Kawał dobrego meczu obejrzeliby kibice, gdyby tylko mogli pojawić się na spotkaniu Bystrej z Gromem Grzechynia. Wygrał Grom, bo najprościej rzecz ujmując zdobył o jednego gola więcej od gospodarzy. To jednak zbyt prosta analiza, więc trochę ją rozbudujemy - goście stworzyli więcej konkretnych sytuacji pod bramką Dariusza Pustuły. Bystra, mimo niekorzystnego wyniku, może być jednak ze swojej postawy zadowolona (z wyniku nie, wiadomo). Dlaczego jednak jest tak źle "wynikowo", skoro było tak dobrze? Szwankowała w zespole z Bystrej celność strzałów, niekiedy bardzo, bardzo.
Statystyki z tego meczu mówią o nim wiele - to był otwarty mecz, z dużą ilością okazji podbramkowych. Goście z Grzechyni wiedzieli, że wygrana zapewni im wicemistrzostwo po pierwszej części sezonu (a patrząc na to co się dzieje, to może i na mecie sezonu). Mieli zatem o co grać. O tym, by dotrzymać kroku liderowi ze Skawicy zapewne niewiele drużyn w lidze myśli, ale już miejsce numer dwa, które może (po likwidacji klasy C, powstały trzy klasy B w wadowickim podokręgu; awans do A-klasy 2021/2022 wywalczą mistrzowie trzech B-klas oraz najlepszy z wicemistrzów z największą ilością punktów oraz bramek) być premiowane awansem jest kuszącą opcją. Drużyn, które mają chrapkę na wicemistrzostwo jest więcej, a wśród nich także i Bystra, która wiedziała, by z kolei dotrzymać kroku chociażby Gromowi, w sobotę musi zapunktować. Nie zrobiła tego, więc Grom odjechał.
Nie można nie wspomnieć o sytuacji, która niestety może coraz częściej na ligowych boiskach gościć, czyli o braku jednego sędziego bocznego. Szkoda, że w takim meczu, bo to nie był mecz o nic, doszło do takiej sytuacji. I tak ogólnie sędzia poradził sobie całkiem nieźle, a dwa błędy w każdej z połówek dla każdej z drużyn to i tak niezła statystyka. Bo Bystra, jak i Grom, nie atakowały szablonowo - goście głównie z wykorzystaniem środka boiska, gospodarze próbowali rozciągać drużynę z Grzechyni.
Pierwsza do ataku ruszyła Bystra - Dawid Różycki podał na prawą stronę do Szymona Sroki, który wywalczył tylko rzut rożny. Po wykonaniu tego stałego fragmentu gry przez Sławomira Basiurę, piłka trafiła w bliższy słupek. Grom skupił się na kontrach i kilka razy z rzędu pokazał się na połowie gospodarzy. Zaczął Piotr Surmiak, którego strzał zza pola karnego na korner wybił Dariusz Pustuła. Chwilę później indywidualny błąd zawodników Bystrej mógł wykorzystać Surmiak, lecz Pustuła wybija piłkę na róg. Grom miał zatem tylko rzut rożny - po jego wykonaniu niecelnie główkował Dawid Zguda.
Wariant, który w meczu z Dębem Sidziną przyniósł Gromowi gola, mógł się powtórzyć po wznowieniu gry z autu przez Wojciecha Palecznego i główce Mateusza Pająka. Ale się nie powtórzył, bo na posterunku był Pustuła. Przy następnej okazji już nie miał wiele do powiedzenia - w sumie to nic nie miał, bo Michał Malina wkręcił w ziemię jednego z defensorów Bystrej, dośrodkował w pole karne, a Piotr Surmiak z kilku metrów trafia do bramki.
Do końca pierwszej połowy Bystra była groźna, ale kolejni zawodnicy fatalnie pudłowali. Nawet nie trafiali w bramkę, a sytuacje mieli naprawdę dobre. Żeby zbytnio nie piętnować, to może tylko odnotuję, kto się mylił: Sroka z 17 metrów, Karol Szewczyk z 14 metrów czy po rzucie rożnym Igor Kulka. Ten ostatni wybrał najtrudniejszy sposób strzału, a okazało się, że był najbliżej powodzenia spośród innych prób swoich kolegów. Nadzieje w to, że jednak Bystra tego dnia może trafić do bramki odżyły po sytuacji Sroki, który co prawda przegrał sytuację sam na sam z Wojciechem Ogarkiem, ale przynajmniej trafił w światło bramki przeciwnika.
Grom po strzeleniu gola miał tylko jedną okazję - po indywidualnym błędzie w środku pola do strzału doszedł Surmiak, ale odważnym wyjściem (czy nie za odważnym i interwencją ręką poza polem karnym, oto jest pytanie) niebezpieczeństwo zażegnał Pustuła.
Druga połowa była co najmniej tak samo interesująca jak pierwsza. Jeszcze raz można rzucić okiem na statystyki - naprawdę to był miły dla oka mecz.
Zaczął z wysokiego c, tzn. w sumie to mógł zacząć, Piotr Surmiak, lecz nie wykorzystał prezentu ze strony bramkarza gospodarzy. Następnie Malina z 17 metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Bystra nie ograniczyła się tylko do oglądania na to, co serwuje Grom. Z dystansu przymierzył Piotr Urbański, a rykoszet sprawił, że sporo pracy miał Ogarek, który ostatecznie wybił piłkę na rzut rożny. Po kornerze (ale nie tym, tylko innym, żeby nie było) świetnie do strzału złożył się Patryk Bala, lecz piłka trafiła w jednego z zawodników Gromu i wyszła na kolejny korner. Zryw gospodarzy kończy się uderzeniem nad poprzeczką Różyckiego.
Piłkarze z Grzechyni przetrwali ten kwadrans dominacji Bystrej i odpowiedzieli dwoma akcjami. W pierwszej sytuacji stuprocentowej nie wykorzystał Piotr Surmiak, ale za to w drugiej... Wznowienie gry z autu, krótka przebitka, piłka trafia pod nogi Kamila Suskiego, a ten niesygnalizowanym, nie tyle mocnym, co piekielnie precyzyjnym uderzeniem wyprowadza Grom na dwubramkowe prowadzenie.
Gospodarze mogli szybko złapać kontakt - po jednej z najlepszych akcji Bystrej wzdłuż linii pola karnego zagrywa Kulka, ale żaden z jego kolegów nie przecina toru jej lotu. Wszystko jak należy było w kolejnej akcji Bystrej - cóż jednak z tego, skoro piłkę po uderzeniu Michała Migasa z linii bramkowej wybija zawodnik Gromu.
Długo trwało, zanim udało się Bystrej strzelić gola na 2:1. Po zagraniu piłki ręką, sędzia dyktuje rzut karny, którego na gola zamienia Kamil Urbański.
Zamiast jednak sytuacji na 2:2, to Grom mógł niebawem podwyższyć prowadzenie. Szans na gole numer 195 i 196 w swojej seniorskiej karierze nie wykorzystał jednak Piotr Surmiak. Mocnym akcentem mogła mecz zakończyć Bystra - akcję Bali z Kulką nie zamienił na bramkę żaden z zawodników gospodarzy.
Działo się w tym meczu, więc tym bardziej nie może dziwić bardzo głośna i ekspresyjna reakcja zawodników Gromie "po skończonej robocie". Zespół z Grzechyni wygrywa mecz w Bystrej i ląduje na drugim miejscu w tabeli.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA KS BYSTRA - GROM GRZECHYNIA
I POŁOWA:
| KS BYSTRA | GROM GRZECHYNIA | |
| STRZAŁY | 10 | 10 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 6 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 8 | 4 |
| RZUTY ROŻNE | 3 | 3 |
| SPALONE | 3 | 1 |
| FAULE | 5 | 10 |
| Ż. K. / CZ. K. | 0/0 | 0 |
II POŁOWA:
| KS BYSTRA | GROM GRZECHYNIA | |
| STRZAŁY | 17 | 9 |
| STRZAŁY CELNE | 3 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 14 | 7 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 0 |
| SPALONE | 0 | 2 |
| FAULE | 3 | 10 |
| Ż. K. / CZ. K. | 0/0 | 2/0 |
CAŁY MECZ:
| KS BYSTRA | GROM GRZECHYNIA | |
| STRZAŁY | 27 | 19 |
| STRZAŁY CELNE | 5 | 8 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 22 | 11 |
| RZUTY ROŻNE | 9 | 3 |
| SPALONE | 3 | 3 |
| FAULE | 8 | 20 |
| Ż. K. / CZ. K. | 0/0 | 2/0 |
KS Bystra - Grom Grzechynia 1:2 (0:1)
Gol dla Bystrej: K. Urbański (k.).
Gole dla Gromu: P. Surmiak, Suski.
Składy:
Bystra: Pustuła - Jurczyk, Migas, Ptaś, P. Urbański( 82" Jakub Kaczmarczyk), Sroka, Szewczyk, Różycki, Kulka, Bala, Basiura (46" K. Urbański).
Gromu: Ogarek - Krupczak, M. Paleczny, Zguda, M. Surmiak, Pająk, Gruszeczka (80" Bogacz), Suski, W. Paleczny, Malina (88" Bałos), P. Surmiak (90" Polak).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze