Z jednej strony bardzo niefortunny termin, bo przecież ledwie kilka tygodni po zakończeniu rundy jesiennej, z drugiej niepowtarzalna szansa, by jeszcze w tym roku pokonać... sąsiada zza miedzy. I oczywiście pomóc małemu Filipkowi Gajewskiemu z Białki, odzyskać wzrok. Jeżeli dołożymy do tego spotkania o miejsca, które miały swój dodatkowy smaczek - Naroże z Jałowcem do końca walczyły w poprzednim sezonie o awans do okręgówki, oraz derby gminy Zawoja i gminy Maków Podhalański niejako na deser, to mowy o jakimkolwiek kunktatorstwie nie mogło być mowy. Nawet jeżeli ktoś miał sobotni wieczór i niedzielny poranek cięższy niż zazwyczaj.
Jeżeli piłkarski turniej charytatywny, to tylko Maków Podhalański. Tak utarło się od kilku lat i jak pokazała to niedzielna impreza, niech tak zostanie. Piłkarski turniej, w którym wzięły udział seniorskie drużyny z naszego powiatu plus Bronowianka Kraków z "naszymi": Aleksandrą Nieciąg i Martyną Cygan w składzie, był niejako sportowym daniem głównym.
Najpierw rywalizowano w dwóch grupach, a następnie w zależności od zajętego tam miejsca, drużyny grały o miejsca w końcowej klasyfikacji. Pierwszy taki mecz to starcie Gromu Grzechyni z Bronowianką. - Dziś nie strzelamy, bo zostawiamy to co najlepsze na ligę - komentował ze śmiechem Piotr Surmiak z Gromu postawę swojej drużynie w fazie grupowej. A tam dwa zera - po stronie punktów i zdobytych goli. Bronowianka miała taki sam problem - również podwójne zero. Pierwsze minuty to zdecydowana przewaga Gromu udokumentowana golem zdobytym przez Wojciecha Palecznego - bardzo efektownym, bo piłka jeszcze odbiła się od słupka i zaskoczyła bramkarkę Bronowianki. Zespół z Grzechyni spokojnie mógł zdobyć gole na 2:0 i 3:0. Zamiast tego... stracił prowadzenie. Piłkę w środku pola przejął Michał Capar, położył na parkiecie Wojciecha Suskiego i trafił do pustej bramki. W końcówce Bronowianka mogła zdobyć decydującego o wygranej gola, lecz Zuzannie Biernackiej zabrakło precyzji. Mecz trzeba było rozstrzygnąć rzutami karnymi: po dwóch kolejkach było po 2:2 (dla Gromu trafili: Wojciech Paleczny i Łukasz Krupczak, dla Bronowianki: Marlena Idzik i Aleksandra Nieciąg. Ostatecznie Grom wygrał 3:2 po trafieniu Kamila Kurdasa. - Bardzo fajnie gra Bronowianka, ale warunki fizyczne są nie do przeskoczenia - komentował to spotkanie prezes Jałowca, Kazimierz Kłapyta.
W spotkaniu o miejsce piąte bramka została zdobyta już w pierwszej minucie. Dwójkowa akcja Tomasz Świerkosza z Bartłomiejem Ićkiem zakończyła się trafieniem z najbliższej odległości tego pierwszego. Jałowiec zatem spokojnie mógł czekać na to, co zaproponuje Naroża. A zaproponowało niewiele - godny odnotowania tylko mocny strzał Pawła Gąstały, który broni Dawid Janeczek. Im bliżej końca, tym kontry Jałowca stawały się coraz bardziej groźniejsze. Arkadiusz Witek przegrał pojedynek sam na sam z Michałem Fidelusem - przeniósł piłkę nad poprzeczką. Witek mógł po raz drugi znaleźć się w sytuacji oko w oko z golkiperem Naroża, lecz pośpieszył się w tej sytuacji sędzia, który odgwizdał wcześniej przewinienie na korzyść Jałowca. Ale ładnie za ten klops przeprosił. W barwach Jałowca obserwowaliśmy 29-letniego pochodzącego z Zimbabwe Davida Chipalę. W przeszłości ten zawodnik próbował swoich sił w I-ligowym Zawiszy Bydgoszcz, ale na próbach się skończyło. W rundzie jesiennej występował w śląskiej okręgówce w Koszarawie Żywiec - stamtąd też zna aktualnego trenera Jałowca, Tomasza Salę. Czy zobaczymy go na wiosnę w barwach Jałowca? W hali niczym się nie wyróżnił.
I przyszły mecze o miejsce 3 i 1. Tak się ułożyło, że były to derby gminne. W spotkaniu o miejsce 3 Huragan zagrał z BCS Zawoja. Tu powinny nastąpić wielkie brawa dla Huraganu, który w sobotę miał zakończenie sezonu, a mimo to w całkiem niezłej liczbie pojawił się w makowskiej hali. I z wysokiego C chciał rozpocząć derbową potyczkę - po dwa strzały na bramkę Dominika Ficka uderzali Michał Pacyga i Sebastian Pacyga. Ostatecznie lidera B-klasy po rundzie na prowadzenie wyprowadził mocnym strzałem z rzutu wolnego Jakub Kaczmarczyk. Gdyby Michał Pacyga i Sebastian Pacyga zrobili to, co do nich należy, wynik tego spotkania byłby przesądzony. Tymczasem kontra BCS i techniczny strzał Bartłomieja Listwana w odsłonięty prawy róg bramki Huraganu przyniósł zawojanom remis. - Bramkę zdobył pan Listwan - powiedział spiker zawodów i chyba zawodnik z Zawoi szybko chciał ponownie usłyszeć przedrostek p przed swoim nazwiskiem, bo chwilę później znalazł się w dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Przestrzelił. Rzuty karne miały zatem wyłonić zwycięzcę - dla Huraganu gole zdobyli: Kaczmarczyk, Sebastian Pacyga i Michał Pacyga, a dla BCS trafił tylko Listwan. Jacek Bartyzel przymierzył tylko w słupek. Trzecie miejsce zatem dla Huraganu, chociaż i tak zawodnicy ze Skawicy mogą odczuwać spory niedosyt po ostatnim pojedynku w grupie, kiedy to prowadzili z Jałowcem 2:0, żeby ostatecznie przegrać 3:2. A może planem było zagrać z Zawoją i wygrać w derbach gminy? Kto to teraz wie.
Finałowy mecz przyniósł wiele bramek, emocji i w ogóle wszystkiego to, co najlepsze w futbolu. Na ławce rezerwowych obu drużyn bezkrólewie - Sławomir Frączek był co prawda w makowskiej hali, ale nie na całe zawody, z kolei po stronie Tempo zabrakło Krzysztofa Wądrzyka. I bramkarza - z tego powodu zagrał junior młodszy Adam Dyrcz. I radził sobie całkiem nieźle. Przy straconych golach nie miał szans. Inna sprawa, że te zdobywane przez makowian, przez białczan również, były przedniej urody. W pierwszej minucie Michał Puzik idealnie podał do Adama Frączka, a ten świetnie przymierzył w samo okienko bramki Halniaka. Na 2:0 mocnym strzałem od słupka podwyższył Puzik i Sebastian Krupczak po raz drugi musiał wyjmować piłkę z bramki. Halniak nie rezygnował - na strzał z dystansu zdecydował się Patryk Burliga, a piłka jeszcze odbiła się od pleców jednego z zawodników Tempo i kompletnie zaskoczyła Koniora. Po świetnej dwójkowej akcji Szymona Bobka z Jackiem Bobkiem, ten drugi opanował piłkę na piątym metrze od bramki Tempo i spokojnie skierował piłkę do bramki. Po kolejnej akcji, którą lewym skrzydłem przeprowadził Maciej Furman, Halniak mógł prowadzić 3:2. Tor lotu piłki nie przeciął jednak Burliga. W odpowiedzi Frączek, który rundę jesienną spędził w Kalwariance, trafił w słupek. Ozdobą spotkania był gol na 3:2 - poprzedziły go zagrania z pierwszej piłki między Szymonem Bobkiem, Furmanem i Jackiem Bobkiem. Na prowadzenie makowian wyprowadził Jacek Bobek. Kiedy na 4:2 podwyższył Burliga wydawało się, że emocje się skończyły. Tymczasem po zamieszaniu w polu karny niefortunną interwencją popisał się Dominik Chorąży i Białka złapała kontakt. Nic więcej jednak już jej się nie udało.
Na zakończenie zawodów burmistrz Makowa Podhalańskiego, wręczył indywidualne laurki dla poszczególnych zawodników. Najlepszą zawodniczką okrzyknięto Zuzanną Biernacką, zawodnika - Michała Puzika (Tempo Białka), bramkarza - Sebastiana Krupczaka (Halniak Maków Podhalański), a tytuł króla strzelców przypadł Michałowi Pacydze (Huragan Skawica). Wszystkie drużyny opuściły makowską halę z dyplomami i poczuciem dobrze wykonanego zadania. Pomogli Filipkowi, to najważniejsze.
NA NASZEJ STRONIE UKAŻE SIĘ RÓWNIEŻ OSOBNY NEWS Z INFORMACJAMI NA TEMAT TEGO, CO DOKŁADNIE DZIAŁO SIĘ W NIEDZIELĘ 10 GRUDNIA W ZS W MAKOWIE PODHALAŃSKIM
CHARYTATYWNY TURNIEJ PIŁKARSKI DLA FILIPKA GAJEWSKIEGO / 10.12.2017 / MAKÓW PODHALAŃSKI
Grupa A:
Halniak Maków Podhalański – Naroże Juszczyn 1:0
Gol dla Halniaka: Furman.
BCS Zawoja – Bronowianka Kraków 2:0
Gole dla BCS: Dyrcz, Zięba.
Halniak Maków Podhalański – BCS Zawoja 0:0
Naroże Juszczyn – Bronowianka Kraków 3:0
Gole dla Naroża: Madziała, Kardaś, Kulka.
Halniak Maków Podhalański – Bronowianka Kraków 3:0
Gole dla Halniaka: J. Bobek (dwa), Sz. Bobek.
Naroże Juszczyn – BCS Zawoja 2:3
Gole dla Naroża: Kwaśniewski, ?.
Gole dla BCS: Listwan (dwa), Bach.
Grupa B:
Tempo Białka – Jałowiec Stryszawa 2:0
Gole dla Tempo: Puzik, Wróblewski.
Huragan Skawica – Grom Grzechynia 2:0
Gole dla Huraganu: M. Pacyga, S. Pacyga.
Tempo Białka – Huragan Skawica 1:2
Gol dla Tempo: Frączek.
Gole dla Huraganu: M. Pacyga (dwa)
Jałowiec Stryszawa – Grom Grzechynia 6:0
Gole dla Jałowca: Iciek (dwa), Świerkosz, Steczek, Habowski,
Tempo Białka – Grom Grzechynia 3:0
Gole dla Tempo: Puzik, Frączek, Balcer.
Jałowiec Stryszawa – Huragan Skawica 3:2
Gole dla Jałowca: Iciek (dwa), Steczek.
Gole dla Huraganu: M. Pacyga (DWA).
MECZ O MIEJSCE VII:
Grom Grzechynia - Bronowianka Kraków 1:1 k. 3:2
Gol dla Gromu: Paleczny.
Gol dla Bronowianki: Capar.
MECZ O MIEJSCE V:
Naroże Juszczyn - Jałowiec Stryszawa 0:1
Gol dla Jałowca: Świerkosz.
MECZ O MIEJSCE III:
BCS Zawoja - Huragan Skawica 1:1 k. 2:3
Gol dla BCS: Listwan.
Gol dla Huraganu: Kaczmarczyk.
MECZ O MIEJSCE I:
Halniak Maków Podhalański - Tempo Białka 4:2
Gole dla Halniaka: Burliga, J. Bobek (obaj dwa gole)
Gole dla Tempo: Frączek, Puzik, samobójczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze