Reklama


Dzień otwarty w nowej siedzibie zawojskiej kultury i czytelnictwa zwieńczony urzekającym widowiskiem (video)

25/10/2021 00:13

We wtorek, 19 października, uroczyście otwarto nową siedzibę Babiogórskiego Centrum Kultury i Gminnej Biblioteki Publicznej w Zawoi. Okazały obiekt, który swoją bryłą i architektonicznymi detalami znakomicie wpisuje się w babiogórski krajobraz powstał w centrum miejscowości, w bezpośrednim sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 1.

Dzień po oficjalnym otwarciu instytucję kultury odwiedzili zwykli Kowalscy, a konkretnie  uczniowie z gminy Zawoja, dla których odbył się wyjątkowy, poruszający i zmuszający do głębokiej refleksji spektakl „Ginczanka”. Monodram w wykonaniu Agnieszki Przepiórskiej z Teatru Słowackiego w Krakowie przybliża poezję, ale przede wszystkim zakończone dramatem życie Zuzanny Poliny Gincburg, znanej jako Zuzanna Ginczanka, międzywojennej polskiej poetce pochodzenia żydowskiego. Dziś później na deskach Babiogórskiego Centrum Kultury i Gminnej Biblioteki Publicznej w Zawoi wystawiono "Wywróconą bajkę o kapturku", a w piętek wystąpił Andrzej Grabowski w programie kabaretowym "Żywot człowieka zabawnego".

W sobotę w nowym obiekcie obu zawojskich instytucji kultury zorganizowano dzień otwarty z warsztatami i animacjami. Odbyły się warsztaty Lego Challenge, zajęcia artystyczne dla dzieci „Pod drzewem Kultury” i warsztaty plastyczne „Igraszki ze Sztuką”. Ponownie udowodniono, że gry planszowe przeżywają renesans.  

Reklama

Zwieńczeniem sobotniego dnia otwartego było wystawienie widowiska folklorystycznego "Życie pod Babią Górą - od narodzin do śmierci" w wykonaniu powstałego pięć lat temu z inicjatywy Ireny Denis Zespołów Regionalnego Cieślica. Wyjątkowy spektakl odbył się przy udziale dzieci z Zespołu regionalnego „Juzyna”. – Życie zatacza niezwykły krąg. Jeden człowiek się rodzi, inny umiera. Wśród wielu z nas nadal żywa jest symbolika świecy, jako kolejnego życia. Jednemu ta świeca się zapala, a innemu gaśnie. I niestety, to nie od nas zależy jak długo nasza świeca będzie płonąć – mówiła we wprowadzeniu do spektaklu Dorota Marek, kierownik artystyczny zespołu Cieślica.

Sobotni spektakl był sentymentalną podróżą, w której przystankami okazały się najważniejsze etapy ludzkiego życia. Była to podróż, którą obywa każdy z nas, ale z perspektywy górali babiogórskich, których życie było przed laty trudne, ale zarazem naznaczone wspólną pracą i zabawą. Szczególnie starsi wiekiem widzowie mogli przypomnieć sobie zabawy na polanie, pierwszy tzw. wypad na tańce, wesele, czy zamierające zwyczaje i obrzędy, w których ogromną wagę odgrywała symbolika – jak niepozorna czerwona wstążka, którą zaplatano dziewczynom w warkoczyki.   

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama