Nie Adam Nawałka, nie Andrij Szewczenko, nie Jan Urban, Fabio Cannavaro czy Marcel Koller, ale Czesław Michniewicz został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. - Nie jestem zaskoczony, a taki ruch przewidziałem już bardzo dawno - mówi Jarosław Gąstała.
W poniedziałek, 31 stycznia o godz. 13.30 na specjalnie zwołanej konferencji prasowej na PGE Narodowym w Warszawie prezes PZPN Cezary Kulesza ogłosił, że to Czesław Michniewicz zostanie nowym trenerem reprezentacji Polski.
Po niespodziewanym odejściu z tego stanowiska portugalskiego szkoleniowca Paolo Sousy, który pod koniec grudnia ogłosił, że chce objąć posadę trenera brazylijskiego Flamengo, trwały gorączkowe poszukiwania jego następcy. Czas naglił tym bardziej, bo Polska zajęła drugie miejsce w grupie eliminacyjnej do mistrzostw świata i czekają ją baraże - najpierw z Rosją w Moskwie (24.03), a potem, w przypadku wyeliminowania Rosjan, spotkanie ze zwycięzcą spotkania Czechy-Szwecja (29.03, stadion Śląski w Chorzowie).
- Miałem trzech faworytów, a byli to Michał Probierz, Czesław Michniewicz i Marek Papszun. Nie jestem zaskoczony, że selekcjonerem został Michniewicz. Nie zaskoczyło mnie również to, że nazywany "polskim Mourinho" trener Michniewicz nie poradził sobie w Legii, bo ta jest źle zarządzana. W tym momencie wybór Polaka na trenera biało-czerwonych jest jak najbardziej decyzją zrozumiałą. Nie ma czasu na selekcję i „uczenia się kadry” przez trenera zagranicznego. Nie mamy czasu, bo baraż z Rosją już niebawem. Niestety, w Polsce trener Michniewicz nie jest doceniany. Uważnie go obserwuj i miałem okazje widzieć jego zajęcia, brać udział w wykładach. Jest bardzo dobrze przygotowany do tej roli. Na pewno trener Michniewicz ma plan pracy i sposób na pokonanie Rosji, choć będzie to bardzo trudna misja. Plusem jest to, że Czesław Michniewicz pracował już wcześniej z kadrą U-21. Ma odpowiedni warsztat szkoleniowy i odpowiednich do tego ludzi. Paolo Sousa? Okoliczności rozstania z kadrą nie powinny się wydarzyć. Na pewno w dużej mierze uzasadniona krytyka dziennikarzy, kibiców dotycząca jego pracy z naszą kadrą miała wpływ na jego decyzję. Uważam, że jako trener nie zachował się etycznie. Mógł taką decyzję podjąć po barażach. Osobiście, to gdybym był cały czas "kopany", negowany to nigdy bym się tak nie zachował. Od 1996 jestem trenerem i przez ten czas doświadczyłem takich sytuacji, że ktoś mi oferował pracę, kiedy byłem trenerem innego zespołu. Zawsze takie propozycje są trudne, tym bardziej, że nigdy nie wpisywałem do umowy klauzuli ewentualnego odejścia w trakcie trwania umowy do innego klubu. Starałem się być lojalnym i uczciwy do końca umowy. Choć w dwóch przypadkach , gdybym dzisiaj mógł cofnąć czas, to zmieniłbym wcześniej klub. Kilka tygodni po bardzo dobrej propozycji, klub w którym pracowałem, zerwał ze mną współpracę nie dając dokończyć realizację rozpoczętego planu. Te sytuacje dużo mnie nauczyły. Od pewnego czasu mówię otwarcie, że jak otrzymam propozycję z wyższej ligi to rozwiązuje umowę. Myślę, że jest to zdrowe i jasne stawianie warunków. Nikt wtedy nie powinien mieć do nikogo pretensji i żalu- mówi Jarosław Gąstała.
Umowa z Czesławem Michniewiczem została podpisana do końca 2022 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Buhahaha ma taki sam poziom jak były trener Suski..ihaaahaaa
Nie ma śmiechu. Po złym panie jeszcze gorszy nastaje. ????
Spokojnie z Rosją wygramy jak zacznie trenować eeeee
Czarny dzień Polskiej piłki , grabarz Legii Warszawa trenerem, na sszczęście na jeden mecz.
Byle by często nie chodził lub dzwonił do fryzjera.....
Buhahaha ma taki sam poziom jak były trener Suski..ihaaahaaa
Nie ma śmiechu. Po złym panie jeszcze gorszy nastaje. ????
Spokojnie z Rosją wygramy jak zacznie trenować eeeee