Czy w tym sezonie BCS Zawoja zagra jeszcze na swoim stadionie? Raczej tak, ale na pewno nie w najbliższym czasie. Wizyta nieproszonych gości, jak chmarę dzików opisał prezes klubu z Zawoi Łukasz Stopka, mocno utrudnia realizowanie piłkarskich celów drużyny.
Sytuacja w tabeli oświęcimskiej ligi okręgowej, gdzie grają seniorzy BCS Zawoja jest niedo pozazdroszczenia. Dwanaście zdobytych punktów w dziewiętnastu spotkaniach oraz przedostatnie miejsce w tabeli to z pewnością nie jest wynik, na jaki liczono w Zawoi.
Terminarz rundy wiosennej ułożył się tak, że BCS w czterech pierwszych spotkaniach aż trzykrotnie miał zagrać w roli gospodarza. To właśnie te mecze miały napędzić zespół na dalszą część sezonu. Nikt jednak nie spodziewał się, że podopieczni Jacka Kudzi będą zmuszeni rozgrywać spotkania w praktyce na wyjeździe - czy to w Lachowicach (mecz z Halniakiem Makowem Podhalańskim), czy w Suchej Beskidzkiej (w miniony weekend z Nadwiślanką Brzeźnica).
- Niestety, na nasz obiekt dwukrotnie wtargnęły dziki, rozrywając ogrodzenie od strony rzeki, niszcząc murawę i uszkadzając system nawadniania. Powoli usuwamy wyrządzone szkody, ale wszystko wymaga czasu. Uważam, że przez najbliższe 1–2 miesiące nie będziemy rozgrywać meczów na boisku w Zawoi. Kluczowe jest teraz to, czy trawa się przyjmie. Nie wiemy jeszcze, czy część murawy nie będzie musiała zostać wymieniona. Zamówiliśmy już trawę w rolkach. Zdajemy sobie sprawę z naszej sytuacji w lidze, a gra na własnym stadionie z pewnością bardzo by nam pomogła. Trenujemy na orliku w Zawoi Wilcznej, choć mam nadzieję, że w maju będziemy mogli wrócić przynajmniej na część naszego boiska, która ucierpiała najmniej. Rozważamy także wynajmowanie boiska na treningi raz w tygodniu. Zniszczenie stadionu oraz ciągła gra na wyjazdach oznaczają również straty finansowe – zarówno związane z remontem, jak i wynajmem obiektów oraz dojazdami. Co nas nie zabije, to nas wzmocni – powiedział prezes BCS Zawoja.
W planach gminy Zawoja znajduje się budowa boiska ze sztuczną nawierzchnią.
- To iskierka nadziei na przyszłość, bo wiem, że gmina nad tym pracuje. Boisko miałoby powstać w Zawoi Gołyni. W obecnej sytuacji byłoby to dla nas ogromne wsparcie. Trzymam kciuki – podsumował sternik klubu z Zawoi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze