Bezbramkowy remis w regulaminowym czasie gry, dogrywka i rzuty karne, w którym tego jednego, jedynego obronił Wojciech Szczęsny. Reprezentacja Polski awansowała do mistrzostw Europy, które w tym roku odbędą się w Niemczech. Jak mecz wyglądał okiem naszych ekspertów: Jakuba Jeziorskiego i Jarosława Gąstały?
Jakub Jeziorski (trener Jordana Jordana):
- Mecz mógł się wydawać nudny, ale żyję piłką, jestem kibicem i nie było opcji, żeby podczas jego oglądania, zasnąć. To było wyrównane spotkanie, w którym żadna z drużyn nie podejmowała ryzyka, a kibice oglądali futbolowe szachy. Walia była bardzo agresywna, za faul na Bartoszu Śliszu należała się czerwona kartka. Graliśmy za wolno, ale taką taktykę obrał trener Michał Probierz. Przemysław Frankowski czy Nikola Zalewski potrafili podejmować ryzyko, grali jeden na jednego, ale u innych zawodników tego brakowało. Widać, że trener jest konsekwentny, jeżeli chodzi o wystawienie składu. To była na dziś jego żelazna jedenastka. Trzeba podkreślić bardzo dobre zmiany, a Bartosz Salamon pokazał i udowodnił, że obrońca może być ważnym elementem gry ofensywnej zespołu. Broniąc decydującego karnego, Wojciech Szczęsny odkupił swoje winy z meczów eliminacyjnych, gdzie przytrafiały mu się gorsze momenty. Cieszmy się, jedziemy na Euro.Reklama
Jarosław Gąstała (trener Strzelca Budzów i KS Bieni Bieńkówka):
- Polacy byli wyśmiewani, że trenują rzuty karny, ale to jest przecież element gry. Pojechaliśmy do Walii z jasnym celem awansu i został on zrealizowany. Wytrzymaliśmy ciśnienie. Byliśmy świetnie ustawieni, a trener Michał Probierz jest mistrzem świata, jeżeli chodzi o taktykę i jej realizację. Wiedział, jak ten mecz będzie wyglądał i jaki będzie jego przebieg. Napastnicy i skrzydłowi byli pierwszymi obrońcami. W grze Biało-Czerwonych nie było żadnego przypadku. To był kawał dobrej roboty. Walczyliśmy do końca, co było np. widać w postawie Nikoli Zalewskiego. Na wyróżnienie zasłużył z pewnością Jakub Piotrowski, który harował na całej długości boiska. Jak dla mnie, to był nasz bohater tego spotkania. Z drugiej strony jest Piotr Zieliński, który, chociaż ma duże umiejętności, to mnie nie przekonuje. Warto podkreślić zmiany, które były "w punkt". Wygrana z Walią była ważna nie tylko w kontekście awansu do Euro, ale też Roberta Lewandowskiego, bo pojawiały się głosy, że w przypadku niepowodzenia w Cardiff, zakończy reprezentacyjną karierę. Zagramy na Euro, to zawsze jest świetna sprawa. Mistrzostwa są blisko, w Niemczech, trzeba na nie jechać.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze