystansu Palarczyka i ruszył na piłkę. Efekt to starcie z bramkarzem gości, chwilowe zwijanie się z bólu numeru jeden w bramce Garbarni i żółty kartonik dla Hutyrii.
W kolejnej akcji Hutyria, po podaniu od Motora, za bardzo uwierzył w siebie, że jest w stanie z ostrego kąta przelobować bramkarza gości. Z tej próby i tak nic nie wyszło – ani lob, ani strzał i Świerczyński pewnie łapie futbolówkę.
I tak nastała 70., jak się później okazało, minuta kluczowa dla losów tego spotkania. Z rzutu wolnego centruje Piekarczyk, a akcję na dalszym słupku zamyka Groń.
- Najważniejsze będzie kolejne pięć minut – przewidywał tymczasem trener Pasionek. I owszem, może nie pojawiły się jakieś hurra ataki w wykonaniu gości, ale nerwowość na boisku już tak. U kogo? U zawodników obu drużyn, u sędziego głównego także, który dopiero po tym, jak Paweł Marek pokazał mu, jak został potraktowany dosłownie „per z buta” przez atakującego Garbarni, odgwizdał przewinienie przybyszów z Krakowa.
Nawet w takim momencie nic odkrywczego do zaprezentowania nie miała Garbarnia. – Proste środki – tymczasem takie hasło padło z ławki rezerwowej gości, ale tak przecież goście grali od pierwszej minuty spotkania. Garbarni oczywiście nie można odmówić, że jej nie zależało – jej lider Kołton najpierw próbował zaskoczyć ni to strzałem, ni to lobem Wałacha, a po chwili ten sam zawodnik miękko wrzucił piłkę w pole karne, lecz tam Wałach uprzedził szarżującego Norberta Zalejskiego.
Sędzia przedłużył drugą połowę o pięć minut. W tym czasie częściej piłka może i była na połowie Tempa, ale za to groźniej było pod bramką Garbarni. Świetnym zwodem minął na lewej stronie Puzik, pognał z piłką kilkanaście metrów i dośrodkował w pole karne. Tam o piłkę powalczyli Hutyria z Janeczkiem, lecz ostatecznie uderzenie oddał ten trzeci, czyli Piekarczyk. Efekt to rykoszet i rzut rożny.
Ostatni piłkę w tym spotkaniu dotknął Groń – tak jak przy golu, uczynił to głową. Garbarnia wznowiła grę z autu, a środkowy obrońca Tempa ruszył na futbolówkę i już w zarodku skasował całą akcję.
Tempo po dwunastu spotkaniach ma dwadzieścia punktów, a do zajmujących trzecie miejsce Wiślan Jaśkowice traci zaledwie trzy punkty. Nieźle, naprawdę nieźle. Teraz białczan czekają dwa mecze wyjazdowe (z Sokołem Kocmyrzów Baranówką oraz Wiślanką Grabie), a na swój stadion wrócą dopiero w sobotę 23. października przy okazji spotkania z zespołem TS Węgrzce.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA TEMPO BIAŁKA - GARBARNIA II KRAKÓW
I POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | GARBARNIA KRAKÓW | |
| STRZAŁY | 5 | 4 |
| STRZAŁY CELNE | 0 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 5 | 2 |
| RZUTY ROŻNE | 2 | 2 |
| SPALONE | 0 | 2 |
| FAULE | 8 | 5 |
| Ż.K. / CZ. K. | 0/0 | 1/0 |
II POŁOWA:
| TEMPO BIAŁKA | GARBARNIA KRAKÓW | |
| STRZAŁY | 14 | 5 |
| STRZAŁY CELNE | 5 | 1 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 9 | 4 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 3 |
| SPALONE | 1 | 1 |
| FAULE | 7 | 11 |
| Ż.K. / CZ. K. | 4/0 | 2/0 |
CAŁY MECZ:
| TEMPO BIAŁKA | GARBARNIA KRAKÓW | |
| STRZAŁY | 19 | 9 |
| STRZAŁY CELNE | 5 | 3 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 14 | 6 |
| RZUTY ROŻNE | 8 | 5 |
| SPALONE | 1 | 3 |
| FAULE | 15 | 16 |
| Ż.K. / CZ. K. | 4/0 | 3/0 |
Tempo Białka - Garbarnia II Kraków 1:0 (0:0)
Gol dla Tempa: Groń.
Składy:
Tempo: Wałach - Marek, Groń, Gruca, Mentel (87' Madziała), Motor, Wacławik (46' Janeczek), Piekarczyk, Palarczyk, Puzik, Hutyria.
Garbarnia: Świerczyński - Sabat, Kolendowski, Paczka (75' Strzeboński), Kołton, N. Zalejski, D. Zalejski (60' Sarga), Supel, Solecki (85' Trojan), Mielec, Kowalski.
| Kolejka nr 12 | |||
| 2021-10-02 | |||
| 11:00 | Jutrzenka Giebułtów | 2:0 | KS Chełmek |
| 11:00 | Wieczysta Kraków | 2:0 | Dalin Myślenice |
| 14:00 | Wiślanie Jaśkowice | 6:0 | MKS Trzebinia |
| 16:00 | Orzeł Ryczów | 2:1 | Słomniczanka Słomniki |
| 16:00 | Wiślanka Grabie | 1:2 | Sokół Kocmyrzów |
| 16:00 | TS Węgrzce | 2:2 | Clepardia Kraków |
| 2021-10-03 | |||
| 16:00 | LKS Jawiszowice | 2:0 | Beskid Andrychów |
| 16:00 | Pcimianka Pcim | 5:1 | Unia Oświęcim |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Wieczysta Kraków | 34 | 93 | 163 | 19 |
| 2 | Wiślanie Jaśkowice | 34 | 82 | 103 | 38 |
| 3 | Orzeł Ryczów | 34 | 65 | 81 | 47 |
| 4 | Beskid Andrychów | 34 | 59 | 68 | 38 |
| 5 | Słomniczanka Słomniki | 34 | 56 | 68 | 55 |
| 6 | LKS Jawiszowice | 34 | 56 | 66 | 58 |
| 7 | Unia Oświęcim | 34 | 55 | 52 | 50 |
| 8 | Dalin Myślenice | 34 | 55 | 68 | 55 |
| 9 | Pcimianka Pcim | 34 | 54 | 75 | 60 |
| 10 | Tempo Białka | 34 | 51 | 61 | 64 |
| 11 | Jutrzenka Giebułtów | 34 | 48 | 40 | 52 |
| 12 | Sokół Kocmyrzów | 34 | 45 | 57 | 72 |
| 13 | MKS Trzebinia | 34 | 36 | 48 | 73 |
| 14 | Garbarnia II Kraków | 34 | 36 | 44 | 74 |
| 15 | Wiślanka Grabie | 34 | 26 | 33 | 75 |
| 16 | KS Chełmek | 33 | 23 | 46 | 91 |
| 17 | Clepardia Kraków | 34 | 14 | 23 | 106 |
| 18 | TS Węgrzce | 33 | 13 | 16 | 85 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze