Czy w życiu publicznym gminy Zawoja zamieszkało zło? Kto jest szkodnikiem? Kto kłamie, kto plecie banialuki i nierealne wizje? Czy w Instytucie Pamięci Narodowej znajdują się jakieś kompromitujące informacje na temat włodarzy gminy? Komu w końcu zależy na Gminie Zawoja i jej mieszkańcach, a komu tylko na własnym interesie? Na te pytania będą musieli sobie odpowiedzieć sami mieszkańcy gminy i dać na nie odpowiedź w nadchodzących wyborach samorządowych.
Wygląda na to, że nadchodząca jesień w zawojskiej gminie będzie bardzo gorąca. Powiew tego zbliżającego się upału już można odczuć czytając ulotki rozdawane przez radnego powiatowego Sławomira Hajosa. W składającej się z 10 stron ulotce opisuje głównie inwestycje i działania wybranego w 2010 roku wójta Gminy Zawoja Tadeusza Chowaniak i delikatnie mówiąc radny tymi działaniami nie jest zachwycony, o czym może świadczyć jeden z fragmentów ulotki takiej o to treści: „Z dniem wyborów samorządowych w 2010r w życie publiczne gminy wtargnęło i zamieszkało ZŁO. Procesy sądowe, zastraszanie mieszkańców i radnych, nielegalne nagrywanie prywatnych rozmów, obrażanie radnych gminy i powiatu a przez to także Was, jako wyborców, bezprzykładna, arogancka i oburzająca interwencja u przełożonych O. Tomasza za jego patriotyczne kazanie 11 listopada, wysuwane w określonym środowisku pomysły, aby usunąć krzyże ze szkół, nieustanne kłamstwa, przeinaczanie faktów, manipulacje, łamanie prawa, skłócanie mieszkańców. Oto przerażający obraz dzisiejszej rzeczywistości w gminie Zawoja” – czytamy w ulotce Sławomira Hajosa.
Radny powiatowy porusza również tematy dotyczące zadłużenia gminy, budowy szkoły, sprzedaży placu targowego, spółki „Korona Ziemi” oraz nagrania jego - tu cytat: „swobodnej, luźnej rozmowy z kolegą w kursowym busie”. Wspomina również o tym, że wójt Zawoi już drugi raz nie otrzymał od radnych absolutorium. Swoją długą wypowiedź kończy hasłem „Przegonić szkodnika” i nie ma tu już wątpliwości, kogo radny Hajos chce przegonić z Zawoi.
Jak łatwo się domyślić ulotka radnego nie mogła pozostać bez odpowiedzi. Na swojej stronie tadeuszchowaniak.pl wójt Zawoi w specjalnym oświadczeniu przekonuje mieszkańców, że to, co napisał radny Hajos jest po prostu kłamstwem. „Z całą stanowczością i kategorycznością stwierdzam, iż zawarte w nich informacje i insynuacje na mój temat są wierutnym kłamstwem, obliczonym wyłącznie na to, by mi zaszkodzić, przyjmując założenie, że Państwo tych spraw nie znacie. Perfidia, wręcz nikczemność, ale to od dawna są metody dialogu ze mną tego człowieka” – pisze na swojej stronie Tadeusz Chowaniak i zapewnia, że „sprawę tej wyjątkowo szkalującej ulotki w najbliższym czasie oczywiście skieruje na drogę postępowania sądowego”.
Wójt wyjaśnia, że dysponuje decyzją Instytucji Pamięci Narodowej, w której IPN jasno określa, iż nie ma żadnych podstaw do wszczynania postępowania lustracyjnego w jego sprawie i że nie uda się Hajosowi zrobić z niego agenta bezpieki, co insynuował na pierwszych stronach swojej ulotki. Krótko mówiąc wójt odrzuca wszelkie zarzuty skierowane pod jego adresem przez Sławomira Hajosa.
Przepychanka słowna tych dwóch panów jest przednia. Czyta się dobrze, bo panowie w słowach nie przebierają. Prawdą też jest, że każdy z nich ma swoje racje, a w treściach widać dużo emocji. Jednak, co w tych pisanych słowach obu panów jest plewą a co ziarnem mieszkańcy gminy Zawoja wiedzą najlepiej.
Jeżeli ktoś chciałby się zapoznać z całą treścią ulotki radnego powiatowego Sławomira Hajosa to zapraszamy do lektury Sławomir_Hajos.pdf
A tu oświadczenie wójta Zawoi Tadeusza Chowaniaka: http://tadeuszchowaniak.pl/oswiadczenie-wojta-0
(tam)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze