Sobotnie popołudnie nie było spokojne dla ratowników GOPR. W krótkim czasie musieli dwukrotnie udzielać pomocy turystom, którzy nie poradzili sobie w trudnych warunkach panujących w paśmie babiogórskim.
O 14.50 wpłynęło zawiadomienie do Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku od przypadkowych skiturowców, którzy natrafili na 3 osoby potrzebujące pomocy w rejonie Złotej Studni poniżej Cyla (Mała Babia Góra). Sytuacja była poważna i kto wie jaki miałaby finał gdyby nie nadejście skiturowców. Jedna z osób w wyniku długotrwałej wędrówki w głębokim śniegu całkowicie opadła z sił. Turyści zostali zaopatrzeni termicznie przez skiturowców przy użyciu pakietów grzewczych i nakarmieni batonami i żelami wysokoenergetycznymi. Po odzyskaniu sił zaczęli schodzić po swoich śladach w kierunku Żywieckich Rozstajów, gdzie zostali przejęci przez idących im naprzeciw ratowników ze stacji Markowe Szczawiny i dalej ewakuowani skuterem do Zawoi Czatoża.
Niemal w tym samym czasie wpłynęło zawiadomienie za pośrednictwem aplikacji Ratunek o dwóch turystach, którzy w rejonie Przełęczy Lodowej w wyniku trudnych warunków atmosferycznych stracili orientację w terenie i zaczęli schodzić na stronę słowacką. Do działań zostali zadysponowani ratownicy Sekcji Operacyjnej Babia Góra. Równocześnie ratownicy dyżurni z CSR podjęli udane próby naprowadzenia turystów na szlak przy pomocy aplikacji. Poszukiwani turyści zostali przejęci przez ratowników w rejonie Złotnicy i sprowadzeni do schroniska na Markowych Szczawinach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze