Sen się nie ziścił - Tempo miało zdobyć boisko w Skawinie i liczyć na korzystny rezultat (chociaż jeden) na trzech innych stadionach. Plan A nie wypalił, plan B również.
Ostatnie dni układały się dla Tempa Białki bardzo dobrze. W środę przyszła wygrana 3:2 z Jutrzenką Giebułtów i przedłużenie szansy na utrzymanie na czwartoligowym froncie. W czwartek było wesele Michała Puzika (wszystkiego najlepszego Młodej Parze od naszej redakcji), więc szampański humor musiał dopisywać.
W sobotę przyszedł jednak pogrzeb, stypa czy jak to zwać - Tempo spadło z IV-ligi (zajmując dziesiąte miejsce!), chociaż jak się okazało, nawet wygrana w dniu dzisiejszym nie uchroniłaby białczan od takiego losu. W Białce doskonale zresztą wiedzą, że do spadku przyczyniły się inne spotkania i okoliczności, a niekoniecznie sobotnia wizyta w Skawinie, gdzie swoje mecze rozgrywa wicemistrz IV-ligi, Wiślanie Jaśkowice.
Umiesz liczyć, licz na siebie - po wygranej z Unią Oświęcim 3:2 w końcówce kwietnia, Tempo Białka zależało tylko od siebie. Straty w kolejnych spotkaniach (z Trzebinią 4:2, Sokołem Kocmyrzów 1:1 czy wreszcie przegrana z Garbarnią II Kraków 5:4) spowodowały, że białczanie musieli przyjaznym okiem patrzeć także i na inne zespoły. Przed sobotnim meczem sytuacja była jasna - należało wygrać z Wiślanami i liczyć na potknięcia Dalinu (wygrał 6:0 z Trzebinią), Jawiszowic (wygrana 3:0 z Clepardią) lub Słomniczanki (wygrała w Andrychowie 4:2). Nie udało się.
Mecz w Skawinie, gdzie swoje spotkania rozgrywają Wiślanie (takie boisko stuprocentowe Wiślan, leży na granicy Jaśkowic oraz Brzeźnicy, chociaż w sumie to w Brzeźnicy), zaczął się jednak dla Tempo całkiem obiecująco. W 4. minucie Jakub Talaga zagrał do Romana Hutyrii, a ten zmusił do sporego wysiłku bramkarza gospodarzy Sebastiana Ropka,
Pięć minut później dwoma fantastycznymi interwencjami pokazał Jakub Wałach, że należy do najlepszych bramkarzy w tej klasie rozgrywkowej. Najpierw obronił nogami uderzenie Dariusza Żaby, a po chwili jeszcze efektowniej wybił na rzut rożny piłkę po strzale głową Jakuba Seweryna.
W 11. minucie pokazał się Monsuru Adisa, czyli nasz powiatowy bardzo dobry znajomy z czasów gry w Garbarzu Zembrzyce. Napastnik Wiślan trafił jednak w słupek. Gospodarze zatem w bardzo krótkim czasie zmarnowali trzy stuprocentowe sytuacje!
Goście dobrze zareagowali na te okazje - cofnięcie się pod własne pole karne to tylko proszenie o jak najniższy wymiar kary. Próba wysokiego podejścia do przeciwnika i zmuszenie go do błędu w okolicy swojej połowy, to już jednak coś, o co powinno Tempu chodzić. Faul na połowie Wiślan? Pojawia się okazja do zdobycia gola, co chciał wykorzystać Krzysztof Piekarczyk. Mocny strzał zawodnika Tempa piąstkuje Ropek. Pojawiły się i auty, czyli okazje do dalekiego wrzucenia w pole karne piłki przez kapitana gości Pawła Mentla. I tak nadeszła 19. minuta, w której błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Żaba. Wykorzystał to Tomasz Kalicki, który zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka odbiła się od poprzeczki, następnie trafiła wprost na głowę Hutryii i Tempo wyszło na prowadzenie!
Wiślanie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale nie byli w stanie poważnie zagrozić bramce gości. Tempo nie zapominało o tym, by próbować kontrować. W 33. minucie rzut rożny wywalczył Hutyria. Po jego wykonania Ropek uprzedził składających się do strzałów Michała Gronia i Dawida Janeczka.
Co to znaczy zdobyć gola z niczego, pokazali Wiślanie w 40. minucie. Po wstrzeleniu piłki w pole karne do bramki trafił Nikodem Morawski.
W przerwie obóz Tempa sprawdzał wyniki na innych stadionach. Te nie napawały optymizmem. Co zatem mogło zrobić Tempo? Zadbać o optymizm zdobywając gola. I tak się stało - aut Mentla, strzał Piekarczyka z powietrza (powoli wyrasta na specjalistę od pięknych trafień) i Tempo w 46. minucie znowu ma gola w zapasie.
W 60. minucie Janeczek zaczął kontrę Tempa i zagrał do Hutyrii. Wysunięty z bramki był Ropek i wydawało się, że Hutyria jest w stanie skopiować swojego gola ze spotkania z Wiślanką Grabie, gdy efektownie przelobował golkipera rywala. Nie tym razem.
Dwie minuty później Wiślanie doprowadzają ponownie do wyrównania. Strzelcem gola był Adisa. Nigeryjski napastnik w 70. minucie ponownie wpisał się na listę strzelców. Cóż, pewnie w tym momencie Tempo mogło żałować, że ich flirt z Adisą Monsuru, gdy ten jeszcze grał w Garbarzu, nie zakończył się sprowadzeniem tego zawodnika do Białki. Tym golem Adisa przypieczętował tytuł króla strzelców IV-ligi w obecnym sezonie!
Mimo że do końca pozostawało jeszcze wiele minut, to Tempo nie było w stanie przeciwstawić się zawodnikom Wiślan. Nie ten kaliber rywala. Zespół z Jaśkowic w 74. minucie prowadzi już 4:2, w 79. minucie zrobiło się 5:2. W doliczonym czasie gry rozmiary porażki mógł zmniejszyć Puzik, ale tego nie uczynił.
Podziękowania od kibiców z Białki za walkę, słowa otuchy i można było powoli opuszczać stadion w Skawinie. Najbliższe dni pokażą, w którym kierunku pójdzie Tempo w kolejnym sezonie. To, że ktoś z tego klubu odejdzie, jest więcej niż pewne. To, że ktoś nowy zawita na Białkę, również. W normalnym sezonie, pozycja dziesiąta dla absolutnego beniaminka IV-liga została uznana by jeżeli nie za sukces, to za dobrą monetę. A tak, to trzeba się sposobić do tego, żeby na ten poziom rozgrywkowy spróbować wrócić w następnym sezonie.
WIĘCEJ O MECZU NIEBAWEM - ZAPRASZAMY!
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA WIŚLANIE JAŚKOWICE - TEMPO BIAŁKA
| WIŚLANIE JAŚKOWICE | TEMPO BIAŁKA | |
| STRZAŁY | 10 | 6 |
| STRZAŁY CELNE | 4 | 4 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 6 | 2 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 4 |
| SPALONE | 0 | 3 |
| FAULE | 6 | 2 |
| Ż.K. / CZ. K. | 0/0 | 0/0 |
II POŁOWA:
| WIŚLANIE JAŚKOWICE | TEMPO BIAŁKA | |
| STRZAŁY | 13 | 7 |
| STRZAŁY CELNE | 6 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 7 | 5 |
| RZUTY ROŻNE | 3 | 0 |
| SPALONE | 3 | 1 |
| FAULE | 8 | 4 |
| Ż.K. / CZ. K. | 1/0 | 1/0 |
CAŁY MECZ:
| WIŚLANIE JAŚKOWICE | TEMPO BIAŁKA | |
| STRZAŁY | 23 | 13 |
| STRZAŁY CELNE | 10 | 6 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 13 | 7 |
| RZUTY ROŻNE | 9 | 4 |
| SPALONE | 3 | 4 |
| FAULE | 14 | 6 |
| Ż.K. / CZ. K. | 1/0 | 1/0 |
Wiślanie Jaśkowice - Tempo Białka 5:2 (1:1)
Gole dla Wiślan: Adisa (dwa), Morawski, Seweryn, Ochman.
Gole dla Tempo: Hutyria, Piekarczyk.
Składy:
Wiślanie: Ropek - Żaba, Lewiński, Morawski, Ochman, Głaz (59' Dynarek), Balcer (75' Bierówka), Czarnecki (46' Gogola), Seweryn, Tetych, Adisa.
Tempo: Wałach - Talaga, Groń, Mentel, Gruca (76' Grzechynka), Kalicki (69' Fujak), Wacławik, Kamiński, Piekarczyk (76' Pająk), Janeczek (77' Puzik), Hutyria.
| Kolejka nr 34 | |||
| 2022-06-18 | |||
| 17:00 | Orzeł Ryczów | 7 : 2 | Sokół Kocmyrzów |
| 17:00 | Dalin Myślenice | 6 : 0 | MKS Trzebinia |
| 17:00 | Wieczysta Kraków | 8 : 0 | KS Chełmek |
| 17:00 | Wiślanie Jaśkowice | 5 : 2 | Tempo Białka |
| 17:00 | Wiślanka Grabie | 1 : 0 | Unia Oświęcim |
| 17:00 | LKS Jawiszowice | 3 : 0 | Clepardia Kraków |
| 17:00 | Beskid Andrychów | 2 : 4 | Słomniczanka Słomniki |
| 17:00 | Pcimianka Pcim | 3 : 1 | Garbarnia II Kraków |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Wieczysta Kraków | 34 | 93 | 163 | 19 |
| 2 | Wiślanie Jaśkowice | 34 | 82 | 103 | 38 |
| 3 | Orzeł Ryczów | 34 | 65 | 81 | 47 |
| 4 | Beskid Andrychów | 34 | 59 | 68 | 38 |
| 5 | Słomniczanka Słomniki | 34 | 56 | 68 | 55 |
| 6 | LKS Jawiszowice | 34 | 56 | 66 | 58 |
| 7 | Unia Oświęcim | 34 | 55 | 52 | 50 |
| 8 | Dalin Myślenice | 34 | 55 | 68 | 55 |
| 9 | Pcimianka Pcim | 34 | 54 | 75 | 60 |
| 10 | Tempo Białka | 34 | 51 | 61 | 64 |
| 11 | Jutrzenka Giebułtów | 34 | 48 | 40 | 52 |
| 12 | Sokół Kocmyrzów | 34 | 45 | 57 | 72 |
| 13 | MKS Trzebinia | 34 | 36 | 48 | 73 |
| 14 | Garbarnia II Kraków | 34 | 36 | 44 | 74 |
| 15 | Wiślanka Grabie | 34 | 26 | 33 | 75 |
| 16 | KS Chełmek | 33 | 23 | 46 | 91 |
| 17 | Clepardia Kraków | 34 | 14 | 23 | 106 |
| 18 | TS Węgrzce | 33 | 13 | 16 | 85 |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Głupi system pół na pół spada szacunek dla białki za mecz uczciwy w Skawinie w Andrychowie dziwnie Beskid przegrywa
Nie trzeba więc już budować trybun, można te pieniądze z gminy lepiej wykorzystać.
Głupi system pół na pół spada szacunek dla białki za mecz uczciwy w Skawinie w Andrychowie dziwnie Beskid przegrywa
Nie trzeba więc już budować trybun, można te pieniądze z gminy lepiej wykorzystać.