Niejednemu kibicowi Babiej Góry zabiło mocniej serce, gdy w sobotę 28 czerwca o godzinie 17wybrał się na stadion przy ulicy Mickiewicza.
Zobaczyć ponownie w akcji Łukasza Mikę, Tomasza Ścieszkę, Kamila Dyducha czy atak, którego zdecydowana większość nie tylko lokalnych klubów zazdrościła swego czasu Babiej Górze, Michał Pacyga-Robert Starowicz, było czymś, co już się raczej nie wydarzy. Chyba, że kolejny tego typu mecz dojdzie do skutku.
Mecz awizowany był jako "Pożegnanie legend Babiej Góry", stąd jeszcze przed jego rozpoczęciem prezes Babiej Góry Mariusz Korczak wręczył Mikloszowi, Garemu i Lewemu pamiątkowe niebieskie koszulki suskiej drużyny. To nie były jedyne trykoty, bo wspomniana trójka otrzymała jeszcze białe koszulki z napisem Legenda.
- Byłem przed rozpoczęciem spotkania w szatni i nie ukrywam, że zakręciła mi się łezka w oku. Pamiętam wszystkich chłopaków i cieszę się, że w tym ważnym dla Łukasza, Tomka i Kamila dniu przyjechali, wrócili do Suchej Beskidzkiej. Życie jest jednak takie, że każdy z zawodników gdzieś jednak trafia, lecz mam nadzieję, że wszyscy miło wspominają czas spędzony w Babiej Górze. Takie mecze, takie spotkania bardzo wzmacniają i klub, oraz samych zawodników. Cieszę się, że były obecne również sympatie, żony zawodników czy dzieci. To była zdecydowanie trafna inicjatywa, którą warto kontynuować - powiedział prezes Babiej Góry.
Mecz? Mimo że towarzyski, to na boisku momentami trwała walka na całego. Najdobitniej przekonaliśmy się o tym po starciu Roberta Starowicza z Kamilem Talagą, po którym ten pierwszy długo nie podnosił się z murawy (ten drugi wstał nieco żwawiej). Mimo że roboczo drużyny zostały nazwane Wychowankowie Babiej Góry oraz Reszta Świata, to w trakcie meczu następowała przyjacielska wymiana w składzie. Zresztą, Łukasz Mika rozpoczął rywalizację w składzie Reszty Świata. To zresztą on jako pierwszy wpisał się w tym dniu na listę strzelców.
Łącznie bramek padło w tym spotkaniu 10. Zdecydowanie najładniejszym z nich było atomowe uderzenie z dystansu Maćka Żaczka, które śmiało mogłoby kandydować do miana bramki sezonu. Każdy gol wzbudzał jednak aplauz i zadowolenie wśród zawodników, jak i kibiców. Bramek mogło i powinno być więcej, ale momentami jak w transie bronił Talaga, który kilkukrotnie wygrywał pojedynki sam na sam ze Starowiczem czy Pacygą. W poprzeczkę przymierzył też z dystansu Maciej Melzer.
W drugiej połowie zaczęła gonić wynik Babia Góra. Nie było innej możliwości, bo do jej składu weszli Mika, Dyduch, Starowicz i Pacyga to raz, a dwa - przez dobre kilkanaście minut Babia Góra grała... z przewagą jednego zawodnika.
Ostatni gol w tym meczu to wyrównujące trafienie Jakuba Kociołka. Rzutów karnych w tym meczu jednak nie było. Była za to dogrywka, która jednak nie odbyła się na stadionie, ale w położonym niedaleko Siema Burgerze. I trwała o wiele dłużej niż regulaminowe trzydzieści minut.
Wychowankowie Babia Góry Sucha Beskidzka - Reszta Świata Babia Góra Sucha Beskidzka 5:5 (0:3)
Gole dla Wychowanków: Tomasz Ścieszka (trzy), Robert Starowicz, Jakub Kociołek.
Gole dla Reszty Świata: Michał Pacyga (dwa), Łukasz Mika, Patryk Brytan, Maciej Żaczek.
Składy:
Wychowankowie Babia Góra Sucha Beskidzka: Mateusz Bubiak - Amadeusz Żmuda, Rafał Magiera, Tomasz Szarlej, Paweł Starowicz, Jakub Kociołek, Michał Wójtowicz, Kacper Kubasiak, Krystian Krzeszowiak, Kamil Dyduch, Tomasz Ścieszka. Grali także: Grzegorz Salabura, Jan Bańdura, Paweł Józefiak, Artur Rzepka, Szymon Żaczek, Rafał Bisaga, Michał Chrząszcz, Łukasz Kubasiak.
Reszta Świata: Kamil Talaga - Jacek Kudzia, Przemysław Burliga, Karol Wójtowicz, Maciej Żaczek, Maciej Melzer, Patryk Brytan, Mateusz Lociński, Łukasz Mika, Robert Starowicz, Michał Pacyga, Grali także: Łukasz Gołuszka, Jarosław Gąstała, Patryk Bala, Dawid Steczek, Adrian Listwan. Był, ale nie grał: Michał Bałos.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze