Wraz ze zbliżającym się okresem chłodów, na klatki schodowe bloków w Suchej Beskidzkiej wrócą osoby bezdomne. O problemie pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Niestety, sami mieszkańcy nie pomagają...
Są to osoby bezdomne z wyboru. Niektórzy mieli kiedyś rodziny, prace, mieszkania lecz słabość do alkoholu spowodował, że dziś są w takiej sytuacji. Co prawda w okresie letnim byli mniej widoczni – jak zaznaczają suscy strażnicy miejscy, z miejsc publicznych przenieśli się na tereny prywatne. Niebawem jednak może się to zmienić, i problem z osobami uprzykrzającymi życie mieszkańców bloków wróci.
- Zbliża się zima i zwykle wtedy próbują ogrzać się na klatkach schodowych i są bardziej uciążliwi. Bo przecież nikt nie chce wracając wieczorem do domu potykać się o śpiącego na schodach bezdomnego – przyznaje Jacek Bogacki ze Straży Miejskiej w Suchej Beskidzkiej.
Jak zapewnia, strażnicy nie odpuszczają tego problemu i nadal kontrolują coraz to nowsze miejsca gromadzenia się bezdomnych, jednocześnie proponując im wyjazd do ośrodka, na który nie wyrażają zgody. Niestety pracy nie ułatwiają im niektórzy z samych mieszkańców miasta.
- Jeden z bezdomnych wrócił z ww. ośrodka ponieważ cyt. „nie wolno tam palić a poza tym, mieszkańcy miasta przynoszą mi jedzenie więc jest dobrze”– mówi Bogacki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze