Najlepsi biathloniści świata po mistrzostwach świata przenieśli się aż do Korei Południowej na zawody w Pjongczang. Właśnie tam w przyszłym roku odbędą się zimowe Igrzyska Olimpijskie. W biegu sprinterskim Grzegorz Guzik zajął 53 miejsce.
Podczas piątkowego startu, Grzegorz Guzik tylko raz pomylił się na strzelnicy. - Warunki które dzisiaj panowały były bardzo trudne. Mocno wiejący wiatr dawał się we znaki na strzelnicy i momentami na trasie. Raz spudłowałem... Cieszę się, że udało się awansować do kolejnego w tym sezoniebiegu pościgowego - mówi dla Sucha24.pl Guzik.
Bieg pościgowy zaplanowano na sobotę 4 marca na godzinę 12:30 (godz. 20:30 czasu miejscowego).
Wizyta w Pjongczang jest także okazją do zaznajomienia się z warunkami, z jakimi w przyszłym roku podczas igrzysk zmierzą się biathloniści. - Trasy olimpijskie są dość trudne - mówi Guzik i dodaje: - Mają kilka miejsc, gdzie trzeba pracować na 120% i zjazd, gdzie mały błąd może kosztować upadek przy dużej prędkości. Trasy i cały stadion są w całości gotowe i stoją na bardzo wysokim poziomie. Jeśli chodzi o wioski olimpijskie, to są one w budowie ale wyglądają bardzo dobrze i myślę, że opóźnień nie będzie.
Czy profil trasy w Pjongczang można porównać do któregoś ze znanych z zawodów PŚ? - J est to składanka kilku tras ponieważ są tutaj długie podbiegi ale tez krótkie, bardzo strome. Są też proste, na których trzeba bardzo mocno pracować aby nie tracić czasu - przyznaje Grzegorz Guzik.
zdjęcie: Polski Związek Biathlonu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze