We wtorek, 19 października, uroczyście otwarto nową siedzibę Babiogórskiego Centrum Kultury i Gminnej Biblioteki Publicznej w Zawoi. Okazały obiekt, który swoją bryłą i architektonicznymi detalami znakomicie wpisuje się w babiogórski krajobraz powstał w centrum miejscowości, w bezpośrednim sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 1.
Dzień po oficjalnym otwarciu instytucję kultury odwiedzili zwykli Kowalscy, a konkretnie uczniowie z gminy Zawoja, dla których odbył się wyjątkowy, poruszający i zmuszający do głębokiej refleksji spektakl „Ginczanka”. Monodram w wykonaniu Agnieszki Przepiórskiej z Teatru Słowackiego w Krakowie przybliża poezję, ale przede wszystkim zakończone dramatem życie Zuzanny Poliny Gincburg, znanej jako Zuzanna Ginczanka, międzywojennej polskiej poetce pochodzenia żydowskiego. Dziś później na deskach Babiogórskiego Centrum Kultury i Gminnej Biblioteki Publicznej w Zawoi wystawiono "Wywróconą bajkę o kapturku", a w piętek wystąpił Andrzej Grabowski w programie kabaretowym "Żywot człowieka zabawnego".
W sobotę w nowym obiekcie obu zawojskich instytucji kultury zorganizowano dzień otwarty z warsztatami i animacjami. Odbyły się warsztaty Lego Challenge, zajęcia artystyczne dla dzieci „Pod drzewem Kultury” i warsztaty plastyczne „Igraszki ze Sztuką”. Ponownie udowodniono, że gry planszowe przeżywają renesans.
Zwieńczeniem sobotniego dnia otwartego było wystawienie widowiska folklorystycznego "Życie pod Babią Górą - od narodzin do śmierci" w wykonaniu powstałego pięć lat temu z inicjatywy Ireny Denis Zespołów Regionalnego Cieślica. Wyjątkowy spektakl odbył się przy udziale dzieci z Zespołu regionalnego „Juzyna”. – Życie zatacza niezwykły krąg. Jeden człowiek się rodzi, inny umiera. Wśród wielu z nas nadal żywa jest symbolika świecy, jako kolejnego życia. Jednemu ta świeca się zapala, a innemu gaśnie. I niestety, to nie od nas zależy jak długo nasza świeca będzie płonąć – mówiła we wprowadzeniu do spektaklu Dorota Marek, kierownik artystyczny zespołu Cieślica.
Sobotni spektakl był sentymentalną podróżą, w której przystankami okazały się najważniejsze etapy ludzkiego życia. Była to podróż, którą obywa każdy z nas, ale z perspektywy górali babiogórskich, których życie było przed laty trudne, ale zarazem naznaczone wspólną pracą i zabawą. Szczególnie starsi wiekiem widzowie mogli przypomnieć sobie zabawy na polanie, pierwszy tzw. wypad na tańce, wesele, czy zamierające zwyczaje i obrzędy, w których ogromną wagę odgrywała symbolika – jak niepozorna czerwona wstążka, którą zaplatano dziewczynom w warkoczyki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze