Reklama


Grzegorz Kmiecik: Cel Babiej Góry? Wygrać kolejny mecz

23/02/2018 16:29

Rok temu o tej porze Babia Góra Sucha Beskidzka również zajmowała czwarte miejsce po rundzie jesiennej. Wtedy jej strata do lidera z Juszczyna wynosiła 5 punktów. Tymczasem po rundzie jesiennej sezonu 2017/2018 podopieczni Grzegorza Kmiecika zajmują czwarte miejsce ze stratą zaledwie czterech punktów do prowadzącego Relaksu Wysoka. W Suchej Beskidzkiej zdają sobie sprawę, że promocja do wyższej ligi byłaby idealnym prezentem dla kibiców na 100-lecie klubu, które przypada właśnie na 2018 rok, ale dopóki runda wiosenna nie ruszyła, nikt nie chce zapeszać.

- Cel... Wolę mówić o tym, żeby wygrywać kolejne mecze, a cel się sam wykrystalizuje. Tak jak to mówił w przeszłości Adam Małysz, że liczą się dwa najbliższe skoki (śmiech) - mówi Grzegorz Kmiecik, chociaż w Suchej Beskidzkiej i tak zdają sobie sprawę z oczekiwań kibiców na drugą część sezonu, a w zasadzie na jego koniec. - Czasem taka presja i mówienie o tym w kółko niczemu dobremu nie służy. Liczy się najbliższy ligowy mecz i przy tym zostańmy - dodał.

Seniorzy Babiej Góry zatem spokojnie przygotowują się do rundy rewanżowej i... czekają. Za nimi sparingi m.in. z Narożem Juszczyn (4:1), Beskidem Gilowice (3:4), Orłem Piaski Wielkie (0:4) i Progresem Kraków (1:7). - Spotkania, w których wysoko przegrywaliśmy, były bardzo dobrą nauką dla chłopaków. Z Orłem wynik jest nieco mylący, bo do 60 minuty, gdy grał najmocniejszy na chwilę obecną skład, przegrywaliśmy 0:1 i przeprowadzaliśmy naprawdę dobre akcje. Z Progresem chłopaki mogli zobaczyć, jak grają najlepsi 16-17-18 latkowie w Małopolsce, jak się poruszają po boisku, jak wypełniają założenia taktyczne  - dodaje Kmiecik.

Reklama

W najbliższy weekend Babią Górę czeka wyjazd do Dąbrowy Górniczej na mecz z jedną z czołowych drużyn ligi okręgowej śląskiej. - To będzie nasz najtrudniejszy sparingpartner. Wielu zawodników, którzy grają w tej drużynie grało w III-ligowej Sole Oświęcim czy Górniku Libiąż. Niestety pogoda jest jaka jest i te sparingi to nasze jedyne zajęcia z piłkami na świeżym powietrzu. W tygodniu trenujemy na polu, na śniegu dokładniej, albo biegamy, a do tego dochodzi hala. Żal mi chłopaków, że nie mogą - mówi Kmiecik.

- Cieszę się, że do pełnych treningów wrócił Piotrek Pacyga czy Kuba Kociołek. Ja również nie narzekam już na achillesa i ćwiczę razem z chłopakami. Łukasz Mika po operacji wraca do zajęć, chociaż dla niego przewidują bardziej rolę asystenta, kogoś, kto będzie z nami cały czas czy to w meczach w Suchej czy na wyjeździe - mówi Grzegorz Kmiecik i dodaje: - W Suchej Beskidzkiej wreszcie jest drużyna przez duże D. Sądzę, że nie było takiej w Babiej Górze od lat. We wtorek na zajęciach miałem 22 zawodników. Chłopaki pokazują duże chęci, ale też i umiejętności. Dla mnie jako trenera to niesamowity komfort.

Reklama

Ze stadionem przy ulicy Mickiewicza pożegnało się co prawda kilku zawodników: Dawid Sumera (Żuraw Krzeszów), Patryk Brytan (BCS Zawoja) oraz Robert Listwan i Daniel Młyński, a w dalszym ciągu z powodów spraw rodzinnych nie trenuje Tomasz Ścieszka, lecz w ich miejsce szykują się więcej niż konkretne uzupełnienia. A nawet wzmocnienia, czyli coś, czego kibice Babiej Góry od dawna nie doświadczyli. Do końca sezonu mają zostać wypożyczeni grający w środku pomocy Kacper Burliga (Strzelec Budzów) oraz napastnik Krystian Burliga (Halniak Maków Podhalański). Obaj trenują z suskim klubem. - Cieszy mnie, że zawodnicy o wysokich umiejętnościach, którzy próbowali gry w wyższych ligach i są z terenu powiatu suskiego trafiają do Babiej Góry. Może słyszeli o dobrym trenerze i jego treningach (śmiech), może o tym, że jest budowana mocna ekipa i panuje w niej świetna atmosfera? - mówi Kmiecik.

Z powodu odejścia Młyńskiego skrócone zostało wypożyczenie Mateusza Bubiaka do Krzeszowa. Do treningów wrócił również Paweł Starowicz. Prawdziwą transferową bombą w Suchej Beskidzkiej ma być zakontraktowanie jednego z byłych zawodników Górnika Libiąż, 23-letniego Patryka Wójcika, który mimo młodego wieku ma za sobą występy na szczeblu III i IV-ligi. - Patryk nie grał przez półtora roku. Namówiłem go do gry w Suchej, powiedziałem, że potrzebuję takiego lewonożnego zawodnika jak on. Byłem jego trenerem w Górniku - mówi Kmiecik.

Reklama

Do startu ligi pozostał miesiąc. W marcu trener Kmiecik zaplanował sparingi z Tarnawianką Tarnawą oraz Żurawiem Krzeszów. A potem 24 marca o godzinie 15:00 inauguracja rundy wiosennej i mecz z BCS Zawoja na stadionie w Suchej Beskidzkiej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama