Reklama


(FOTO) A-KLASA SUSKA: Naroże i Żuraw do znudzenia, Ezeha Bystra zapamięta, siódemka Lachów dla Gromu, skuteczny Jałowiec.

16/04/2022 21:48

Ligowi dominatorzy z Juszczyna i Krzeszowa nie zwalaniją tempa. Bezpośredni mecz tymczasem coraz bliżej.

ŻYCZYMY WSZYSTKIM SPOKOJNYCH, ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT. NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY, A NA RAZIE ZAPRASZAMY DO GALERII ZDJĘĆ Z MECZU JAŁOWIEC STRYSZAWA - HALNIAK MAKÓW PODHALAŃSKI ORAZ NAROŻE JUSZCZYN - BCS ZAWOJA :)

Zejdźcie z drogi

Kolejnego ligowego rywala odprawił z kwitkiem Żuraw Krzeszów. Kolejnego w nieco zatrważających rozmiarach, chociaż ostatecznie i tak niższych niż rywali z poprzednich meczów w tej rundzie (Żuraw pokonał tej wiosny zespół KS Bystra w rozmiarach 9:1 i Jałowca Stryszawa w stosunku 7:1). Mimo że Żuraw zdobył na boisku Strzelca Budzów aż sześć goli, nie wykorzystał także rzutu karnego (przy stanie 0:0 strzał grającego prezesa Żurawia Krzysztofa Ćwiertni obronił Konrad Brańka), to trener gości Bartłomiej Sałapatek po raz kolejny miał pretensje do swoich zawodników o skuteczność.

Reklama
- Nie powinna się wydarzyć taka sytuacja, że nie wykorzystujemy trzech sytuacji stuprocentowych. Gospodarze, mimo że grali twardo, ambitnie, z charakterem, to nie stworzyli przez cały mecz żadnej stuprocentowej okazji. Był jednak pewien fragment, gdy niepotrzebnie daliśmy się wciągnąć w ich grę. Szybko z niego jednak wyszliśmy. Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Gramy dalej i gonimy lidera  - powiedział Sałapatek.
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Żuraw wyszedł na prowadzenie po dwóch bramkach zdobytych z rzutów rożnych. Najpierw do bramki trafił Mariusz Górny, a po chwili jego wyczyn powtórzył Sebastian Starowicz. Do momentu trafienia Górnego, Żuraw miał wspomniany rzut karny, a świetnych okazji nie wykorzystali Grzegorz Motor (dwukrotnie) oraz Wojciech Stuglik.

Reklama

Trzeci gol autorstwa Dawida Litewki był przysłowiowym gwoździem do trumny Strzelca Budzów.

- Po stracie trzeciego, kuriozalnego gola zachowywaliśmy się jak dzieci w piaskownicy. Odpuściliśmy, co mnie, jako trenera, bardzo martwi, a kazdy z chłopców zaczął rozgrywać "swój mecz". Nie chcę takich zawodników oglądać. Chcę, żeby to byli inteligentne walczaki. Powtarzam, że nie jest sztuką nosić wysoko uniesioną głowę i napinać mięśnie, jak wszystko się na boisku układa po naszej myśli. Sztuką jest odpowiednio, zdyscyplinowanie reagować na to gdy jest źle. Trzeba unikać machania rękami, narzekania, odpuszczania. Żałuję, że na przedmeczowej odprawie nie udało mi się w 100 procentach dotrzec do drużyny. Bez odpowiedniej dyscypliny taktycznej będziemy mieli problemy z punktowaniem - komentował trener Strzelca, Jarosław Gąstała.

Reklama
Jarosław GąstałaJarosław Gąstała

Na boisku w Budzowie rządziła tymczasem tylko jedna drużyna. Czwarte trafienie dla Żurawia to wykorzystane podanie od Motora zamienione na gola przez Stuglika. Indywidualną akcję Stuglika zakończył kapitalnym strzałem w samo okienko Ukrainiec Sviatoslav Shymanytsia. Gol numer sześć to podanie od rezerwowego Mateusza Miki do Stuglika i celne uderzenie po długim rogu tego drugiego.

- Miałem przed i w trakcie meczu problemy z zestawieniem składu. W przerwie trzech zawodników źle się czuło, a miałem gotowego do gry tylko jednego rezerwowego. Z tego powodu na murawie w drugiej połowie z konieczności, po półrocznej przerwie w grze pojawił się Hiszpan Javier Pinto. Cieszy mnie to, że debiut na tle tak wymagającego przeciwnika zaliczył 15-latek Wiktor Kawala. Po przerwie dobrze zaprezentował się nasz kolejny junior, Jakub Mirocha. Dostaliśmy świetną lekcję od drużyny, która na każdej pozycji ma lidera, którzy z kolei tworzą zgrajną, realizującą zadanie drużynę. Z takich meczów musimy wyciągać wnioski i jak najwięcej pozytywnych momentów - dodał Gąstała.

Reklama
Jarosław GąstałaJarosław Gąstała

Strzelec Budzów - Żuraw Krzeszów 0:6 (0:2)

Gole dla Żurawia: Stuglik (dwa), Starowicz, Litewka, Górny, Shymanytsia

Składy:

Żuraw: Kachnic - Skrzypek (80' Brenk), Starowicz, Dybał, Bizoń (83' Wajdzik), Motor, Ćwiertnia, Górny (65' Shymanytsia), Litewka, Rak (75' Mika), Stuglik (80' Bielarz).

Strzelec: Brańka - Jurkowski, Kurowski, Furman (70’ Pinto), Mirocha, P. Burliga, Sałapat (75’ Kawala), Mirocha (72’ Frosztęga), Parszywka (69’ Janiszewski), Sergiel (46’ Korczak), Judasz.

Emocje trzymały do końca

Reklama

Gol zdobyty w doliczonym czasie gry przez Piotra Kardasia ostatecznie rozstrzygnął o losach spotkania Naroża Juszczyn z BCS Zawoja. Trudno było się tego spodziewać po godzinie gry, gdy na tablicy wyników w Lachowicach (tam mecz został przeniesiony) widniał rezultat 3:0 dla Naroża. Wydawało się, że w tym momencie emocje w tym spotkaniu zostały bezpowrotnie zakończone.

Zaczęło się zgodnie z planem, bo to Naroże, lider tabeli był faworytem tego spotkania. I lider rozpoczął strzelanie w świąteczną sobotę. W 11. minucie na strzał zdecydował się Marcin Kuszyk. Dominik Ficek zdołał tę piłkę odbić, ale wobec dobitki Marcina Drobnego niewiele mógł wskórać. Do przerwy podopieczni Marcina Ferka prowadzili 2:0. Rzut karny na gola zamienił Daniel Świder, chociaż nie zgadzali się z decyzją o jego podyktowaniu przybysze z Zawoi.

Reklama

Jeszcze więcej emocji wzbudził tymczasem gol numer trzy dla Naroża. Zaczął się on od uderzenia z 40 metrów... zawodnika BCS Zawoja Eryka Wróblewskiego, po którym piłkę próbował opanować w swoim polu karnym jeden z zawodników Naroża. Zdaniem drużyny z Zawoi, uczynił to przy pomocy ręką. Argumentacja na niewiele się zdała, a gospodarze wyprowadzili kontrę, po której w sytuacji sam na sam z Fickiem znalazł się Marcin Drobny. Strzał napastnika Naroża trafił w słupek, ale dobitka Pawła Romaniaka była już celna.

W 65. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Wróblewski, a gola zdobył Rafał Pasierbek. Na trzynaście minut przed zakończeniem spotkania, kontaktową bramkę dla BCS zdobył Bartłomiej Ficek, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym Naroża.

Reklama

„Pech” Naroża w tym momencie polegał również na tym, że na murawie nie było już najskuteczniejszych w tym sezonie zawodników: Marcina Drobnego i Daniela Świdra. Boisko wcześniej opuścił także Marcin Kuszyk, którego śmiało można nazwać, obok Świdra i Drobnego, kolejnym liderem drużyny, BCS uzyskał przewagę, ale efektem tego był „tylko” strzał Wróblewskiego w poprzeczkę. I nadszedł doliczony czas gry, w którym Zawoję „wyjaśnił” Kardaś.

Naroże Juszczyn - BCS Zawoja 4:2 (2:0) 

Gole dla Naroża: M. Drobny, D. Świder (k.), Kardaś, Romaniak.

Reklama

Gole dla BCS:  R. Pasierbek, B. Ficek.

Składy:

Naroże: Krupczak - Gąstała, R. Drobny, Bachul, Stawicki, D. Świder (70' Antolak) K. Świder, M. Kuszyk (60' S. Kuszyk), Kardaś, Romaniak, M. Drobny (75' K. Wróbel).

BCS: D. Ficek - R. Pasierbek, Świtek, M. Pasierbek, Dyrcz, Trybała, Wróblewski, D. Smyrak, Bartyzel, Bryndza (75' Pudalik), B. Ficek.

Garbarz Zembrzyce - KS Bystra 3:2 (0:0)

Gole dla Garbarza: Ezeh (trzy)

Gole dla Bystrej: Bala, Kulka.

Skład Garbarza: Ogarek - Żurek, Burliga, Kania, Abubakar (70' Głuc), Franik, Wróbel, Kwaśniewski, Porębski (78' A. Bańdura), Zajda (72' Łach), Ezeh. 

Reklama

Skuteczność ponad wszystko

Lepsze wrażenie po pierwszej połowie spotkania Jałowca Stryszawy z Halniakiem Maków Podhalański sprawiali goście. Cóż jednak z tego, skoro nie potrafili chociaż raz pokonać Mateusza Lenika. Największe zagrożenie makowianie stwarzali po stałych fragmentach gry. 

Gospodarze tymczasem niczym rasowy bokser wyprowadzili po przerwie dwa ciosy, jak się potem okazało-decydujące o ich wygranej. Ciosy po stałych fragmentach gry warto dodać. W roli głównej wystąpił Arkadiusz Witek, który zanotował w tym meczu asystę (najpierw) i gola (później).

Reklama

W 50. minucie Witek dośrodkował z rzutu rożnego, a Mateusz Harańczyk z bliskiej odległości trafił głową do bramki gości. Dwadzieścia minut później Witek bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego zmusił do kapitulacji Dawida Możdżenia.

Jałowiec miał w tym meczu jeszcze jedną niezłą okazję. Bartłomiej Iciek wychodził w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości i za bardzo uwierzył w siebie i chciał przelobować stojącego na 16-metrze Możdżenia. Przekombinował.

Dobrą zmianę w Halniaku tymczasem dał Dariusz Szymoniak. Napastnik Halniaka dwukrotnie starał się zaskoczyć Lenika, ale na staraniach się skończyło.

Jałowiec Stryszawa - Halniak Maków Podhalański 2:0 (0:0)

Gole dla Jałowca: Harańczyk, Witek.

Składy:

Jałowiec: Lenik - Harańczyk, Habowski, D. Korczak, Głuszek (82' K. Korczak), Świerkosz, Kwak (74' Rybak), Witek, Bachul *67' Bargiel), Iciek (67' Pietrusa), Barzycki (82' Guzdek)

Halniak: Możdżeń - Pena, Juan, Żarnowski, Sarnicki - Bisaga, Jończyk (80' Polak), Sapoń (75' Szymoniak), Lysiuk 46' (Ficek), Samir, Łukawski

Lachy Lachowice - Grom Grzechynia 7:1 (4:1)

Gole dla Lachów: Daniel Kachel (trzy), Lasik (dwa), Pyrzyk, Ponikwia.

Gol dla Gromu: Biel.

Składy:

Lachy: Nowak (70' Wiktorowicz) - Pyrzyk, Ponikwia, Kąkol, Daniel Kachel, Małysiak (60' Jakub Śpiewla), Jan Śpiewla (80' Piecha), P. Lasik (60' Spyrka), Sanietrzyk (60' Targosz), Bogdanik, D. Lasik.

Grom: Kotlarz - Radwan (60' Paździora), Krupczak, Toczek, Bałos (60' Kudzia), Zguda, Gruszeczka (75' Polak), Żurek (46' Suski), Kwaśniewski (46' Biel), Pająk, P. Surmiak.

Początek z marzeń

Już w 3. minucie Huragan Skawica wyszedł na prowadzenie w spotkaniu z Leńczami. Ze środka pola piłkę zagrał Mariusz Pacyga do zupełnie niepilnowanego Mateusza Matyji. Zawodnik ze Skawicy przyjął futbolówkę i mocnym uderzeniem po ziemi zmusił do kapitulacji Dawida Boro.

Szybko zdobyty gol ustawił losy spotkania. Huragan mógł i powinien swoje prowadzenie podwyższyć, ale podopieczni Krzysztofa Kudzi nie wykorzystali m.in. czterech sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy.

Tymczasem Leńcze zwłaszcza w końcowych fragmentach gry przeważały i z dużą determinacją dążyli do zdobycia, chociaż wyrównującego gola. Dążyli, ale nie zdążyli.

Huragan zatem rehabilituje się na wysoką porażkę z Naroże Juszczyn i utrzymuje pozycję na najniższym stopniu podium w tabeli.

Leńczanka Leńcze - Huragan Skawica 0:1 (0:1)

Gol dla Huraganu: Matyja.

Składy:

Huragan: Malik - Sumera, Kawulak (70' Fujak), Żywczak, Surzyn, Mirosław Pacyga, Tarnawski, Sebastian Pacyga, Mirosław Pacyga, Mariusz Pacyga (75' Bywalec), Matyja (70' Szafraniec), Sławomir Pacyga (83' Kozina).

Leńcze: Boro - Gajewski, Kolasa, D. Oleś, Flaka, Żak, R. Gębala (70' Smajek), Monica(75' Jabłoński) Chrzanowski(65' Pilch) Kubas, D. Gębala (70' Sz. Gębala)

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Naroże Juszczyn 26 70 115 30
2 Żuraw Krzeszów 26 66 93 28
3 Huragan Skawica 26 42 55 52
4 KS Bystra 26 41 59 59
5 Jałowiec Stryszawa 26 40 43 32
6 Strzelec Budzów 26 39 49 45
7 Korona Skawinki 26 38 47 37
8 Garbarz Zembrzyce 26 36 47 46
9 Halniak Maków Podhalański 26 34 55 49
10 BCS Zawoja 26 33 54 60
11 Leńczanka Leńcze 26 31 51 60
12 Lachy Lachowice 26 22 43 72
13 Żarek Barwałd 26 19 29 61
14 Grom Grzechynia 26 3 12 121


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Roben - niezalogowany 2022-04-17 12:30:56

    Szanowna Redakcjo A gdzie są relacje B Klasy????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Baca - niezalogowany 2022-04-17 19:14:27

    Panie Jarku dno

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości