W 2019 roku trener Maciej Mrowiec zastąpił szkoleniowca Beskidu Andrychów Jakuba Adamusa na stanowisku trenerskim. Po czterech latach sytuacja się odwróciła.
Informowaliśmy o tym, że trener Maciej Mrowiec, mimo wywalczenia historycznego dla klubu z Krzeszowa wyniku, przestał być trenerem Żurawia.
W premierowym dla zespołu z Krzeszowa sezonie w lidze okręgowej jego trenerem będzie Jakub Adamus.
- Trener Maciej Mrowiec to mega profesjonalista, top trenerów w naszej okolicy. W momencie, gdy przyszedł do Żurawia wyznaczyliśmy sobie cel, który został zrealizowany. Już wtedy zastrzegłem, że nasze drogi mogą się po sezonie rozejść. Tak też się stało, chociaż nie było to oczywiste. Rozmawialiśmy na ten temat i podjęliśmy wspólnie taką decyzję. Rozstaliśmy się w zgodzie, nie paliliśmy mostów, bo jak wspomniałem, trener Mrowiec to bardzo dobry szkoleniowiec i nasze drogi mogą się jeszcze skrzyżować w przyszłości. Drużynie potrzebny był nowy bodziec, a po wywalczeniu awansu zespół nie miał tego błysku. Mój wybór padł na trenera Adamusa. Za nami pierwszy tydzień przygotowań i już jestem pewien, że to był strzał w dziesiątkę - powiedział grający prezes Żurawia Krzeszów, Krzysztof Ćwiertnia.Reklama
W piątkowe popołudnie trener Adamus w towarzyskim spotkaniu z GKS Radziechowy-Wieprz zadebiutuje w roli szkoleniowca Żurawia.
- Historia zatoczyła koło, bo mecz z Żurawiem Krzeszów był moim ostatnim jako zawodnika. Przychodzę do beniaminka, który od kilku lat jest przemyślanie budowany, ma dużo jakości. Z niektórymi zawodnikami, np. z Wojciechem Stuglikiem, współpracowałem w przeszłości. Żuraw w imponującym stylu wygrał A-klasowe rozgrywki. Liga okręgowa to jednak inne wymagania i trzeba się do nich odpowiednio przygotować. Będzie to także sprawdzian dla zawodników jak zareagują, gdy pojawią się remisy czy porażki. Mamy bardzo mało czasu na odpowiednie przygotowania, bo liga rusza lada moment (15. sierpnia Żuraw Krzeszów podejmie na swoim stadionie LKS Bobrek - przyp. red.). To, co widzę na treningach, napawa mnie optymizmem. Lubię współpracować z ludźmi, którzy chcą wspólnie zrobić coś dobrego. Nie mam tutaj tylko na myśli zawodników, ale także prezesa czy kierownika drużyny. Trening to jednak nie jest mecz, który wszystko weryfikuje. Chciałbym odcisnąć piętno na drużynie, która ma już swój szkielet - powiedział trener Adamus.Reklama
Oprócz wspomnianego sparingu z drużyną z Radziechowy-Wieprz, Żurawia czeka jeszcze w kolejny weekend sparing z Wisłą Ślemień. Kolejne terminy to te, w których zaplanowane są rozgrywki Pucharu Polski, a w których zespoły z okręgówki muszą obligatoryjnie zagrać.
Nie należy się spodziewać rewolucji w składzie Żurawia. Z drużyną pożegnali się Sebastian Starowicz (koniec kariery) oraz Grzegorz Talaga (skupia się na pracy z juniorami Wisły Kraków).
- W lidze okręgowej musimy mieć 3-4 młodzieżowców. Rozmawiam z zawodnikami i zobaczymy, jak się one potoczą - powiedział Krzysztof Ćwiertnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze