Ekstremalna Droga Krzyżowa narodziła się 7 lat temu w Krakowie. Od tego czasu idea rozważania Męki Pańskiej samotnie, w trudzie i zmęczeniu, rozpowszechniła się w całej Polsce i nie tylko. W piątek (18 marca) przed Niedzielą Palmową, po raz czwarty wyruszyła Ekstremalna Droga Krzyżowa z Zawoi. Uczestnicy mieli do pokonania trzy trasy. Trasa Zielona i Niebieska prowadziła do klasztoru oo. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Zmagania na tych trasach podjęło odpowiednio 30 i 70 osób. Trasa Czerwona natomiast tworzyła pierścień z początkiem i końcem w Zawoi Centrum, będąc jedną z najtrudniejszych w Polsce. Ten wariant przeszło 25 osób. Tegoroczna Ekstremalna Droga Krzyżowa zgromadziła największą liczbę uczestników od początku jej istnienia.
Ekstremalna Droga Krzyżowa znacząco różni się od nabożeństwa Drogi Krzyżowej odprawianego w kościele. Nie jest lepsza i nie umniejsza wartości znanej nam dotychczas Drogi Krzyżowej, jednak ma inną formę. EDK bardziej trafia do ludzi szukających wyzwań i trudu, znudzonych dotychczasową formą nabożeństwa lub tych, którzy z Kościołem mają mało wspólnego. Jak tłumaczy ks. Jacek WIOSNA Stryczek pomysłodawca EDK „musi być pod górę, ciężko, w nocy i ma boleć. Ekstremalna Droga Krzyżowa zaczyna się wtedy, kiedy idziesz tak długo i tak Cię wszystko boli, że najchętniej wezwałbyś Boga, aby dał Ci trochę komfortu i odpoczynku. (...) Wtedy zaczyna się modlitwa, kiedy mimo tego, że boli i jest ciężko, potrafisz wznieść myśli do Boga.”
Dla tych którzy nie mieli okazji, a chcieli by wziąć udział, organizatorzy przypominają, że w każdej chwili można pobrać rozważania i opisy tras ze strony: www.edk.org.pl i samemu wyruszyć na swoją własną Ekstremalną Drogę Krzyżową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze