Matematyczne szanse na awans do ligi okręgowej jeszcze co prawda Żuraw Krzeszów ma, ale już teraz wiadomo, że w przyszłym sezonie jego szkoleniowcem nie będzie Bartłomiej Sałapatek.
Żuraw Krzeszów to jedyna drużyna w suskiej A-klasie, która w tym sezonie nie doznała goryczy porażki. Z bezpośrednim pretendentem do mistrzowskiego tytułu, krzeszowianie zdobyli cztery punkty (jesienią wygrali 3:0 w Krzeszowie, a na wiosnę zremisowali w Juszczynie 2:2).
Mimo to na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu, Żuraw ma cztery punkty straty do Naroża i tylko iluzoryczne szanse na awans do ligi okręgowej. Co nie zadziałało? "Gwożdziem" do trumny zespołu z Krzeszowa okazała się zbyt duża liczba remisów - aż sześć na 24 rozegrane spotkania, podczas gdy Naroże przegrało dwa mecze, jeden zremisowało, a resztę spotkań zakończyło po swojej myśli. Przypomnijmy, że w przerwie zimowej Żuraw dokonał bardzo konkretnych wzmocnień - przyszedł m.in. Wojciech Stuglik, Grzegorz Motor czy Dawid Litewka. Na nieszczęście dla Żurawia, Naroże na wiosnę straciło punkty tylko w meczu z Żurawiem, a pozostałe spotkania wygrało.
Grający prezes Żurawia Krzysztof Ćwiertnia postanowił po czterech latach pracy podziękować Bartłomiejowi Sałapatkowi za współpracę. Do końca sezonu, czyli w spotkaniach z Huraganem Skawica i BCS Zawoja, Sałapatek będzie jeszcze pełnił funkcję szkoleniowca Żurawia.
Tymczasem trwają rozmowy z kandydatami na stanowisko nowego trenera Żurawia Krzeszów. Kto nim ostatecznie zostanie, przekonamy się niebawem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze