Za ratownikami Grypy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego kolejny bardzo pracowity weekend. Kilkukrotnie musieli między innymi interweniować w paśmie babiogórskim.
Wczoraj (w sobotę) pomocny ratowników GOPR potrzebowały aż trzy osoby, dla których wycieczka na Babią Górę zakończyła się niefortunnie. Pierwsze wezwanie napłynęło jeszcze przed południem bo o 10.50. Dotyczyło piechura, który w trakcie spinaczki na szczyt zasłabł. Mężczyzna po przebadaniu i ustabilizowaniu stanu został przetransportowany na Przełęcz Krowiarki.
Ratownicy nie zdążyli wrócić do bazy na Markowych Szczawinach, a ponownie brali udział w działaniach. W rejonie Skrętu Ratowników zespół napotkał turystkę skarżącą się na bóle brzucha z wymiotami oraz ogólne osłabienie. Po udzieleniu pomocy ratownicy przetransportowali kobietę na Przełęcz Krowiarki.
W międzyczasie do dyżurki na Markowych Szczawinach zgłosił się mężczyzna, który w rejonie klamer na Perci Akademików doznał urazu głowy. Po zaopatrzeniu rany ciętej wraz z rodziną udał się w kierunku parkingu.
Dziś w samo południe w samo południe ratownicy dyżurni zostali zadysponowani do wypadku rowerzysty, który poturbował się na trasie rowerowej Sokolica, będącej częścią Babia Góra Trails. Mężczyzna z urazem kończyny górnej, po zaopatrzeniu, został przetransportowany do Zawoi i przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze