Reklama


Grali w hali dla Filipka! Derby podnosiły ciśnienie!

11/12/2017 09:40

Z jednej strony bardzo niefortunny termin, bo przecież ledwie kilka tygodni po zakończeniu rundy jesiennej, z drugiej niepowtarzalna szansa, by jeszcze w tym roku pokonać... sąsiada zza miedzy. I oczywiście pomóc małemu Filipkowi Gajewskiemu z Białki, odzyskać wzrok. Jeżeli dołożymy do tego spotkania o miejsca, które miały swój dodatkowy smaczek - Naroże z Jałowcem do końca walczyły w poprzednim sezonie o awans do okręgówki, oraz derby gminy Zawoja i gminy Maków Podhalański niejako na deser, to mowy o jakimkolwiek kunktatorstwie nie mogło być mowy. Nawet jeżeli ktoś miał sobotni wieczór i niedzielny poranek cięższy niż zazwyczaj.

Jeżeli piłkarski turniej charytatywny, to tylko Maków Podhalański. Tak utarło się od kilku lat i jak pokazała to niedzielna impreza, niech tak zostanie. Piłkarski turniej, w którym wzięły udział seniorskie drużyny z naszego powiatu plus Bronowianka Kraków z "naszymi": Aleksandrą Nieciąg i Martyną Cygan w składzie, był niejako sportowym daniem głównym.

Najpierw rywalizowano w dwóch grupach, a następnie w zależności od zajętego tam miejsca, drużyny grały o miejsca w końcowej klasyfikacji. Pierwszy taki mecz to starcie Gromu Grzechyni z Bronowianką. - Dziś nie strzelamy, bo zostawiamy to co najlepsze na ligę - komentował ze śmiechem Piotr Surmiak z Gromu postawę swojej drużynie w fazie grupowej. A tam dwa zera - po stronie punktów i zdobytych goli. Bronowianka miała taki sam problem - również podwójne zero. Pierwsze minuty to zdecydowana przewaga Gromu udokumentowana golem zdobytym przez Wojciecha Palecznego - bardzo efektownym, bo piłka jeszcze odbiła się od słupka i zaskoczyła bramkarkę Bronowianki. Zespół z Grzechyni spokojnie mógł zdobyć gole na 2:0 i 3:0. Zamiast tego... stracił prowadzenie. Piłkę w środku pola przejął Michał Capar, położył na parkiecie Wojciecha Suskiego i trafił do pustej bramki. W końcówce Bronowianka mogła zdobyć decydującego o wygranej gola, lecz Zuzannie Biernackiej zabrakło precyzji. Mecz trzeba było rozstrzygnąć rzutami karnymi: po dwóch kolejkach było po 2:2 (dla Gromu trafili: Wojciech Paleczny i Łukasz Krupczak, dla Bronowianki: Marlena Idzik i Aleksandra Nieciąg. Ostatecznie Grom wygrał 3:2 po trafieniu Kamila Kurdasa. - Bardzo fajnie gra Bronowianka, ale warunki fizyczne są nie do przeskoczenia - komentował to spotkanie prezes Jałowca, Kazimierz Kłapyta.

Reklama

W spotkaniu o miejsce piąte bramka została zdobyta już w pierwszej minucie. Dwójkowa akcja Tomasz Świerkosza z Bartłomiejem Ićkiem zakończyła się trafieniem z najbliższej odległości tego pierwszego. Jałowiec zatem spokojnie mógł czekać na to, co zaproponuje Naroża. A zaproponowało niewiele - godny odnotowania tylko mocny strzał Pawła Gąstały, który broni Dawid Janeczek. Im bliżej końca, tym kontry Jałowca stawały się coraz bardziej groźniejsze. Arkadiusz Witek przegrał pojedynek sam na sam z Michałem Fidelusem - przeniósł piłkę nad poprzeczką. Witek mógł po raz drugi znaleźć się w sytuacji oko w oko z golkiperem Naroża, lecz pośpieszył się w tej sytuacji sędzia, który odgwizdał wcześniej przewinienie na korzyść Jałowca. Ale ładnie za ten klops przeprosił. W barwach Jałowca obserwowaliśmy 29-letniego pochodzącego z Zimbabwe Davida Chipalę. W przeszłości ten zawodnik próbował swoich sił w I-ligowym Zawiszy Bydgoszcz, ale na próbach się skończyło. W rundzie jesiennej występował w śląskiej okręgówce w Koszarawie Żywiec - stamtąd też zna aktualnego trenera Jałowca, Tomasza Salę. Czy zobaczymy go na wiosnę w barwach Jałowca? W hali niczym się nie wyróżnił.

I przyszły mecze o miejsce 3 i 1. Tak się ułożyło, że były to derby gminne. W spotkaniu o miejsce 3 Huragan zagrał z BCS Zawoja. Tu powinny nastąpić wielkie brawa dla Huraganu, który w sobotę miał zakończenie sezonu, a mimo to w całkiem niezłej liczbie pojawił się w makowskiej hali. I z wysokiego C chciał rozpocząć derbową potyczkę - po dwa strzały na bramkę Dominika Ficka uderzali Michał Pacyga i Sebastian Pacyga. Ostatecznie lidera B-klasy po rundzie na prowadzenie wyprowadził mocnym strzałem z rzutu wolnego Jakub Kaczmarczyk. Gdyby Michał Pacyga i Sebastian Pacyga zrobili to, co do nich należy, wynik tego spotkania byłby przesądzony. Tymczasem kontra BCS i techniczny strzał Bartłomieja Listwana w odsłonięty prawy róg bramki Huraganu przyniósł zawojanom remis. - Bramkę zdobył pan Listwan - powiedział spiker zawodów i chyba zawodnik z Zawoi szybko chciał ponownie usłyszeć przedrostek p przed swoim nazwiskiem, bo chwilę później znalazł się w dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Przestrzelił. Rzuty karne miały zatem wyłonić zwycięzcę - dla Huraganu gole zdobyli: Kaczmarczyk, Sebastian Pacyga i Michał Pacyga, a dla BCS trafił tylko Listwan. Jacek Bartyzel przymierzył tylko w słupek. Trzecie miejsce zatem dla Huraganu, chociaż i tak zawodnicy ze Skawicy mogą odczuwać spory niedosyt po ostatnim pojedynku w grupie, kiedy to prowadzili z Jałowcem 2:0, żeby ostatecznie przegrać 3:2. A może planem było zagrać z Zawoją i wygrać w derbach gminy? Kto to teraz wie.

Reklama

Finałowy mecz przyniósł wiele bramek, emocji i w ogóle wszystkiego to, co najlepsze w futbolu. Na ławce rezerwowych obu drużyn bezkrólewie - Sławomir Frączek był co prawda w makowskiej hali, ale nie na całe zawody, z kolei po stronie Tempo zabrakło Krzysztofa Wądrzyka. I bramkarza - z tego powodu zagrał junior młodszy Adam Dyrcz. I radził sobie całkiem nieźle. Przy straconych golach nie miał szans. Inna sprawa, że te zdobywane przez makowian, przez białczan również, były przedniej urody. W pierwszej minucie Michał Puzik idealnie podał do Adama Frączka, a ten świetnie przymierzył w samo okienko bramki Halniaka. Na 2:0 mocnym strzałem od słupka podwyższył Puzik i Sebastian Krupczak po raz drugi musiał wyjmować piłkę z bramki. Halniak nie rezygnował - na strzał z dystansu zdecydował się Patryk Burliga, a piłka jeszcze odbiła się od pleców jednego z zawodników Tempo i kompletnie zaskoczyła Koniora. Po świetnej dwójkowej akcji Szymona Bobka z Jackiem Bobkiem, ten drugi opanował piłkę na piątym metrze od bramki Tempo i spokojnie skierował piłkę do bramki. Po kolejnej akcji, którą lewym skrzydłem przeprowadził Maciej Furman, Halniak mógł prowadzić 3:2. Tor lotu piłki nie przeciął jednak Burliga. W odpowiedzi Frączek, który rundę jesienną spędził w Kalwariance, trafił w słupek. Ozdobą spotkania był gol na 3:2 - poprzedziły go zagrania z pierwszej piłki między Szymonem Bobkiem, Furmanem i Jackiem Bobkiem. Na prowadzenie makowian wyprowadził Jacek Bobek. Kiedy na 4:2 podwyższył Burliga wydawało się, że emocje się skończyły. Tymczasem po zamieszaniu w polu karny niefortunną interwencją popisał się Dominik Chorąży i Białka złapała kontakt. Nic więcej jednak już jej się nie udało.

Na zakończenie zawodów burmistrz Makowa Podhalańskiego, wręczył indywidualne laurki dla poszczególnych zawodników. Najlepszą zawodniczką okrzyknięto Zuzanną Biernacką, zawodnika - Michała Puzika (Tempo Białka), bramkarza -  Sebastiana Krupczaka (Halniak Maków Podhalański), a tytuł króla strzelców przypadł Michałowi Pacydze (Huragan Skawica). Wszystkie drużyny opuściły makowską halę z dyplomami i poczuciem dobrze wykonanego zadania. Pomogli Filipkowi, to najważniejsze.

Reklama

NA NASZEJ STRONIE UKAŻE SIĘ RÓWNIEŻ OSOBNY NEWS Z INFORMACJAMI NA TEMAT TEGO, CO DOKŁADNIE DZIAŁO SIĘ W NIEDZIELĘ 10 GRUDNIA W ZS W MAKOWIE PODHALAŃSKIM

 

CHARYTATYWNY TURNIEJ PIŁKARSKI DLA FILIPKA GAJEWSKIEGO / 10.12.2017 / MAKÓW PODHALAŃSKI

Grupa A:

Halniak Maków Podhalański – Naroże Juszczyn 1:0 

Gol dla Halniaka: Furman.

BCS Zawoja – Bronowianka Kraków 2:0 

Gole dla BCS: Dyrcz, Zięba.

Halniak Maków Podhalański – BCS Zawoja 0:0

Naroże Juszczyn – Bronowianka Kraków 3:0

Gole dla Naroża: Madziała, Kardaś, Kulka.

Reklama

Halniak Maków Podhalański – Bronowianka Kraków 3:0

Gole dla Halniaka: J. Bobek (dwa), Sz. Bobek.

Naroże Juszczyn – BCS Zawoja 2:3

Gole dla Naroża: Kwaśniewski, ?.

Gole dla BCS: Listwan (dwa), Bach.

Grupa B:

Tempo Białka – Jałowiec Stryszawa 2:0

Gole dla Tempo: Puzik, Wróblewski.

Huragan Skawica – Grom Grzechynia 2:0 

Gole dla Huraganu: M. Pacyga, S. Pacyga.

Tempo Białka – Huragan Skawica 1:2

Gol dla Tempo: Frączek.

Gole dla Huraganu: M. Pacyga (dwa)

Jałowiec Stryszawa – Grom Grzechynia 6:0

Gole dla Jałowca: Iciek (dwa), Świerkosz, Steczek, Habowski, 

Reklama

Tempo Białka – Grom Grzechynia 3:0

Gole dla Tempo: Puzik, Frączek, Balcer.

Jałowiec Stryszawa – Huragan Skawica 3:2

Gole dla Jałowca: Iciek (dwa), Steczek.

Gole dla Huraganu: M. Pacyga (DWA).

MECZ O MIEJSCE VII:

Grom Grzechynia - Bronowianka Kraków 1:1 k. 3:2

Gol dla Gromu: Paleczny.

Gol dla Bronowianki: Capar.

MECZ O MIEJSCE V:

Naroże Juszczyn - Jałowiec Stryszawa 0:1

Gol dla Jałowca: Świerkosz.

MECZ O MIEJSCE III:

BCS Zawoja - Huragan Skawica 1:1 k. 2:3

Gol dla BCS: Listwan.

Gol dla Huraganu: Kaczmarczyk.

Reklama

MECZ O MIEJSCE I:

Halniak Maków Podhalański - Tempo Białka 4:2

Gole dla Halniaka: Burliga, J. Bobek (obaj dwa gole)

Gole dla Tempo: Frączek, Puzik, samobójczy.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama