W mediach społecznościowych coraz większą popularność zdobywa fałszywa teoria dotycząca rzekomego rozrzucania przez amerykańską armię „pudełek z kleszczami”. Według internetowych wpisów i nagrań wojskowe helikoptery miałyby zrzucać tajemnicze pakunki na pola i posesje rolników, aby sztucznie zwiększyć liczbę zakażeń boreliozą.
Narracja szybko została podchwycona przez środowiska antyszczepionkowe i zwolenników teorii spiskowych, a podobne treści zaczęły pojawiać się także w polskim internecie.
Autorzy publikacji sugerują, że działania te mają związek z kończącymi się pracami nad nową szczepionką przeciw boreliozie opracowywaną przez firmy Pfizer i Valneva. Według tej teorii wzrost liczby zachorowań miałby przełożyć się na większy popyt na preparat.
Źródłem całego zamieszania okazało się krótkie nagranie opublikowane przez amerykańską lekarkę holistyczną Sarah Outlaw. Kobieta twierdziła, że rolnicy odnajdują na swoich terenach pakunki pełne kleszczy. Problem w tym, że nie przedstawiła żadnych dowodów — ani zdjęć, ani dokumentów, ani świadków gotowych potwierdzić jej wersję wydarzeń.
Sprawą zajął się portal fact-checkingowy Snopes. Dziennikarze ustalili, że nie istnieją żadne oficjalne zgłoszenia dotyczące takich zdarzeń. Lokalne służby i urzędnicy również zaprzeczyli, by otrzymali informacje o podobnych incydentach.
Teorie związane z wykorzystywaniem insektów jako broni biologicznej mają jednak swoje historyczne tło. W latach 50. XX wieku amerykańska armia prowadziła eksperymenty z komarami i pchłami w ramach badań nad potencjalną bronią biologiczną. Najbardziej znana była Operacja Big Buzz z 1955 roku, podczas której rozproszono setki tysięcy komarów w celu sprawdzenia możliwości ich transportu i rozsiewania.
W kolejnych latach pojawiały się także spekulacje dotyczące kleszczy i boreliozy. W 2019 roku amerykański kongresmen Chris Smith domagał się sprawdzenia, czy Pentagon prowadził podobne eksperymenty. Ostatecznie w 2025 roku administracja Donalda Trumpa zatwierdziła środki na przygotowanie raportu w tej sprawie.
Specjaliści podkreślają jednak, że teoria o „zrzutach kleszczy” nie ma sensu z praktycznego punktu widzenia. Kleszcze przemieszczają się bardzo wolno, trudno kontrolować ich zachowanie, a samo przeniesienie choroby wymaga wielu czynników środowiskowych.
– Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której kleszcze są wykorzystywane jako broń biologiczna – mówi prof. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych. Jak podkreśla, problemem byłaby zarówno hodowla pasożytów, jak i brak kontroli nad skutkami ich rozprzestrzeniania.
Część internautów mogła błędnie interpretować tzw. tick bait boxes, czyli specjalne pudełka stosowane w walce z kleszczami. To legalne rozwiązanie wykorzystywane od lat w Stanach Zjednoczonych. Wabi ono myszy i inne drobne gryzonie, które po wejściu do środka zostają pokryte środkiem eliminującym kleszcze. System działa więc dokładnie odwrotnie niż sugerują teorie spiskowe — ma ograniczać populację pasożytów, a nie ją zwiększać.
Faktem jest natomiast, że firmy Pfizer i Valneva zakończyły trzecią fazę badań klinicznych nad szczepionką przeciw boreliozie oznaczoną symbolem LB6V. Według producentów skuteczność preparatu przekracza 73 procent. Szczepionka była testowana także u dzieci powyżej 5. roku życia, a firmy planują złożenie dokumentacji do odpowiednich organów regulacyjnych.
Naukowcy od lat alarmują, że populacja kleszczy rośnie, podobnie jak liczba zachorowań na boreliozę. Powodem są przede wszystkim zmiany klimatyczne, łagodniejsze zimy oraz przekształcenia środowiska naturalnego.
W Polsce problem również narasta. Według danych interaktywnej Mapy Kleszczy do 18 maja 2026 roku zgłoszono już ponad 2200 miejsc występowania tych pajęczaków. Najwięcej zgłoszeń pochodzi z centralnej części kraju.
Eksperci przypominają jednak, że nie każdy kleszcz przenosi choroby. Główny Inspektorat Sanitarny szacuje, że boreliozę może przenosić około połowa z nich, a największe zagrożenie występuje w północno-wschodniej Polsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze